Protest przeciw antypolskiej, rasistowskiej wypowiedzi szwedzkiej minister Margot Wallström

Margot Wallström i Benjamin NetanjachuSzwedzka minister spraw zagranicznych Margot Wallström i premier Izraela Binjamin Netanjahu.

Minister Margot Wallström

Rosenbad 4

103 33 Stockholm

Szanowna Pani Minister Margot Wallström.

12 stycznia, jadąc samochodem usłyszałem w radio Pani wypowiedź na temat sytuacji politycznej w Polsce, tzn. dotyczącej sprawy mediów oraz demokracji i słuchając Pani, jako ministra spraw zagranicznych Szwecji, przeżyłem szok.

To jest niewyobrażalne, jak minister szwedzki może rościć sobie prawo do wypowiadania się na temat wewnętrznych spraw Polski?!

Dziś – ciągle poruszony Pani wystąpieniem – odtworzyłem internetowy zapis radiowy Pani wypowiedzi i mój szok przeszedł w gniewny niesmak.

Postanowiłem zatem napisać do Pani niniejszy list jako do ministra spraw zagranicznych kraju, w którym ja jako Polak mieszkam od dziesiątków lat, a którego minister wypowiada się o mojej Ojczyźnie w sposób dla Polski szkodliwy, niekompetentny i arogancki. W sposób nam Polakom w Szwecji dobrze znany – o ogromnej dozie nieskrywanego lekceważenia nas Polaków przez szwedzką ksenofobię, a nierzadko zwykły rasizm. Jeżeli w taki wywyższający, mentorski sposób wyraża się Pani o Polsce jako suwerennym państwie – kraju sąsiednim – to można sobie wyobrazić, jak głęboko rasistowski stosunek ma Pani wobec nas Polaków – mniejszości w Szwecji.

A generalnie, mówiąc językiem popularnym, mogę bez przesady stwierdzić, że wypowiada się Pani jako zneurotyzowany bolszewik, opętany manią światowej rewolucji, którą koniecznie należy zrobić w każdym kraju i narodzie. I to bez względu na to, czy dany kraj lub społeczeństwo sobie tego życzy lub nie. Bo suwerenna wola kraju lub narodu jest bez znaczenia dla „bolszewika” Margot Wallström.

To niesmaczne uczucie jest pogłębione tym, że osobę Pani stawiałem wielokrotnie jako pozytywny przykład klasycznego polityka szwedzkiego, który określeniami polityczno-prawnymi sięga bardzo odległego okresu, który jest teraz dla wielu nieosiągalny i niezrozumiały. Mam tu na myśli Pani stosunek do tzw. kwestii palestyńskiej, której w obecnej Europie już chyba nikt nie potrafi potraktować uczciwie i odważnie równocześnie, tak jak Pani to czyniła niejednokrotnie.

Pisząc ten list do Pani byłoby chyba dobrze przedstawić się, co niniejszym czynię w paru zdaniach. W Szwecji otrzymałem azyl polityczny po stanie wojennym, jaki wywołano w Polsce w 1981 r. z powodu powstania ruchu „Solidarność”. Byłem w nim bardzo aktywnym działaczem. „Solidarność” upadła pod tym ciosem wewnętrznej okupacji. Ale jakiś czas po upadku „Solidarności” upadł również sam socjalistyczny system, który my antysocjaliści chcieliśmy pokonać lub przynajmniej uczłowieczyć czy zdemokratyzować. Czyli obu stronom nic się nie udało, a my aktywiści albo zostaliśmy w Polsce lub wyjechaliśmy na banicję. Ja wyjechałem i trafiłem do Szwecji i tak mieszkam tu do dnia dzisiejszego.

Mija już 35 lat od upadku „Solidarności”, część z nas Solidarnościowców odeszła, a to przez starość i śmierć, a to przez zapomnienie dawnych ideałów. Mała garstka, która z nas została, nigdy nie zapomniała niczego ze swych dawnych ideałów i przez ten cały okres nie wypuściła oręża z ręki. A to nawet wtedy, kiedy orężem tym było jedynie powielanie książek i artykułów prasowych oraz wzajemne rozsyłanie ich wśród nas, wypędzonych Polaków. Nadal pragniemy wolności, swobody naszego ducha, konieczności wypełnienia naszych odwiecznych ideałów, jakimi żyliśmy przez dziesiątki lat, aż do dnia wyborów w Polsce roku 2015. W tymże roku nasze trwanie, nasza walka nagle przybrała kształt rzeczywisty – nastąpiła wygrana w wyborach partii PIS. Wszyscy byliśmy tym zaskoczeni, a partia ta do tej pory nie wie, jak do tego doszło i jest wciąż słabo przygotowana do dźwignięcia tego ciężaru. To w takim stopniu, że reformy prawne czy medialne o mało nie zostały porzucone lub poddane kompromisowi, który – jak to często bywa – wypaczyłby sens tychże reform.

Jak widać partia PIS nie cofnęła się, a to nie tyle na ze względu na pryncypialność czołowych polityków tego ugrupowania, ale ze względu na naszą narodową determinację. My zdeterminowani Polacy nie pozwoliliśmy partii PIS cofnąć się.

My, szeroki front Polaków, dający różnorakie wsparcie PIS, nie jesteśmy ani członkami tej partii, ani nawet jej sympatykami. Nasz narodowy instynkt pchnął nas do poparcia tej partii w tych wyborach, a teraz kiedy partia ta jest u władzy pilnujemy, aby nie cofnęła się ona z drogi reform.

Przywództwo PIS wie, że ich kontrolujemy i czuje nasz oddech za plecami. PIS wie, że jeżeli cofnie się z drogi radykalnych reform, to my Naród odsuniemy PIS od władzy i to w okolicznościach wielkiej porażki, tak wielkiej, że partia ta rozpadnie się całkowicie. Choćby z tego względu Pani oskarżenia o brak „demokracji” w obecnym rządzie są bezpodstawne. Bo w obecnej sytuacji PIS gorliwie słucha woli ludu i jest tak bardzo demokratyczny, jak mało która partia w Europie. Proszę porównać choćby własną partię Socjaldemokratów: przecież ani jako partia, ani jako rząd nie spełniacie woli szwedzkiego społeczeństwa, ale wolę ukrytej koterii, która Państwem dyryguje.

Pani agresywne uwagi pod adresem rządu polskiego PIS, który jest rządem legalnym i większościowym, są o tyle szczególnie nie na miejscu, że obecny rząd socjaldemokratyczny w Szwecji jest rządem mniejszościowym (i faktycznie nielegalnym).

A okoliczności szczególne powstania tego rządu: Obecny mniejszościowy rząd szwedzki jest rezultatem spisku szwedzkiej koterii Sorosa. Jesteście niedemokratycznie wybranym rządem, który sprawuje władzę w Szwecji. Głównym celem tego rządu jest gościnne przyjęcie najazdu muzułmańskiego.

Obecny rząd socjaldemokratów szwedzkich w Szwecji to rząd jawnie antyszwedzki, antynarodowy, i niebezpieczny dla państw sąsiednich. Wszelkie okoliczności powstania tego rządu wskazują na to, że jest on rządem oszustwa wyborczego i jawnym pogwałceniem szwedzkiej konstytucji, czy nawet słabo zawoalowanym zamachem stanu.

Pod względem procentowym – w wyborach – siła Socjaldemokratów jest w Szwecji niższa niż PIS w Polsce: a biorąc aktualną popularność w społeczeństwie, to PIS bije wszelkie rekordy własnej siły poparcia społecznego, a szwedzcy Socjaldemokraci mają najniższe notowania w historii. Ale i tak macie Państwo siłę, a raczej bezczelność, aby własnemu społeczeństwu wytykać co chwilę populizm i ksenofobię. To znaczy szwedzka demokracja polega na tym, że władze pouczają społeczeństwo o tym, co jest politycznie poprawne, a co nie. W tym duchu arogancji Pani zagalopowała się i wyobraża sobie to, że podobnie może Pani pouczać naród polski jako całość i ten obecny rząd polski, który pierwszy raz po drugiej wojnie światowej pozytywnie odpowiada na wymagania społeczeństwa.

Według tego, co Pani przypuszczalnie sama ocenia: w Polsce, do roku 2015 wszystko było w porządku, a kataklizm antydemokracji nastąpił dopiero po tych wyborach. Czyli w Polsce – już poprzednio – była demokracja, praworządność i niezależne media.

Pozwolę sobie zatem podkreślić to, że ten okres „demokracji” i „niezależności” mediów w Polsce zbiega się z Pani karierą jako czołowego polityka w sąsiednim kraju Szwecji. Polskie przemiany „demokratyczne” rozpoczęły się w roku 1989 i Pani już wtedy była czołowym politykiem socjaldemokratycznym i sprawowała czołowe funkcje w rządzie. Zakładam, że nie było możliwe to, aby Pani nie słyszała tego, co działo się i wtedy, i przedtem w tym bliskim sąsiednim kraju – w Polsce.

A od roku 1989 działy się w Polsce rzeczy straszne, wstrząsające i przerażające, tak politycznie, geopolitycznie, socjalnie i ekonomicznie oraz w zakresie tzw. wolności mediów. Polska z kraju komunistycznego, ale przewidywalnego dla sąsiadów i własnego społeczeństwa, stała się miejscem wrogim, w pełni rasistowskim wobec własnego społeczeństwa, a dla jej sąsiadów nieprzewidywalnym geopolitycznie, bo np. rozpoczęła szeroko tajny wojskowy sojusz z Izraelem, który obecnie wykorzystuje Polskę do swoich celów wojskowych i terrorystycznych, a te działania mogą uderzyć w bezpieczeństwo np. Szwecji.

Mimo powstałej wtedy niebezpiecznej sytuacji dla całego regionu, sytuacji niemającej nic wspólnego z demokracją, wolnością mediów, ze słabo zawoalowanym nieposkromionym apartheidem, nie widać było Pani troski o demokrację w Polsce, o prawa człowieka czy niezależność mediów. Ja osobiście jakoś nie przypominam sobie, aby Pani w ogóle kiedykolwiek wypowiadała się o tamtej Polsce. Nie pamiętam również tego, aby ktokolwiek w szwedzkim establishmencie krytycznie wypowiadał się o nieludzkim charakterze zmian w Polsce. Nie było to też ukazane w jakichkolwiek mediach szwedzkich, które Pani uważa za demokratyczne, etyczne i niezależne. Szwedzkie władze państwowe z cichym przyzwoleniem patrzyły na to, jak Polska była rujnowana przez „prawa rynkowe” i szwedzkie wielkie koncerny miały swój udział w tym rabunku, a nierzadko szwedzki rząd miał udziały w tych szwedzkich koncernach plądrujących Polskę. Czyli – w Pani opinii – tamta Polska otwierająca szeroko drzwi międzynarodowym rabusiom była „demokratyczna”, a ta Polska, która chce się ratować przez zagładą, jest „niedemokratyczna”.

Aby nie być gołosłownym, ukażmy więc parę faktów, które żadnemu politykowi wysokiej rangi nie mogły ujść uwadze, a więc i Pani musiała je znać lub sobie wyobrazić, że miały miejsce:

Polska – państwo sąsiednie Szwecji – była w 1981roku na 10 miejscu w świecie w zakresie krajowej produkcji brutto, a był to przemysł ciężki lub strategiczny. Dziś dla porównania jest na około czterdziestym z przemysłem lekkim o typowym charakterze poddostawców, własność kapitałowa jest głównie zagraniczna.

W okresie 25 lat demokracji zlikwidowano polskie stocznie, wielkie zakłady produkcyjne lub to, co z nich zostało, sprzedano lub oddano prawie darmo zagranicznym inwestorom. Aby podać wymierne liczby, weźmy przykład banków: polskie banki zostały sprzedane za 2 miliardy euro, a ich wartość księgowa wynosiła 60 miliardów, czyli Polska została obrabowana na 58 miliardów euro przez „jeden wieczór”. Nie dziwi zatem, że w tym „złotym” okresie wyemigrowało z Polski 2.5 miliona Polaków – oficjalnie, a nieoficjalnie wielkość ta może wynosić nawet 4 miliony Polaków wypędzonych z własnego kraju. Nie dziwi zatem, że rocznie popełnia samobójstwo 6500 Polaków.

Poprzedni rząd i jego szef Donald Tusk z dumą podawał, że polskie służby socjalne intensywnie odbierają dzieci z polskich rodzin i umieszczają je w rodzinach zastępczych. Tym dumniej ten poprzedni rząd głosił, że jedynie ze względu na biedę rodziców odbiera się już około pięciuset dzieci rocznie. Czy Pani sobie to wyobraża? Przecież tamten rząd prześcignął samą Szwecję w tych zbrodniach przeciwko jedności rodziny, przeciwko miłości dzieci do własnych rodziców. Tego, co zrobił Donald Tusk, to nawet Socjaldemokraci nie potrafili dokonać w Szwecji, macie się od kogo uczyć!

W zakresie bezdomności w Polsce komunistycznej nie był żadnego przypadku bezdomności, a teraz tylko w Polsce jest ich 30.000, a licząc z tymi, którzy wyjechali za granicę i też żyją w zwierzęcych warunkach, liczba ta jest co najmniej trzykrotna. W Polsce nie ma prawa chroniącego lokatora przed wyrzuceniem na bruk i do tej pory wyeksmitowano już około 100.000 Polaków. Następna taka grupa czeka w kolejce do wysiedlenia. W dużej liczbie są to ludzie schorowani lub starzy, całkowicie bezbronni.

W zakresie geopolityki mamy sytuację, gdzie Polska, tj. duży, bogaty kraj, w środku Europy, został praktycznie pozbawiony wojskowej siły obronnej. Ta obecna armia, która jeszcze jest, składa się głównie z administracji i oficerów, i nie ma jakiejkolwiek siły bojowej. Za to – co bardzo groźne – powstały w Polsce „prywatne” służby porządkowe, ochrona (prywatna policja), a które faktycznie nie są prywatne, bo właścicielami tych spółek są organizacje izraelskie kontrolowane przez Mossad, czyli pod przykrywką prywatnej działalności, tzw. „ochrony”, porządku w Polsce pilnuje państwo Izrael. Jest to bardzo niebezpieczne, bo to prawdziwa obca armia prywatnych policjantów czy żandarmów wynosi około 300.000 ludzi. Czyli jest o wiele wyższa niż polskie wojsko z policją państwową włącznie. Co gorsza, ta prywatna policja nie jest kontrolowana w jakikolwiek sposób przez polski rząd. Mało tego, te izraelskie organizacje para-militarne otwarcie łamią polskie prawo, np. w postaci wysyłania polskich ochroniarzy do Izraela. A tam te siły policyjne z Polski mają pomagać izraelskiej policji zwalczać „terrorystów palestyńskich”, czyli innymi słowy, Polska jest w stanie konfliktu z Palestyną.

Ten system prywatnej policji wykazuje pierwsze oznaki prywatnej armii, co ma charakter arcyniebezpieczny nie tylko dla Polski czy kraju sąsiedniego Szwecji, ale i dla pokoju w skali całego świata. Podaję nieco szersze wyjaśnienie.

W styczniu 2014 przyjechała nagle do polski delegacja Izraela z około 70 członkami Knessetu, którzy rzekomo chcieli odwiedzić Oświęcim. Termin ten zbiegł się z pogróżkami Netanyahu o konieczności „obronnego” zbombardowania Iranu, bo rzekomo irańska bomba atomowa jest już gotowa i będzie użyta przez Iran do zniszczenia Izraela.

A na długo wcześniej była prowadzona kampania informacyjno-propagandowa w Izraelu i Polsce, mówiąca o konieczności sojuszu między Izraelem i Polską, a w ramach którego te społeczeństwa mają się wzajemnie odwiedzać. Nie chodzi tu faktycznie o żaden sojusz – bo to w końcu nawet jest śmieszne – ale o przygotowanie miejsca w Polsce na masowe osadnictwo żydowskie, bo „w Polsce żydzi czują się najlepiej”. A co ciągle szeroko rozpowiada był ambasador Izraela w Polsce Weiss, który często zapomina się i wypowiada tak, jakby ewakuacja Izraela do Polski była już zadecydowana i żydzi nieodwracalnie przyjadą do Polski. Oczywiście Polaków nikt o zgodę pytał nie będzie.

Podane są nawet konkretne liczby, żydowskie organizacje cywilno-społeczne mówią o konieczności wjazdu do Polski 3,5 miliona żydów. Organizacje te domagają się zmiany godła polskiego na symbolikę żydowską i chcą wprowadzenia języka hebrajskiego jako drugiego języka urzędowego Polsce. (Są to ośrodki częściowo zbliżone do ­Paideia – The European Institute for Jewish Studies in Sweden, który jest finansowane również przez szwedzkie władze). Ten ruch żydowskiego osadnictwa w Polsce miał już swój kongres założycielski, który odbył się w Berlinie. Około pół roku temu premier Netaniahu stwierdził, że terroryzm palestyński zmusi – na czas ograniczony – 1 milion żydów izraelskich do przemieszczenia się i opuszczenia miejsca zamieszkania.

To wszystko ma głębokie tło religijne. Nie jest tajemnicą to, że żydzi chcą zbudować Trzecią Świątynię Jerozolimską, w której będzie przygotowany tron dla ich mesjasza. Problem polega na tym, że miejsce na tę świątynię jest już zajęte, tam stoi moske Al- Aksa. Aby zatem budować świątynię dla tego mesjasza, trzeba najpierw zburzyć Al-Aksa. A wiadomo, że nie można tego zrobić w sposób administracyjny, czyli otwarcie siłowy, bo to wywoła muzułmańskie protesty czy groźbę wojny z nimi.

Aby temu zapobiec, meczet Al-Aksa musi być zburzony podstępnie. Odbędzie się to np. przez rzekomy atak Iranu na Izrael, gdzie głowica atomowa Iranu wymierzona w Izrael omyłkowo trafi Al-Aksa i go zburzy. To znaczy, że Izrael zaatakuje samego siebie, a oskarży o to Iran.

I tak już miało się wydarzyć właśnie w styczniu 2014 roku, ale z jakiegoś powodu Netanyahu nie dostał zezwolenia na taki atak Iranu na Izrael. Zaś tych siedemdziesięciu członków Knesetu w Polsce było nikim innym, jak uciekinierami szukającymi schronienia przed skutkami takich bombardowań. Biorąc zaś inne zaszłości czy rangę wielu członków delegacji Knesetu – np. główny sędzia sądu Izraela, który wchodził w skład tej delegacji – był wtedy zaplanowany wielki czyn polityczny: ustanowienia siedziby władz Izraela w Polsce – chciano utworzyć nowy Izrael w Europie. Siedziba rządu Izraela w Polsce miałaby mieć charakter chwilowy, ale oczywiście taki izraelski rząd w Polsce z siedzibą w Oświęcimiu lub Krakowie byłby już nieusuwalny. Po ustanowieniu siedziby rządu Izraela w Polsce nastąpiłoby zajmowanie polskich terytoriów przez żydowskich osadników i budowania państwa Izrael w Polsce. Nie jest to nawet sprzeczne z konstytucją Izraela, bo Izrael nie ma żadnej konstytucji, a więc kwestia jego granic jest otwarta.

Tak było planowane, ale coś się nie udało.

Plany jednak są nadal aktualne: Izrael chce się przenieść do Polski, a to, co pozostanie na Bliskim Wschodzie, będzie miało charakter formalno-państwowy.

+

Ten obecny furiacki atak na Polskę ze strony różnych ośrodków Unii Europejskiej, organizacji międzynarodowych, banków, instytucji rankingowych, również Pani agresywna, antypolska wypowiedź jest częścią tego planu światowego żydostwa, które chce osiedlić w Polsce parę milionów żydów. A na miejscu obecnej państwowości polskiej ustanowić jakąś kolonię Izraela, która będzie miała autonomię na prawach państwa, z prawem do własnej armii i policji. Jednak ciężar utrzymania ekonomicznego spadnie na zniewolone resztki narodu polskiego.

Obecne ataki na Polskę ze strony EU, Niemców, „demokratów” wielkich koncernów i banków oraz atak Margot Wallström mają za zadanie stworzyć warunki do instalacji Izraela w Warszawie i okolicach. Być może również częściowo w okolicach innych wielkich miast Europy.

Działania obecnego rządu w Polsce spowodowały panikę wśród światowego żydostwa. Światowy Izrael jest całkowicie zaskoczony rządem w Polsce, który jest większościowy, a nie koalicyjny, którym by można łatwo manipulować. Ta sytuacja jest skutkiem zbiegu okoliczności, gdyż ośrodki żydowskie w Polsce nie potrafiły zapewnić sobie sfałszowania wyborów do parlamentu, tak jak to było zawsze w ciągu tych „demokratycznych” 25 lat. Jest to między innymi skutkiem tego, że w Polsce powstał wielki „Ruch Kontroli Wyborów”, którego działania uniemożliwiły te tradycyjne już fałszerstwa wyborcze.

Podczas tamtych „demokratycznych” lat, na oczach „niezależnych mediów” zniszczono w Polsce gospodarkę, zniszczono armię, masowo wypędzono miliony Polaków z kraju i zadłużono kraj do krawędzi katastrofy – obecne oficjalne państwowe zadłużenie Polski to ponad dwa tysiące miliardów koron.

To wszystko było możliwe, między innymi z powodu braku społecznie kontrolowanych mediów. Bo te media, które Pani broni, były mediami skorumpowanymi, mediami na miarę tego żydowskiego apartheidu, który planował i planuje nieprzerwanie mord ludobójstwa na narodzie Polskim. To te faktycznie antypolskie media sprawiały, że przez 25 lat Polacy byli narodem „odurzonym”, niezdolnym do komunikacji wewnętrznej, a więc bezbronnym. I tak – bezkarnie – postępowano z Polakami, co wyraźnie widać po tych prostych faktach, które podałem powyżej, a które są niezaprzeczalne. Polska obecna prawie nie istnieje jako państwo, (co przyznali sami jego oficjele państwowi, potajemnie przez kogoś nagrani w pewnej restauracji – była to tzw. „afera taśmowa” z podsłuchami członków polskiego rządu).

Kraj już teraz jest na krawędzi podziału terytorium, które ma przypaść Niemcom, częściowo Ukrainie, a centralnie – Warszawa z okolicami ma przypaść Izraelowi. Polacy mają być wyzuci z prawa do własności czegokolwiek, pracować jako prości robotnicy w fabrykach lub na plantacjach, aborcja będzie powszechnie dostępna – czyli ma być tak, jak kiedyś Polakom zaplanował Adolf Hitler, a teraz Angela Merkel.

+

Taki jest plan, ale my jednak jesteśmy na posterunku i na to nie pozwolimy.

Wiemy, że jest organizowany szeroki front ataku na polski rząd i PIS. Główną osobą, która ma prowadzić tę akcję, jest Donald Tusk, który nie jest Polakiem, ale pół-żydem i pół-Niemcem. I wiemy, że Pani gra w jego drużynie przeciwko Polsce i tym samym szkodzi Pani nie tylko swemu własnemu socjaldemokratycznemu rządowi, ale i Królestwu Szwecji, bo uczestniczy Pani w agresji przeciw nam, za co trzeba będzie ponieść konsekwencje.

Tu przychodzi na myśl wojna szwedzko-polska, która zakończyła się „Pokojem w Oliwie” w 1660 roku. Nie wiem, czy Pani się tego uczyła w szkole, ale „warunkami pokoju” Szwecja zobowiązała się do zwrotu zrabowanych w Polsce dóbr kultury, a czego do dnia dzisiejszego nie spełniła i w dalszym ciągu zatrzymuje te nasze dobra. Jest też drugi poważniejszy aspekt: Polska w ramach porozumienia uznała na życzenie Szwecji księstwa pruskie, które były luterańskie. Później księstwa te przyłożyły ręki do rozbiorów Polski. Nasuwa się analogia obecnych wydarzeń do tamtych czasów. Widać wyraźnie to, że Pani napadając na Polskę bierze faktycznie udział w wojnie religijnej przeciw Polsce, bo taki podział jest wyraźny i Pani kieruje się instynktem luterańskim, uderzając w Polskę katolicką.

Wspomniany Donald Tusk jest osobą wysoce zainfekowaną. 10 kwietnia 2010 w katastrofie smoleńskiej zginął prezydent Lech Kaczyński i cała towarzysząca mu delegacja, razem 96 osób.

Nie była to żadna katastrofa, ani zamach lotniczy. Z Warszawy nie wyleciała do Smoleńska żadna delegacja, a lotu nie było w ogóle. Wszyscy zostali wyłapani w Polsce na jakiś czas przed 10 kwietnia i zamordowani, prezydent Lech Kaczyński został porwany prawdopodobnie na Litwie, podczas jego krótkiej wizyty w Wilnie.

Donald Tusk, jako ówczesny premier Polski, jest zamieszany – aktywnie lub pasywnie – w porwanie prezydenta Kaczyńskiego. Potem, po 10 kwietnia, Tusk użył wszelkich wpływów, aby prawda o zamachu na delegację do Katynia nie została ujawniona. Dodatkowo po samym 10 kwietnia 2010 zamordowano bardzo wiele osób, które były świadkami pewnych wydarzeń lub otrzymały pewne informacje o porwaniach i mordach. Za te skrytobójstwa bezpośrednią odpowiedzialność – jako premier rządu – ponosi Donald Tusk.

Jeśli Tusk nie zostanie zlikwidowany jako niewygodny świadek przez swoich wyższych międzynarodowych mocodawców, to będzie sprowadzony do Polski i przez te obecne władze postawiony w stan oskarżenia.

Tusk to wie. Obecne wysiłki Tuska, które mają doprowadzić do upadku tego rządu, są motywowane strachem przed odpowiedzialnością karną za zamach na prezydenta Kaczyńskiego, członków delegacji i dalsze ofiary wśród świadków.

Obecne wymaganie chwili dla nich to konieczność obalenia tego rządu w Polsce, taki jest główny scenariusz obecnych wydarzeń. Ale nie chodzi tylko o Polskę czy EU. Dodatkowym czynnikiem – głównym – mającym wpływ na decyzje EU w sprawie Polski jest Izrael. Sytuacja w terrorystycznym państwie Izrael ma wpływ na to, co dzieje się w Polsce i na decyzje EU. Wydarzenia w Izraelu mają absolutnie specjalny wpływ na sytuację w Polsce, która – jak napisano powyżej – jest planowanym miejscem nowego osiedlenia żydów Europie i tajnym militarnym sojusznikiem Izraela (tzn. jego kolonią).

Biorąc pod uwagę obecne zamachy w świecie jest wysoce prawdopodobne to, że nastąpi ich eskalacja i będzie spowodowany wielki zamach bronią masowego rażenia na jakieś wielkie miasto w Europie, a co ma odmienić wszystko. Zaś przede wszystkim poprawić pozycję Izraela – tak w Izraelu, jak i w Polsce. Taki zamach bronią masowego rażenia był zaplanowany właśnie na pogrzebie prezydenta Kaczyńskiego i to z tego powodu nikt z kluczowych przywódców światowych na pogrzeb nie przybył. Nawet Pani, która teraz tak martwi się o „dobre relacje” w Polsce.

Na zaplanowane izraelskie zamachy w Europie są wybrane dwa miejsca, które z pewnością zostały wzięte pod uwagę jako pierwsze. Pierwsze to elektrownia Barsebäck, drugie to Warszawa. Obie nuklearne katastrofy doprowadzą do skażenia terenu i łatwego wypędzenia z tych wielkich obszarów miejskich milionów ludzi, którzy sami, bez jakiejkolwiek innej przemocy, będą uciekać ze swoich domów. Elektrownia Barsebäck to gęsto zaludnione południowo-zachodnie wybrzeże w Szwecji z ośrodkiem w Malmo i z Kopenhagą w Danii. Z Warszawą jest podobnie – to wielki obszar i posiadający dużą ilość mieszkań, które mogą przejąć imigranci lub izraelici.

Atak odbędzie się albo samolotem pasażerskim, albo pod pozorem lotu i ataku takiego samolotu, bo ładunki założone będą już wcześniej. Źródłem ataku będzie obszar powietrzny Polski, bo Izrael całkowicie kontroluje siły powietrzne Polski i za pomocą tej logistyki, polskich baz lotniczych i morskich może łatwo zaatakować każdy kraj w tym regionie, zaś do elektrowni Barsebäck to rzut kamieniem.

Mentalnie czy też religijnie żydzi są całkowicie przygotowani do takich ataków, bo masowe morderstwa na nieżydach są żydom nakazane przez ich pisma religijne, a mentalnie, czy ideologicznie sprawę zdefiniowała dawno temu Golda Meir. Powiedziała ona, że jeżeli Izrael będzie zagrożony, to ma użyć broni jądrowej przeciw Europie. Te straszne brednie opowiadają między sobą faktycznie wszyscy żydzi bez wyjątku, a w Izraelu każde dziecko w szkole podstawowej wie, że Izrael ma bomby walizkowe i wysadzi w powietrze całą Europę, o ile zajdzie taka potrzeba. Z podobnych wypowiedzi bardzo wpływowych w Izraelu żydów wynika jasno to, że atak nuklearny na Europę jest częścią obecnej doktryny wojskowej Izraela. Parę lat temu Izrael chwalił się zasięgiem rakiet, które z Izraela mogły dolecieć aż do Rzymu. Obecnie mając bazy wojskowe w Polsce, które nie podlegają polskim władzom, Izrael może terrorystycznie zaatakować każde państwo w północnej Europie, czyli izraelskie pociski jądrowe mogą też łatwo dotrzeć do Sztokholmu.

+

Próba dalszego osłabiania Polski nie jest mądra, choćby dlatego, że się nie powiedzie.

Obecny stan polityczny w Polsce przypomina ruch „Solidarność”, ale nie należy wyciągać pochopnych wniosków, że również ten obecny ruch uda się zniszczyć tak łatwo jak tamten. Tamta „Solidarność” miała wadę braku ciągłości pokoleniowej Polaków, których pokolenia przywódcze zostały wymordowane w czasie wojny przez Niemców, a ich resztki po wojnie przez żydów. Nasz problem polegał na tym, że my, młodzi z „Solidarności”, nie mieliśmy starszych pokoleń w naszych szeregach, bo ich nie było. W ten sposób bez doświadczenia politycznego w naszych szeregach łatwo przegraliśmy z doświadczonym politycznie wrogiem tj. żydami – którzy tak teraz, jak i wtedy mieli wsparcie polityczne ze Szwecji. Czyli wtedy i podobnie teraz Szwedzi zwalczają Polaków, a wspierają żydów w walce politycznej w Polsce. Teraz jednak ten ruch polityczny w Polsce takiej wady braku starszego pokolenia już nie ma. Ten ruch odbudowy Polski jest ruchem wielopokoleniowym, oddolnym, narodowym i nie da się zniszczyć nikomu.

Mimo wielkiego wypędzania Polaków z Polski, mimo wielkich grabieży polskiego mienia, Polacy zaczęli podnosić się z kolan i już dłużej nie będzie można nas poniżać i okradać. To znaczy – waszymi słowy – uczyć nas „demokracji”, która uczyni nas słabymi, bezbronnymi wobec waszej agresji i rabunku.

Sytuacja ostatnich 25 lat jest rozpoznana całkowicie, a Polacy wiedzą, co robić i mają wolę walki. Polacy rozpoznali wszystkich wrogów i dawne propagandowe sentymenty już w Polsce nie funkcjonują.

Polacy pamiętają, że żydzi mieszkający w pokoju na ich ziemiach od tysiąca lat zawsze szkodzili Polsce.

Nasze pierwsze kontakty z nimi to kontakty z handlarzami niewolników, którzy w otoczeniu wynajętych obcych żołnierzy – bardzo często duńskich – napadali na nasze wsie i porywali Polaków w niewolę. Młodych mężczyzn kastrowano i sprzedawano do Hiszpanii, a młode kobiety sprzedano do burdeli arabskich na Bliskim Wschodzie. A zasada handlu ludźmi u żydów żerujących na słabej Polsce nie zmieniła się i proceder żydowskiego handlu Polakami i Polkami sprzedawanymi do burdeli trwa nieprzerwanie w Polsce od tysiąca lat.

Żydzi zawsze pomagali obcym wojskom w napadach na Polskę, tak było zawsze i bez wyjątku. Nawet w czasie drugiej wojny światowej witali wojska Niemieckie kwiatami i bramami powitalnymi tak powszechnie, że aż trudno oprzeć się cisnącemu się na myśl przysłowiu – kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.

I teraz jest podobnie – ci, którzy w Polsce otwierają Wam bramy naszych miast, propagują Was, donoszą na nas do Brukseli, to żydzi.

A nie tylko Niemcy byli beneficjentami żydowskich zdrajców, tak samo żydzi witali bolszewików, a kiedyś i Szwedów. Kiedy król szwedzki najechał na Polskę, to żydzi zawsze byli tymi, którzy wojskom szwedzkim otwierali tajemne bramy lub ujawniali inne tajemnice fortyfikacji. Kiedy polskie wojska były rozbite i nieobecne w miastach, żydzi do spółki z wojskiem króla szwedzkiego solidarnie mordowali, rabowali, gwałcili i okradli bezbronną ludność polską. Skończyło się tym, że Polska podczas wojny szwedzkiej straciła połowę własnej ludności (tj. 50%). Czyli skutki agresji żydowsko – szwedzkiej były dla Polski znacznie gorsze niż druga wojna światowa, a która uchodzi za straszną i nieludzką. Niezliczone i wstrętne kłamstwa szerzone w dzisiejszej Szwecji przez żydów przeciwko Polakom, a dotyczące drugiej wojny światowej, mają zatem swą ugruntowaną tradycję aliansu żydowsko-szwedzkiego.

To w ramach tej antypolskiej tradycji chce Pani dalej pomagać żydom w powrocie „polskich mediów” do stanu poprzedniego, to znaczy media mają znowu być niezależne od Polaków, aby dalej pomagać żydom kraść, mordować i gwałcić, a i Szwedom może też na nowo uda się wyciągnąć z tego jakąś korzyść.

Powtarzam raz jeszcze, tym razem ta kolejna już wojna przeciw Polsce się Wam nie uda.

+

Ta obecna wojna przeciw Polsce to wojna religijna sensu stricto.

To wojna religijna, którą my w końcu potrafimy nazwać po imieniu. A Wy motywy religijne tej agresji chcecie przemilczeć, załgać i nazwać to walką o demokrację i o praworządność etc.

Nie jesteście tymi, za których się podajecie: socjaldemokratami, ekologami, demokratami, feministkami, liberałami etc. Jesteście tajną sektą antychrystusową, która po wielowiekowym wyniszczaniu resztek chrześcijaństwa w Szwecji, obecnie wyniszcza socjalny dobrobyt w tym kraju, gwałci małe dzieci, utrudnia wykonywanie praw kobiet do macierzyństwa i rodziny, ogranicza prawa do wypowiedzi, zniszczyła przemysł, niszczy wojsko i dąży do likwidacji Szwecji jako państwa w ogóle. Można by tu podać dalsze przykłady, ale generalnie trzeba powiedzieć to, że czynicie dokładnie odwrotnie do tego, co deklarujecie, że robicie. A to nic nowego. Wasz faryzeizm jest najlepiej opisany w Ewangeliach i nie ma sensu, abym tu to powtarzał. Tak Was oceniam nie tylko ja, ale ogromna część społeczeństwa szwedzkiego – proszę sobie poczytać wpisy na szwedzkim internecie na temat tego rządu, którego jest Pani ministrem. Jest to straszne, co o Was piszą rodowici Szwedzi-socjaldemokraci.

Obecna agresja na Polskę, to słabo sklonowany wariant poprzednich wojen: Solidarności, II WS czy nawet okresu „potopu szwedzkiego” w Polsce. Zakładacie, że obecni Polacy to wciąż tacy sami naiwni słabeusze, którzy nic nie pamiętają ze swej historii, oczekują przyjaźni lub lojalności od swoich wrogów, nie rozpoznają motywów wszelakich poprzednich wojen, które przetoczyły się przez tę umęczoną polską ziemię.

My jednak pamiętamy to wszystko, znamy to wszystko, odbudowaliśmy ciągłość generacyjną Polaków, jesteśmy zjednoczeni w Chrystusie i pokonamy Was Jego ramieniem.

My Polacy nie pozwolimy na to, aby nas ponownie upokorzyć, nasze ciche siedzenie należy już do przeszłości. A jako mieszkający w Szwecji i według Waszych szumnie deklarowanych demagogicznych haseł o prawach równości o tolerancji domagamy się od Pani przeprosin za Pani agresywne słowa wobec Polski. Bo słowa te uderzają także w nas Polaków z mniejszości narodowej w Szwecji.

Jeżeli polski rząd nie potrafi zaprotestować przeciwko Pani antypolskim wypowiedziom, to my ten rząd rozliczymy za tę niewłaściwą pokorę w niedalekiej przyszłości. Jednak tu i teraz domagamy się od Pani wycofania słów, które padły.

My Polacy zamieszkali w Szwecji na to czekamy.

 Krzysztof Cierpisz

Lund 20160118

http://sverigesradio.se/sida/gruppsida.aspx?programid=3304&grupp=6438&artikel=6343526

Margot Wallström można spotkać na twitterze:

https://twitter.com/search?q=Margot%20Wallstr%C3%B6m&src=typd

Utrikesminister Margot Wallström

Rosenbad 4

103 33 Stockholm

Bästa Minister Margot Wallström,

Härmed överlämnar jag protest mot Ert uttalande som ägde rum den 12 januari i år i Svensk Radio, om den politiska utvecklingen i Polen.

Där Ni i egenskap av Sveriges Utrikesminister uttalade Er om situationen i Polen, i svensk massmedia. Från Ert uttalande kan man dra slutsatsen att Polen inte är suverän och Ni som svenskutrikesminister har rätt att påverka Polen i ”rätt riktning”.

Jag härmed protesterar mot det på vägnar av polsk minoritet i Sverige. Jag kräver från Er att ta tillbaka det uttalandet och att Ni ber oss Polacker i Sverige för ursäkt.

Jag har skrivit till Ert huvudyttrande – som bifogad.

Där visade jag att Ert uttalade inte var enbart kränkande utan också helt utan hänsyn till det politiska läget i Polen i bredare historisk tusen års gammal bakgrund. Dock, den skrivelsen har blivit så långt att av tekniska skäll skulle det inte vara möjligt att översätta den till svenskan på ett rätt sätt. Jag skickar dessa via svensk ambassad i Warszawa, och ambassaden, rutinmässig, kan översätta det på egna vägnar.

Vår polska ståndpunkt är att reformera massmedia i Polen och är resultatet av det demokratiska kravet från polska väljarna och Ni får inte lov att blanda Er i de polska inre angelägenheter och dessutom på ett så kränkandet sättet som Ni har gjort.

Vårt stånd punkt är att Ni med Ert agerande spelar våra ärkefiender rakt i händerna. Alltså nuvarande reformerna i massmedia i Polen är inriktade mot judiskt kotteri i Polen som sen Andra världskriget lyckades skapa apartheidliknande systemet i Polen och under dessa former drev ut Polacker från Polen. Detta i syfte att göra plats i Polen till ny etablering av judiska bosättarna från Israel.

Och de gamla media med dess rassegregeringsstruktur och generös antipolska attityd är nu statens Israel instrument som vill etablera sig i Polen på ett likadant sätt som de har gjort i Palestina. Alltså världsjudendom vill erövra Polacker dess land och bygga där judiskstat i Polen (Judeopolonia).

Till dess tillkommer Tyskland intresse som vill vrida klockan tillbaka och vill erövra Polen  Gdańsk, Śląsk och Polsk territorium väst om Warszawa.

Det är ingen ny situation.

Den situationen är identisk med Andravärlds kriget där år 1939 judar solidariska med Wehrmacht gjorde angrepp mot Polen för att bygga judiskstat på polskt territorium som skulle sträcka sig från Svarta Havet till Baltikum. Nu är de precis samma som innan bara att detta är ett andra försök. Visa skillnader finns: tex. istället av Adolf Hitler har vi i Berlin Angela Merkel.

 (-) Krzysztof Cierpisz

Lund

Bil. Polsk.

För kännedom:

Minister Witold Waszczykowski RP

Statsminister RP

Sejm RP

Svensk ambassad i Warszawa

Media

Opublikowano za: http://www.gazetawarszawska.com/politics/3097-protest-przeciw-antypolskiej-wypowiedzi-szwedzkiej-minister-msz

PS. W uzupełnieniu do tego protestu polecamy poniższe teksty o tym, jak Szwedzi wytresowani mentalnie przez 40 lat, realizują samozagładę własnego narodu, nie usuwając swojego antynarodowego rządu, który dali sobie narzucić przez Georga Sorosa, z udziałem minister spraw zagranicznych Margot Wallström, z utlenionymi na blond nordycki włosami:

I jeszcze syntetyczny  fragment wypowiedzi Alexa Jonesa  jak społeczeństwa Zachodu są coraz szybciej „gotowane niczym żaba” w kierunku totalitaryzmu i powszechnego ludobójstwa. Tak to nie bajka, to rzeczywiście się dzieje w Europie Zachodniej i USA.

Alex w swojej przemowie nazwał rzeczy po imieniu:Nie ogłoszą stnu wojennego w Niemczech, Szwajcarii, Holandii, Francji, czy w USA, Kanadzie albo Australii. Ogłoszą stan wyjątkowy, permanentnie, dotyczący obywateli. Francuzom nie pozwala się demonstracji przeciwko GMO, przeciwko otwartej granicy, przeciwko podatkom. Aresztowani są ludzie za przemówienia polityczne, w tym dwukrotnie lider partii konserwatywnej który prowadzi w sondażach elekcyjnych, Marie Le Pen.Hollande ogłosił permanentny stan wyjątkowy, teraz następuje finansowy stan wyjątkowy a poborcy podatkowi zgarniają pieniądze z kont bankowych. Zawsze prawdziwym powodem do wprowadzenia stanu wojennego są finanse.

W Niemczech i we Francji istnieje stan wojenny; z ramienia UE poddają zarządowi UE lokalne i rządowe siły policyjne i zarządzają zakaz krytyki muzułmanów, którzy są sprowadzani do Europy w celu rozbicia krajów. Hollande aresztuje przeciwników politycznych [ale to Polska stoi na dywaniku w parlamencie EU] i domaga się zwiększonych praw ze względu na stan wyjątkowy. Sprowadził muzułmanów, a gdy zaatakowali, ogłosił (publiczny) stan wyjątkowy.

Podobnie jest w Ameryce. W USA prasa nawołuje do ogłoszenia stanu wyjątkowego i odebrania obywatelom broni. Obama wielokrotnie mówił, że nie jest dyktatorem, nie może działać bez zgody kongresu w sprawie granic i broni, a w zeszłym roku stwierdził, że skoro kongres nie działał w sprawie broni (,,nie podporządkował się”), ja będę działał. Powiedział wyborcom: ja zmieniłem prawo i otworzyłem granice, kiedy kongres nic nie zrobił.

I tak dalej – aresztowania, prześladowania przez urząd podatkowy chrześcijan i przeciwników politycznych, otwarte granice i dyktatura Obamy poprzez specjalne zarządzenia przysługujące prezydentom bez zgody kongresu i poprzez scedowanie praw kongresu na rzecz prezydenta, łącznie z prawem interwencji militarnej gdziekolwiek w świecie.

Nie będzie ostrego stanu wojennego, ale powolna, pełzająca, letniej temperatury tyrania, a stan wojenny już mamy według wszelkich miar historycznych jakie istnieją; główne uniwersytety na całym świecie przyznają, że na Zachodzie panuje totalitaryzm.

Film pokazujący zburzone miasto- Wstrząsający!

Dead districts of Homs, Syria.

https://youtu.be/ol39pa__Rhk – efekty eksportu demokracji z USraela

Wypowiedz się