Wystąpienie Prezydenta Władimira Putina na posiedzeniu 70 sesji plenarnej Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych

Putin w ONZSzanowny Panie Przewodniczący,

Szanowny Panie Sekretarzu Generalny,

Szanowni Delegaci, Szanowni Państwo!

Jubileusz 70. sesji Organizacji Narodów Zjednoczonych to dobry powód, aby sięgnąć do historii i porozmawiać o naszej wspólnej przyszłości. W 1945 roku kraje, które pokonały nazistów, połączyły siły, aby zbudować mocne fundamenty powojennego pokojowego ustroju.

Przypomnę tylko, że kluczowe decyzje o zasadach współdziałania państw czy decyzje o powołaniu ONZ podjęto w naszym kraju podczas spotkania liderów koalicji antyhitlerowskiej, które odbyło się w Jałcie. System z Jałty był rzeczywiście okupiony cierpieniem i życiem dziesiątków milionów ludzi, dwiema wojnami światowymi, które przetoczyły się przez świat w XX wieku. Obiektywnie rzecz biorąc, system ten pomógł przejść przez burzliwe, a nawet dramatyczne wydarzenia ostatnich siedemdziesięciu lat, i uchronił świat przez poważnym wstrząsem.

Organizacja Narodów Zjednoczonych to struktura, która nie ma sobie równych jeśli chodzi o prawość, zasięg i uniwersalność. Tak, pod adresem ONZ pojawia się w ostatnim czasie niemało krytyki. Organizacja ta rzekomo wykazuje niewystarczającą skuteczność, a podejmowanie podstawowych uchwał napotyka na niemożliwy do pokonania sprzeciw, zwłaszcza między członkami Rady Bezpieczeństwa.

Jednakże pragnę zaznaczyć, że różnice zdań wewnątrz ONZ istniały przecież nieustannie przez te 70 lat funkcjonowania organizacji. Prawo do weta stosowane było zawsze: korzystały z niego i Stany Zjednoczone, i Wielka Brytania, i Francja, i Chiny, i Związek Radziecki, a następnie Rosja. Jest to całkowicie naturalne dla tak licznej i reprezentacyjnej organizacji. Podczas tworzenia ONZ nie zakładano, że będzie tutaj panowała jednomyślność. Istota organizacji polega właśnie na poszukiwaniu i opracowywaniu kompromisów, a jej siła to uwzględnianie różnych opinii i punktów widzenia.

Omawiane na forum ONZ decyzje przyjmują formę rezolucji lub w ogóle nie są uchwalane, jak mawiają dyplomaci: przechodzą albo nie przechodzą. Każde działanie państwa z pominięciem tego porządku nie jest prawomocne i przeczy Karcie Narodów Zjednoczonych i współczesnemu prawu międzynarodowemu.

Wszyscy wiemy, że po zakończeniu „zimnej wojny” – wiedzą o tym wszyscy – na świecie pojawiło się jedno centrum dowodzenia. Wówczas u tych, którzy stali na szczycie tej piramidy, zrodziła się myśl, że skoro są tacy silni i wyjątkowi, sami najlepiej wiedzą, co robić. A w konsekwencji nie trzeba się liczyć z ONZ, która nierzadko zamiast automatycznie zatwierdzać, legalizować decyzje, tylko przeszkadza, jak to się u nas mówi: „plącze się pod nogami”. Pojawiły się plotki, jakoby Organizacja w takiej formie, w jakiej ją utworzono, się już zestarzała, wypełniła swoją misję historyczną.

Oczywiście świat ewoluuje, a zatem i ONZ powinna nadążać za tą naturalną transformacją. Rosja na bazie szerokiego konsensusu jest gotowa do pracy nad dalszym rozwojem ONZ wraz ze wszystkimi partnerami. Uważamy jednak, że próby podkopania autorytetu ONZ są skrajnie niebezpieczne. Mogą doprowadzić do osłabienia całej struktury stosunków międzynarodowych. Wtedy nie będziemy już mieli żadnych zasad, poza prawem silniejszego.

Będzie to świat, w którym zamiast pracy zespołowej prym będzie wiódł egoizm, świat, w którym coraz popularniejsze będą dyktatury, a coraz mniejsze znaczenie będzie miało równouprawnienie, prawdziwa demokracja czy wolność, świat, w którym w miejsce prawdziwie niepodległych państw pojawią się liczne protektoraty, rządzone z zewnątrz. Co to w ogóle jest suwerenność państwa, o której już wspominali moi koledzy? Jest to przede wszystkim kwestia wolności, wolnego wyboru własnego losu przez każdą osobę, naród, państwo.

Nawiasem mówiąc, Szanowni Państwo, do tej grupy odnosi się również kwestia tak zwanej prawomocności władzy państwowej. Nie można bawić się i manipulować słowami. W prawie międzynarodowym, w sprawach międzynarodowych, każdy termin powinien być zrozumiały, przejrzysty, powinien być rozumiany w taki sam sposób i powinien mieć kryteria rozumiane w taki sam sposób. Każdy z nas jest inny i należy to uszanować. Nikt nie ma obowiązku podporządkowywania się jednemu modelowi rozwoju, uznanemu przez kogoś za jedyny i słuszny.

Nie możemy zapominać o lekcji płynącej z przeszłości. My, na przykład, pamiętamy o Związku Radzieckim. Eksport eksperymentów socjalnych, próby przyspieszania zmian w niektórych krajach na podstawie własnych poglądów i ideologii, miały często tragiczne skutki polegające nie na rozwoju, a niszczeniu. Zdaje się, że nikt nie uczy się na cudzych błędach, a tylko je powiela. I trwa teraz eksport tak zwanych rewolucji „demokratycznych”.

Wystarczy spojrzeć na sytuację na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, o czym mówił mój przedmówca. Oczywiście problemy polityczne i społeczne w tym regionie dojrzewały już od dawna, a ludzie pragnęli zmian. A co się tak naprawdę wydarzyło? Agresywna ingerencja zewnętrzna doprowadziła do tego, że zamiast reform instytucje państwowe, a nawet i samo życie codzienne uległy bezceremonialnemu zniszczeniu. Zamiast zwycięstwa demokracji i rozwoju szerzy się przemoc, nędza, katastrofa społeczna, a prawa człowieka, w tym prawo do życia, ma się za nic.

Chciałoby się zapytać tych, którzy spowodowali taką sytuację: „Czy w ogóle zdajecie sobie sprawę z tego, do czego doprowadziliście?”. Obawiam się, że to pytanie retoryczne, ponieważ nadal ważna pozostaje polityka, u podstaw której znajduje się zarozumiałość, pewność swojej wyjątkowości i nietykalności.

Widać wyraźnie, że w wielu krajach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej panuje próżnia władzy, w związku z czym szerzy się anarchia, która stanowi bezpośrednie schronienie dla ekstremistów i terrorystów. Pod flagą tak zwanego Państwa Islamskiego walczą już dziesiątki tysięcy bojowników. W ich szeregach są byli żołnierze z Iraku, którzy w wyniku agresji na ten kraj w 2003 roku znaleźli się na ulicy. Nowi bojownicy rekrutują się z Libii, której państwowość zniszczono w wyniku poważnego naruszenia Rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1973. A teraz do radykałów dołączają również członkowie tak zwanej umiarkowanej syryjskiej opozycji, którą wspiera Zachód.

Najpierw dostają broń, przechodzą szkolenie, a następnie przechodzą na stronę tak zwanego Państwa Islamskiego. Samo Państwo Islamskie powstało nie z próżni, a stopniowo wykształciło się jako narzędzie przeciw niewygodnemu reżimowi świeckiemu. Utworzywszy swój przyczółek w Syrii i Iraku, Państwo Islamskie czynnie poszerza strefę swoich wpływów na inne regiony, zmierzając ku muzułmańskiej dominacji na całym świecie. Nie ogranicza się tylko tymi planami. Sytuacja jest bardzo niebezpieczna.

Wobec tego obłudnym i nieodpowiedzialnym jest występowanie z gromkimi deklaracjami o zagrożeniach międzynarodowego terroryzmu, jednocześnie zamykając oczy na kanały finansowania i wsparcia terrorystów, w tym także z biznesu narkotykowego, nielegalnego handlu ropą, bronią, czy próby manipulowania ugrupowaniami ekstremistycznymi, wykorzystując je we własnych politycznych celach z nadzieją na to, że potem jakoś uda się nimi zająć, a tak naprawdę zlikwidować.

Tym, którzy tak postępują i tak myślą, chciałbym powiedzieć: Szanowni Państwo, macie do czynienia z okrutnymi ludźmi, ale nie głupimi ani prymitywnymi. Oni nie są głupsi od was, jeszcze nie wiadomo, kto tak naprawdę wykorzysta kogo do swoich celów. Najlepszym tego potwierdzeniem są najnowsze dane o przekazaniu broni terrorystom przez tę samą umiarkowaną opozycję.

Uważamy, że jakiekolwiek próby przypochlebiania się terrorystom, a tym bardziej uzbrajania ich, są bardzo krótkowzroczne, żeby nie powiedzieć skrajnie ryzykowne. W rezultacie globalne zagrożenie terrorystyczne może krytycznie wzrosnąć i zająć nowe rejony na świecie. Tym bardziej że w obozach Państwa Islamskiego szkoleni są bojownicy z wielu krajów, również europejskich.

Niestety, i powinienem to powiedzieć bez ogródek, Szanowni Państwo, Rosja nie jest tu wyjątkiem. Nie wolno dopuścić do sytuacji, w której bandyci, którzy już poczuli zapach krwi, powrócili do swoich domów i tam kontynuowali swoją brudną robotę. Nie chcemy tego. Nikt tego nie chce, czyż nie mam racji? Rosja zawsze stanowczo i konsekwentnie występowała przeciwko terroryzmowi we wszystkich jego wcieleniach.

Dziś wspieramy wojskowo i technicznie w walce z ugrupowaniami terrorystycznymi i Irak, i Syrię, i inne kraje w regionie. Naszym zdaniem wielkim błędem jest odmowa współpracy z syryjskimi władzami, praworządnym wojskiem, z tymi, którzy mężnie stawiają czoła terrorowi. W końcu należy przyznać, że poza praworządnym wojskiem prezydenta Asada i kurdyjskimi oddziałami ochotniczymi w Syrii tak naprawdę nikt nie walczy z Państwem Islamskim i innymi organizacjami terrorystycznymi. Znamy wszystkie problemy regionu, wszystkie spory, trzeba jednak opierać się na realiach.

Szanowni Państwo! Muszę zauważyć, że w ostatnim czasie nasze uczciwe i bezpośrednie podejście jest wykorzystywane jako pretekst, aby oskarżać Rosję o rosnące ambicje. Tak jakby ci, którzy tak mówią, sami nie mieli żadnych ambicji. Sedno tkwi nie w ambicjach Rosji, Szanowni Państwo, a w tym, że nie można dalej tolerować sytuacji, jaka się ukształtowała na świecie.

W rzeczywistości sugerujemy kierować się nie ambicją, a ogólnymi wartościami i wspólnym interesem na bazie prawa międzynarodowego, chcemy zjednoczyć siły, by rozwiązać stojące przed nami nowe problemy i utworzyć naprawdę szeroką międzynarodową antyterrorystyczną koalicję. Tak jak koalicja antyhitlerowska, i ta koalicja mogłaby zjednoczyć w swoich szeregach różnorodne siły gotowe stanowczo przeciwstawić się tym, którzy tak jak naziści szerzą zło i nienawiść do człowieka.

Oczywiście kluczowymi członkami takiej koalicji powinny być kraje muzułmańskie. Przecież Państwo Islamskie jest dla nich nie tylko bezpośrednim zagrożeniem, ale i swoimi krwawymi czynami kala największą religię świata – islam. Ideolodzy bojowników szydzą z islamu, wypaczają jego prawdziwe wartości humanistyczne.

Zwracam się do muzułmańskich duchownych liderów: ogromną wagę ma teraz zarówno wasz autorytet, jak i pouczające słowo. Konieczne jest uchronienie ludzi, którzy starają się werbować bojowników, przed podjęciem nieprzemyślanych kroków, a tym, których oszukano i którzy ze względu na różne okoliczności znaleźli się w szeregach terrorystów, należy pomóc znaleźć drogę do normalnego życia, złożyć broń, zaprzestać rozlewu krwi braterskiej.

Już w najbliższym czasie Rosja jako kraj przewodniczący Radzie Bezpieczeństwa zwoła posiedzenie ministerialne w celu przeprowadzenia kompleksowej analizy zagrożeń w regionie Bliskiego Wschodu. Przede wszystkim planujemy omówić możliwość uzgodnienia rezolucji w sprawie koordynacji działań wszystkich sił, które stanowią opozycję dla Państwa Islamskiego i innych ugrupowań terrorystycznych. Powtarzam: taka koordynacja powinna opierać się na zasadach Karty Narodów Zjednoczonych.

Liczymy, że społeczność międzynarodowa może wypracować wspólną strategię politycznej stabilizacji i społeczno-gospodarczej odbudowy Bliskiego Wschodu. Wtedy, Szanowni Państwo, nie trzeba będzie budować obozów dla uchodźców. Strumień ludzi, którzy są zmuszeni porzucić swoją ojczyznę, dosłownie zalał początkowo kraje sąsiednie, a teraz i Europę. Liczby dochodzą już do setek tysięcy, być może dosięgną milionów. Jest to w istocie rzeczy nowe wielkie i przykre przesiedlenie narodów, a jednocześnie trudna lekcja na nas wszystkich i dla Europy.

Chcę podkreślić, że uchodźcy niewątpliwie potrzebują współczucia i wsparcia. Jednak rozwiązać ten problem ostatecznie można jedynie poprzez odbudowę państwowości tam, gdzie została zniszczona, poprzez wzmocnienie władzy tam, gdzie instytuty te jeszcze istnieją lub się odradzają, poprzez wszechstronną pomoc – wojskową, ekonomiczną, materialną – krajom, które znalazły się w trudnej sytuacji, i oczywiście tym osobom, które, pomimo trudności, nie opuszczają swojej ojczyzny.

Oczywiście każdy rodzaj pomocy krajom suwerennym nie może i nie powinien być narzucony, a jedynie zaoferowany i to zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych. Wszystkie kroki poczynione w tym zakresie zgodnie z prawem międzynarodowym powinny być poparte przez naszą Organizację, a wszystko to, co jest sprzeczne z Kartą Narodów Zjednoczonych, należy odrzucić.

Co uważam za niezwykle istotne, to pomoc w odbudowaniu struktur państwowości w Libii, wsparcie nowego rządu w Iraku, wszechstronną pomoc prawowitemu rządowi Syrii.

Szanowni Państwo, najważniejszym zadaniem wspólnoty międzynarodowej z ONZ na czele jest bezpieczeństwo świata i gwarancja stabilności regionalnej i globalnej. Uważam, że powinniśmy zwrócić uwagę na dbałość o równość i niepodzielne bezpieczeństwo, bezpieczeństwo nie dla wybrańców, ale dla wszystkich. Tak, to złożona, trudna, długotrwała praca, ale nie mamy innego wyjścia.

Myślenie blokowe z czasów „zimnej wojny” i dążenie do opanowania nowych geopolitycznych przestrzeni wciąż jeszcze niestety dominuje u niektórych naszych kolegów. Najpierw – poszerzenie NATO. Pojawia się pytanie: po co, jeśli blok warszawski już nie istnieje, a Związek Radziecki się rozpadł? Mimo to NATO nie tylko wciąż funkcjonuje, ale i poszerza swój zasięg, podobnie jak jego struktury wojskowe.

Następnie postawiono kraje postsowieckie przed fałszywym wyborem: stanąć po stronie Zachodu czy zostać ze Wschodem? Prędzej czy później taka konfrontacyjna logika musiała się przemienić w poważny kryzys geopolityczny. Zdarzyło się to na Ukrainie, gdzie wykorzystano niezadowolenie znaczącej części społeczeństwa z grupy rządzącej i z zewnątrz sprowokowano przewrót zbrojny. W rezultacie wybuchła wojna domowa.

Jesteśmy przekonani, że zatrzymanie rozlewu krwi, znalezienie wyjścia z tej ślepej uliczki jest możliwe tylko przy całkowitym i sumiennym wypełnieniu porozumienia mińskiego z 12 lutego tego roku. Groźbami czy siłą broni nie uda się zabezpieczyć niepodzielności Ukrainy. A trzeba to zrobić. Trzeba realnie uwzględnić interesy i prawa ludzi w Donbasie, uszanować ich wybór, uzgodnić z nimi, tak jak to ustalono w Mińsku, kluczowe elementy ustroju politycznego państwa. Zawiera się w tym gwarancja tego, by Ukraina rozwijała się jak kraj cywilizowany, jak najważniejsze ogniwo w budowie wspólnej przestrzeni bezpieczeństwa i współpracy gospodarczej zarówno w Europie, jak i w Eurazji.

Szanowni Państwo, nieprzypadkowo nawiązuję do wspólnej przestrzeni współpracy gospodarczej. Jeszcze niedawno wydawało się, że w gospodarce, w której obowiązują obiektywne prawa rynkowe, nauczymy się omijać podziały, będziemy działać na bazie przejrzystych, wspólnie opracowanych praw, w tym zasad WTO, które zakładają wolność handlu, inwestycji, otwartą konkurencję. Jednak dzisiaj już niemal normą stały się jednostronne sankcje omijające Kartę Narodów Zjednoczonych. Sankcje te są nie tylko związane z celami politycznymi, ale i wykluczają konkurencję na rynku.

Podkreślę jeszcze jeden objaw rosnącego egoizmu gospodarczego. Wiele krajów idzie ścieżką zamkniętych i ograniczonych stowarzyszeń gospodarczych, przy czym negocjacje o ich utworzeniu toczą się w kuluarach, w tajemnicy przed obywatelami, kręgami biznesowymi, społeczeństwem i innymi państwami. Kraje, których interesy mogą ucierpieć, też o niczym nie wiedzą. Prawdopodobnie chcą nas wszystkich postawić przed faktem, że zasady gry uległy zmianie i to zmianie na korzyść wąskiego grona wybrańców, bez udziału WTO. Grozi to całkowitą utratą równowagi systemu gospodarczego, podzieleniem przestrzeni gospodarczej.

Problemy, o których mówię, dotyczą interesów wszystkich państw, wpływają na perspektywy światowej gospodarki, dlatego proponujemy dyskusję na forum ONZ, WTO i G20. W przeciwieństwie do polityki wyłączności Rosja proponuje harmonizację regionalnych projektów gospodarczych, tak zwaną integrację w integracji opartą o uniwersalne, przejrzyste zasady handlu międzynarodowego. Przykładem mogą być nasze plany połączenia Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej z chińską strefą ekonomiczną Jedwabnego Szlaku. Wciąż są duże perspektywy zintegrowania Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej i Unii Europejskiej.

Szanowni Państwo, wśród problemów, które dotyczą przyszłości całego rodzaju ludzkiego, jest również wyzwanie, jakim jest globalna zmiana klimatu. Jesteśmy ciekawi skuteczności konferencji klimatycznej ONZ, która odbędzie się w grudniu w Paryżu. W ramach wkładu naszego kraju do 2030 roku planujemy ograniczyć emisję gazów cieplarnianych do 70-75% w porównaniu z rokiem 1990.

Warto jednak spojrzeć na ten problem z szerszej perspektywy. Ustanawiając ograniczenia na szkodliwe emisje, wykorzystując inne w swojej naturze środki taktyczne, być może uda nam się na jakiś czas załagodzić ten problem, ale niewątpliwie definitywnie go nie rozwiążemy. Trzeba przyjąć zupełnie inne podejście. Istotą jest wdrożenie całkowicie nowych technologii inspirowanych środowiskiem, które nie powodują strat w otaczającym nas świecie, a istnieją w zgodzie z nim i pozwalają odbudować zachwianą przez człowieka równowagę między biosferą a technosferą. Jest to prawdziwe wyzwanie na skalę planety. Jestem jednak przekonany, że potencjał człowieka jest w stanie odpowiedzieć na to wyzwanie.

Musimy zjednoczyć siły i przede wszystkim te kraje, które dysponują potężną bazą badawczą i zasobami naukowymi. Proponujemy zwołać pod egidą ONZ specjalne forum, na którym przyjrzymy się kompleksowo problemom związanym z wyczerpywaniem się zasobów naturalnych, niszczeniem środowiska, zmianami klimatycznymi. Rosja jest gotowa zostać jednym z organizatorów takiego forum.

Szanowni Państwo, 10 stycznia 1946 roku w Londynie rozpoczęła się pierwsza sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Otwierając ją, przewodniczący komisji przygotowawczej, dyplomata kolumbijski Zuleta Ángel, sformułował bardzo pojemne, moim zdaniem, zasady, na których powinna opierać swoją działalność Organizacja Narodów Zjednoczonych. To dobra wola, pogarda intryg i podstępu oraz duch współpracy.

Dziś słowa te brzmią jak błogosławieństwo dla nas. Rosja wierzy w olbrzymi potencjał ONZ, który powinien pomóc uniknąć nowej globalnej konfrontacji i kierować ku strategii współpracy. Razem z innymi państwami będziemy konsekwentnie pracować na rzecz umocnienia centralnej roli koordynatora, jaką spełnia ONZ.

Jestem przekonany, że razem możemy uczynić świat stabilnym i bezpiecznym, zagwarantować warunki do rozwoju wszystkich państw i narodów.

Dziękuję za uwagę.

Prezydent Federacji Rosyjskiej

Władimir Putin

Nowy Jork, 28 września 2015 r.

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

PS. W uzupełnieniu wystąpienia dwa krótkie teksty:

Pierwszy – w którym uzupełniającą wystąpienie wymowę – wyraża maksyma:              w polityce – cierpliwość i czas są silniejsze niż siła i gniew .

Drugi – daje krótkie porównanie Rosji w 5 syntetycznych różnicach w liczbach: na koniec prezydentury Borysa Jelcyna w 1999 r. i za Prezydentury Władimira Putina w 2015 r

1. A co, jeśli Putin mówi prawdę?

26 kwietnia ukazał się w TV Rossija 1 film dokumentalny, w którym prezydent Władimir Putin opowiada o wydarzeniach z ostatniego okresu, w tym o „aneksji” Krymu, amerykańskim zamachu stanu na Ukrainie, i o stanie stosunków z USA i UE. Jego słowa brzmiały szczerze. W trakcie wywiadu były szef rosyjskiego KGB odpala polityczną bombę, znaną rosyjskiemu wywiadowi już dwie dekady temu.

Putin powiedział wprost, że jego zdaniem Zachód będzie zadowolony jedynie wtedy, gdy Rosja będzie słaba, cierpiąca i żebrząca od Zachodu, coś, do czego charaktery rosyjskie nie nawykły. Następnie rosyjski prezydent po raz pierwszy publicznie oświadczył coś, co rosyjski wywiad wie od prawie dwóch dekad, ale do tej pory nie ujawniał, zapewne w oczekiwaniu na czasy lepszych rosyjsko-amerykańskich stosunków.

Putin stwierdził, że terror w Czeczenii i na rosyjskim Kaukazie na początku 1990 roku był aktywnie wspierany przez CIA i zachodnie służby wywiadowcze, aby celowo osłabiać Rosję. Podał, że wywiad zagraniczny rosyjskiego FSB miał (już wtedy) dokumentację tajnej roli USA. Nie podał szczegółów.

To, co sugerował Putin, zawodowy wywiadowca na najwyższym poziomie, ja miałem szczegółowo udokumentowane z innych źródeł niż-rosyjskie. Raport ma ogromne znaczenie dla ukazania światu od dawna skrywanych planów wpływowych kręgów w Waszyngtonie, aby zniszczyć Rosję jako funkcjonujące suwerenne państwo, plany, które obejmują neo-nazistowski zamach stanu na Ukrainie i surowe sankcje finansowe użyte jak broń w wojnie z Moskwą. Poniżej jest opisane w mojej książce, Amerykańka „Heilige Krieg”.

  1. William Engdahl

First appeared:http://journal-neo.org/2015/05/15/what-if-putin-is-telling-the-truth/

Opublikowano za:  http://interesariusz.neon24.pl/post/122556,wojna-domowa-na-ukrainie-17-05-2015r-quo-vadis

1) 5 różnic między Putinem a Jelcynem

– specjalnie dla Ashleigh z CNN

Dziennikarka telewizji CNN podczas transmisji wystąpień światowych liderów skierowanych do Zgromadzenia Ogólnego ONZ w poniedziałek, 28 września, pomyliła Władimira Putina z Borysem Jelcynem. Fragment nagrania można obejrzeć na YouTube.

28 września Putin przemawiał w pierwszej dziesiątce światowych liderów z oenzetowskiej trybuny podczas jubileuszowej sesji Zgromadzenia Ogólnego w Nowym Jorku. Komentując finalną część przemówienia rosyjskiego lidera, 47-letnia dziennikarka Ashleigh Banfield powiedziała: „Rosyjski prezydent Borys Jelcyn kończy swoje przemówienie… Oj, przepraszam! Reaguję na wydarzenia sprzed 20 lat. Rosyjski prezydent Putin kończy swoje przemówienie w ONZ”.

Dla tych, którzy również mają problemy z rozróżnieniem rosyjskich prezydentów, Sputnik przedstawia pięć różnic między Putinem a Jelcynem.

1. Wiek

Prezydent Putin chciał stuknąć się z prezydentem Dudą kieliszkami, ale wycofał się …
Jelcyn został pierwszym prezydentem Federacji Rosyjskiej w wieku 60 lat. Putin został drugim prezydentem w 2000 roku w wieku 48 lat.

2. PKB

Za Jelcyna w 1999 roku: 195,9058 miliarda dolarów. Za Putina: 1,8606 tryliona dolarów w 2014 roku.

3. Demografia

Za Jelcyna w 1999 roku: liczba urodzeń – 1,214,689, liczba zgonów – 2,144,316. Przyrost naturalny —929,627.

Za Putina w 2014 roku: liczba urodzeń – 1,947,301, liczba zgonów 1,913,613. Przyrost naturalny +33,688.

4. Wybory

Wybory prezydenckie w Rosji w 1996 roku: 53,82% — Jelcyn. Wybory prezydenckie w Rosji w 2012 roku: 63,60% — Putin.

5. Rosyjskie rezerwy walutowe w złocie

Rezerwy walutowe w złocie na 1 grudnia 1999 roku — 11, 5 miliarda dolarów. Rezerwy walutowe w złocie na 1 września 2015 roku — 366,3 miliarda.

Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/swiat/20150929/1115336.html#ixzz3n8pB3EFy

wideo nieprofesjonalizmu CNN:
https://youtu.be/0D87kzSgmSA

PS. Polecamy więc, zwłaszcza dla Dociekliwych i Samodzielnie Myślących, przeczytanie w tym temacie i przeanalizowanie, co najmniej zamieszczone na poniższych linkach teksty i połączenie wielu „puzli” w pełniejszy obraz. Zalecamy czytanie i analizowanie w podanej kolejności.

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/08/uszkujnik-paradoksy-historii-tajna-historia-rosji-europy-i-swiata/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/12/wystapienie-prezydenta-wladimira-putina-na-posiedzeniu-70-sesji-plenarnej-zgromadzenia-ogolnego-organizacji-narodow-zjednoczonych/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/12/czego-chce-putin/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/12/syryjka-wyjasnia-dlaczego-nowy-porzadek-swiata-nwo-nienawidzi-syrii-wideo/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/12/brawo-rosja-swiatowy-bandyta-i-terrorysta-nr-1-usrael-rzucony-na-kolana/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/12/krzysztof-szotowicz-nwo-kolos-na-glinianych-nogach/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/12/bedziecie-zaskoczeni-troska-o-rodziny-w-rosji-i-na-bialorusi/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/02/co-zawdzieczaja-rosjanie-dyktaturze-putina-a-o-czym-polacy-moga-tylko-pomarzyc/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/12/dr-ignacy-nowopolski-ad2015-przeslanie-do-narodu-rosyjskiego/

Wnikliwe przestudiowanie i przemyślenie zawartych treści zaoszczędzi czytania co najmniej kilku tysięcy stron, w tym zwłaszcza gazetowej „sieczki”, gdzie ważna prawda ukryta jest w mieszance wielkich kłamstw z mało ważną prawdą, która służy jedynie uwiarygodnieniu wielkich kłamstw.

Więc trzeba czytać i analizować, analizować, analizować… i wydobywać ważną prawdę na powierzchnię oraz … realizować według zasady australijskich Aborygenów: „Musisz stać się tą zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.”

Redakcja KIP

Wypowiedz się