Aleksander Szymczak: REFLEKSJE POWYBORCZE

Wybory 3O wielu rzeczach i działaniach w procesie przygotowawczym do wyborów, z pewnych względów, lepiej mówić po tym akcie. Tylko prawda nas wyzwoli, głosi znany cytat z Biblii. Dlatego tak cenna jest prawda i tak szatańsko są niszczeni ci, którzy ją głoszą. Jak mawiał George Orwell – „Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, co ją głoszą. Prawda jest mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania, jest rewolucyjnym czynem”.

Prawda jednak jest pożądana dlatego, by oczyścić z narosłych grzechów i wypaczeń. Aby przyniosła jak najlepsze owoce, powinna być powiedziana w stosownym czasie. Na błędach wszak – uczymy się.

Prawda pierwsza – gratulacje dla wygranej partii PIS. Poparło ją ok. 18,7% Polaków. Czy z takim poparciem będzie wam łatwo rządzić? Połowa Narodu znów „olała” wybory. Czy wiecie co to oznacza, nie dla partii wszelakich, bo one znów dostały swoje „koryto”, ale dla Narodu Polskiego? To oznacza, że w Sejmie nie będzie tak dużo patriotów, by uchwalić niezbędną nową Konstytucję (trzeba 2/3 Sejmu). Nie dopełniamy obowiązku dbania o Dobro Wspólne (art.82 Konstytucji), nie mówiąc już o grzechu zaniedbania. Dlatego nie będzie tak oczekiwanego – nowego modelu politycznego w Polsce. System zawłaszczenia Polski przez partyjniactwo zostanie!

Stworzyliście (PIS) jednak stan pewnej nadziei w Narodzie – NIE ZAWIEDŹCIE !

Prawda druga – wskutek naszej absencji w wyborach, ci którzy przez osiem lat stworzyli amberpolskę, czyli państwo aferalno-korupcyjne, utrzymali się przy korycie! Wg wyliczeń Fundacji Republikańskiej na podstawie m.in. raportów NIK, od 2007 do teraz dług wzrósł od 527 mld zł, do ponad biliona! Czy zapomnieliśmy już co potrafiliśmy zrobić z AWS? Tak teraz powinniśmy spuścić do szamba ten duet POPSL ! Cieszę się, że ci, którzy walczyli z Krzyżem w Sejmie, poszli się „bujać”. Krzyż w Sejmie został, zaś lewactwo usunięto! Ktoś podrzucił i ferował w mediach nowy twór „Partię Razem”. To oczywiste działanie na… „wycięcie” komuchów czyli „Zlewu”. Kto umie patrzeć na telewizję, ten zobaczył jak windowano nową twarz PO w postaci „Nowoczesnej” Petru. Dziwne, że tylu dało się nabrać na – nowinkę political fiction.

Prawda trzecia. Cieszyć może to, że 42 posłów będzie z jedynego tu komitetu bezpartyjnego i antysystemowego. Jednak Kukiz, a więc i Polska patriotyczna, powinna czuć pewien niedosyt. Mogliśmy mieć ze 100 posłów i kilkunastu senatorów. Kukiz w wyborach prezydenckich zdobył ponad 3 mln głosów. Teraz dostał 1,33 mln. Kto zawinił? Jakie służby zadziałały? Od 10 maja, gdy był już znany wynik, do wczesnej jesieni można było jeszcze powiększyć zwolenników i zbudować – silny ruch społeczny. Po tamtym sukcesie, coś zaczęło się kruszyć. Pierwszy błąd to wymiana – wygranego w końcu, sztabu wyborczego Kukiza z jego przewodniczącym Hałaczkiewiczem. Normalnie – nie wymienia się zwycięskiego zespołu! Wzięcie na listy wyborcze osób kontrowersyjnych jak np. muzyk „Liroy”, spowodowało celowy czy zaprogramowany odpływ elektoratu. Głupota sztabu, czy – ktoś tak nakazał? To nieważne, że teraz „Liroy” został posłem, bo uszczerbek na wizerunku był ogromny, co zaowocowało teraz tylko 1,33 mln głosów! Dlaczego tak późno akceptowano kandydatów na senatorów? To spowodowało, że tylko 8 kandydatów od Kukiza, zdołało zebrać wymagane 2 tys. podpisów. Głupota – czy ktoś celowo opóźnił? Oddolne listy do Sejmu z poszczególnych okręgów, nie zawsze znalazły „uznanie w centrali”. Tak było na Podlasiu a zmienianie list na górze, spowodowało, że prawie całe struktury Kukiza przeszły do nowego ugrupowania „JOW bezpartyjni”, założonego zresztą przez „odrzucony sztab Kukiza” z 10 maja 2015. Dobrze, że choć teraz będzie w Sejmie ktoś, kto będzie patrzył pilnie na lepkie łapki partjokratów!

Prawda czwarta. Wskutek pychy, buty, zadufania i megalomanii – przegrali lokalni potencjalni kandydaci. Ja dostałem od „JOW bezpartyjnych” tylko ok. 100 godzin, by zebrać 2 tys. podpisów (tak wygląda ten – partyjny JOW) na senatora. Zebrałem 800-900. Czy ktoś celowo tak późno dokonał akceptacji? Czy jesteśmy skazani, by wciąż wybierać dla naszego okręgu – senatora partyjnego z Białegostoku? Pogratulować trzeba młodemu Andruszkiewiczowi z listy Kukiza, bo nie każdy jest w stanie zebrać ponad 15 tys. głosów. Jednak powinien być bardzo pokorny, bo nawet może nie zdaje sobie sprawy z pewnego niebezpieczeństwa. Jest taki znany mechanizm, że gdy ktoś zaczyna „bawić się polityką” w wieku b. młodym, to wielu z nich nie dożywa „starości politycznej”. Po prostu, to ich przytłacza i nie „wytrzymują”, odpadają – a szkoda. Młodym brakuje jednego, doświadczenia życiowego a to sprawia, że nie są poważnym partnerem w dysputach. Obserwowaliśmy już zachowania młodzieży wpuszczonej „na salony”, gdzie widzieliśmy – hajlującego posłą Bosaka (LPR).

Przegrał nasz były burmistrz Kiełczewski (od Kukiza). Spadek był ogromny, bo z 4 tys. głosów (wybory samorządowe), do obecnych 870 głosów w Grajewie. Cóż, chyba ludzie się poznali a zwłaszcza nasz – komitet d/s JOW. Gdy chyba jako jeden z pierwszych w województwie się zarejestrowaliśmy, zrobiliśmy wykład na koniec czerwca n/t JOW a baner zaraz zawisł w centrum Grajewa, to niestety. Ukazał się tendencyjny i manipulacyjny artykuł w tutejszym „NG”, gdzie zauważono – niewidzialnego „wojownika” Kiełczewskiego a istniejącego (choćby widoczny baner) naszego komitetu nie dostrzeżono. Kiedy ustalaliśmy listy sejmowe, na wyraźne i terminowe zalecenie, by lokalne „komitety Kukiza” dogadały się, nasz Kiełczewski nie odpowiedział na nasze zaproszenie na spotkanie (zamiast dołączyć do istniejącego już komitetu, założył swój). Jego ciągłe – „ja jestem blisko Pawła” (Kukiza), wbiło go w pychę i nie pozwoliło na współpracę. To zraziło ludzi do niego. Pomijam już fakt, że „obrabiał mi d…pę podczas podróży do Lubina na spotkanie z Kukizem. Mści się to, bo nigdy w polityce indywidualista niczego nie osiągnie.

Tak czy siak, już są zapowiedzi wiosennych wyborów samorządowych. Poprzednie z jesieni 2014 były sfałszowane i to należy naprawić. Należy „wyciąć” tych, którzy dostają się tam wskutek kupowania głosów – co doskonale wiedzą grajewiacy. Organizujmy się- patrioci.

Aleksander Szymczak

PS. Opublikowany tekst osoby zaangażowanej w przygotowanie i kampanię wyborczą oraz jako uważnego obserwatora przedwyborczej sceny politycznej, potwierdza jedynie wcześnie opublikowane analizy systemu i prognozy kolejnych wyborów. Przypominamy je na poniższych linkach:

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/10/prof-dr-hab-artur-sliwinski-mit-demokratycznych-wyborow-w-polsce/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/10/dariusz-kosiur-kolejne-wybory-znow-wedlug-zydowskiego-scenariusza/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/10/gorzkie-konsekwencje-bezmyslnej-wiary-w-slodkie-klamstwa-niz-gorzka-prawde-o-sytuacji-w-polsce/

Te treści można podsumować, znanym porzekadłem: „głosowali jak chcieli, a wybrali kogo trzeba.”

Redakcja KIP

Wypowiedz się