Lesław Michnowski – Powstrzymać III Wojnę Światową, Część I

Trzecia wojna światowa

Świat zmierza do globalnej katastrofy, niezależnie od tego, czy spowoduje to wyczerpywanie zasobów, czy zatrucie środowiska, czy poprzez ludobójstwo ekonomiczne w efekcie skupiania ogromnego bogactwa w rękach nielicznych, czy poprzez trującą medycynę ( w tym szczepionki), zatrutą żywność, w tym genetycznie modyfikowaną, czy poprzez opryski chemtrails, czy poprzez militarną III wojnę światową. Przyczyną tego jest brak rozwoju duchowości i upadek systemów wartości poprzez rosnący egoizm, zwłaszcza bogatych i konkurencję czyli bezwzględną rywalizacje: w polityce, biznesie, życiu społecznym a nawet w rodzinie. Oznacza to upadek obecnej cywilizacji, ponieważ rozkład dotyka prawie każdej części składowej obecnej, dominującej w skali świata cywilizacji Zachodu.

Większość tych systemowych zagrożeń oraz jak to zmienić prezentuje cybernetyk społeczny Lesław Michnowski w swoich 2 nagraniach filmowych:

Lesław Michnowski w swoich wystąpieniach przypomina wypowiedzi papieży, które potwierdzają jego analizy zagrożenia globalną katastrofa.

Analiza szczegółowa encyklik papieskich i innych dokumentów Kościoła Katolickiego oraz wypowiedzi Papieży nie jest jednoznaczna. Natomiast sama praktyczna działalność Kościoła Katolickiego i ta jawna, a jeszcze bardziej ta ukryta, jak np. KK w Polsce, często znacznie odbiega od tych wskazań encyklik, zwłaszcza ostatniego Papieża Franciszka. Papież Franciszek ostatnio w Boliwii potępił kapitalizm, kolonizację i korporacje, z drugiej strony w encyklikach opowiada się za rządem światowym, jednym pieniądzem, przeciw demokracji, ale za duchowością ekologiczną. Chociaż Papież jako najwyższy przywódca Kościoła Katolickiego ma wielką władze, to jednak struktura, którą zarządza jest potężna i nadać jej nowy kierunek prowadzący do jego naprawy jest bardzo trudno.

W warunkach ogromnych zagrożeń rozpadu obecnej cywilizacji i zachodzących w świecie wielkich przeobrażeń cywilizacyjnych oraz ustrojowych Papież Franciszek i poprzednik Benedykt XVI zdają sobie sprawę, że Kościół Katolicki nie przetrwa, jeśli będzie wspierał świecką władzę bogatych, tak jak to robił od czasu cesarza Konstantyna i I Soboru w Nicei w 325 r. Natomiast wydaje się, że obaj mają świadomość, że Kościół Katolicki musi zostać kościołem ludowym w sojuszu z ze zwykłymi ludźmi i realizować posłannictwo Jezusa czynem, aby mógł mieć szanse przetrwania. Obecny Papież Jezuita opowiedział się za koncepcją „teologii wyzwolenia”, dzięki której jezuici zintegrowali kraje Ameryki Łacińskiej, uniezależniając je od Anglosasów i podnosząc w rozwoju.

Ostatnie ważne wypowiedzi Papieża Franciszka w Boliwii publikowane obok na stronie pt. „Kościół ludowy przeciw kolonializmowi” zdają się zapoczątkowywać zasadniczą zmianę i odchodzenie od dotychczasowych doktryn KK, w tym Jana Pawła II, który był zdecydowanym przeciwnikiem „teologii wyzwolenia”. Papież Franciszek przeprosił Indian amerykańskich za zbrodnie Kościoła katolickiego z czasów podboju i potępił globalny kapitalizm i kolonializm.

Drugi bardzo silny kierunek w Kościele Katolickim polega na kontynuacji sojuszu z władzą świecką i ludźmi bogatymi oraz stworzenia Nowego Porządku Świata w globalnym wydaniu anglosaskim, zawarty jest w encyklice „Laudato Si” omówionej przez Zbigniewa Jacniackiego w artykule pt. „Początek Nowego Kościoła-Kościoła XXI wieku.” Polski Kościół Katolicki jest w opozycji do ostatnich 2 Papieży i stoi na straży doktryn Jana Pawła II. Realizuje ten drugi kierunek sojuszu z władzą świecką, ludźmi bogatymi i współrządzeniu w ich interesie.

Kontynuacja tego kierunku przez KK w Polsce i współodpowiedzialność za transformację ustrojową i jej skutki prowadzi do wykrystalizowania się trzeciego nurtu, poza chrześcijańskiego – powrotu do wierzeń, kultury i wartości słowiańskich co prezentuje tekst pt. Czy starszyzna słowiańska wypowie się w sprawie new world order???

Polecamy zainteresowanie i przeanalizowanie tych interdyscyplinarnych 5 materiałów: filmowych i tekstowych, kolejno po sobie zamieszczonych na naszej stronie internetowej.

Redakcja KIP

 

Lesław Michnowski – Powstrzymać III Wojnę Światową, Część I

Lesław Michnowski

Były Członek Komitetu Prognoz „Polska 2000 Plus”

przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk,

Prezes Klubu Twórców Ekorozwoju przy Ludowym Towarzystwie Naukowo -Kulturalnym.
www.kte.psl.pl
leslaw.michnowski@gmail.com

Comments

  1. nana says:

    Wyobraź sobie, że jest wojna i nikt na nią nie idzie. Po co więc ją powstrzymywać?

    „Świat zmierza do globalnej katastrofy”
    – no a do czego ma zmierzać, jeżeli ludzie tak postępują? to nie żadni kosmici niszczą Ziemię Matkę, ale ludzie, własnymi rękami.
    A więc to ludzie wyczerpują zasoby, to ludzie zatruwają środowisko, to ludzie włażą jedni drugim w d….
    (och, będzie ceeeenzura, cennnnnzura, cenzzzzzura, cenzuuuuura, cenzurrrrra i cenzuraaaaaaaaaa!)
    i to w ten sposób ludzie sami zrobili warstwę bogaczy i rzesze biedaków. To ludzie żebrzą o nieśmiertelność wystając w kolejkach u lekarzy płacąc chętnie jak najwięcej, byle za to dostać obietnicę długiego, możliwie najdłuższego życia, choć jest to tylko tak naprawdę wegetacja od jednej wypłaty/emerytury do drugiej wypłaty/emerytury. Czynnikiem wyznaczającym działanie człowieka jest pieniądz.
    Pieniądz jest wymysłem człowieka. Do życia człowiekowi nie potrzeba żadnych pieniędzy, lecz jedzenia, wody, ubrania czy domu. Wszystko to można byłoby osiągnąć na zasadzie wymiany usług wzajemnych. Ale spryciarze wmówili ludziom pieniądze i jeden siedzi, żre i tyje, a drugi zasuwa, głoduje i jest na skraju wyniszczenia biologicznego. A wszystko to dlatego, że ludzie pozwolili, by nad nimi zapanował czyjś wymysł. Wszystko potrzebne do życia Bóg daje ludziom za darmo. Za darmo! i to w nieograniczonych ilościach. Potrzebnego do życia – podkreślam. Na zaspokajanie zachcianek w życiu nie ma i nie powinno być miejsca, jako że łączy się to
    – w seksualności ze zboczeniami
    – w gospodarce z rabunkami i siły roboczej i materiałów
    – w polityce ze zniewalaniem durniów wierzących w pisane a nie wierzących Bogu, czyli własnej intuicji czy choćby własnej inteligencji.

    Zarówno szczepionki jak i chemitrajlsy oraz GMO robią ludzie. Własnymi rękami. Samo z siebie to się nie robi. I ludzie za robienie tego świństwa biorą pieniądze, które – ha ha ha! – umożliwiają im przeżycie w grupie zwanej narodem. Czyli za to, że ludzie szkodzą własnej grupie, szkodzą ludziom, to ludzie za to dostają pieniądze! Im gorsze szkodzenie tym większe pieniądze. I ludzie, ci szkodnicy, przecież o tym wiedzą i mimo to to robią.
    Także III. wojnę zrobią ludzie, a gdy jej nie zrobią to jej zwyczajnie nie będzie.
    To ludzie sami, z własnej woli, folgują egoizmowi. To ludzie oszukują jedni drugich, napadają jedni na drugich i konkurują ze sobą.
    To każdy z tych ludzi chce być jak najbogatszy i chce się wysługiwać tymi, którzy będą od niego zależni i on, będąc bogaty będzie decydował poziomie życia biedaków. Ludziom nie przeszkadza niesprawiedliwość, czy nawet wręcz potworna szkodliwość takiego myślenia. Ludziom przeszkadza tylko to, że tymi biedakami są oni sami. No to ja można to zmienić? Nie można. Bo na miejsce jednego bogacza, który – zakładając że taki zrozumiałby istotę rzeczy i bogactwo rozdzielił sprawiedliwie między wszystkich – natychmiast znalazł by się inny chętny. Po co więc wyganiać jednych i na ich miejsce stawiać następnych?
    Prawda jest taka, że albo wszyscy będą mieli średnio, tak: średnio, albo będzie to, co jest i jest to jazda w dół po równi pochyłej.
    Po co straszyć ludzi III. wojną? Jeżeli ludzie doprowadzą do sytuacji, w jakiej ona może wybuchnąć, no to ona będzie.
    Nie ma podstaw by gadać o „milionach niewinnych ludzi”. Wszyscy jesteśmy częścią jednej i tej samej całości, a więc każdy z nas ma w tej całości jakiś swój udział.
    Jeżeli ludzie nie chcą wojny, to powinni jej przeciwdziałać każdy w sposób sobie dostępny.
    Tymczasem ludzie mają dla własnej bierności setki rzekomo racjonalnych wytłumaczeń a tak naprawdę to czekają na to, by ktoś to za nich zrobił.
    Nikt za nikogo nie może żyć, najeść się czy wyspać. A więc i kształtowanie życia na Matce Ziemi powinno być naszą wspólną sprawą.
    Jeżeli ludzie nie mają jeszcze takiej świadomości, no to zwyczajnie zapłacą za to cenę, nawet jeśli będzie nią wojna unicestwiająca wszystko.
    Więc zamiast bać się i jojczyć, należy szukać możliwości zapobieżenia wojnie. Czyli poszerzać swoją świadomość.

    Ludzie wyobrażają sobie, że gdy chodzą do kościoła to się tym samym rozwijają duchowo. Gołym okiem widać, że tak nie jest i że kościół i religie z rozwojem duchowym mają niewiele wspólnego, a nawet nie mają nic wspólnego.
    Dowodem na to jest sytuacja w Polsce, w której jest ponad 10.000 parafii, czyli cała Polska jest oplątana siecią katolickich działań. I co? I są eksmisje na bruk, i jest wyrzucanie z pracy na bruk, i są umowy śmieciowe, i jest totalny brak zabezpieczeń socjalnych, i jest deprawacja dzieci w szkołach „nauką” masturbacji, i są zboczenia we wszelkich najwyuzdańszych formach, i jest rozwalona gospodarka narodowa, i są banki w obcych rękach, i jest rząd oraz sejm realizujące wytyczne obcych krajów itd. itd.
    A ludzie karnie idą co niedzielę do kościoła, dają na tacę i mają pretensje do Boga, gdy im w życiu źle.
    A jak ma im być?

    „Oznacza to upadek obecnej cywilizacji, ponieważ rozkład dotyka prawie każdej części składowej obecnej, dominującej w skali świata cywilizacji Zachodu. ”
    – co to za dziwoląg? obecnie nie ma przecież żadnej cywilizacji, bo jest wręcz przeciwnie: jest zdziczenie, rabunek w każdej formie, zboczenia i folgowanie najniższym instynktom. I to miałaby być cywilizacja?
    Ja za cywilizację uważam coś wręcz przeciwnego. Jakąś formę współżycia między ludźmi i krajami, która gwarantuje dobrobyt i pokój.

    „Analiza szczegółowa encyklik papieskich i innych dokumentów Kościoła Katolickiego oraz wypowiedzi Papieży nie jest jednoznaczna. Natomiast sama praktyczna działalność Kościoła Katolickiego i ta jawna, a jeszcze bardziej ta ukryta, jak np. KK w Polsce, często znacznie odbiega od tych wskazań encyklik, zwłaszcza ostatniego Papieża Franciszka. Papież Franciszek ostatnio w Boliwii potępił kapitalizm, kolonizację i korporacje, z drugiej strony w encyklikach opowiada się za rządem światowym, jednym pieniądzem, przeciw demokracji, ale za duchowością ekologiczną”
    – wezmę to po kawałku
    „Analiza szczegółowa encyklik papieskich i innych dokumentów Kościoła Katolickiego oraz wypowiedzi Papieży nie jest jednoznaczna. ”
    – jak to nie jest jednoznaczna? Jeżeli coś nie jest jednoznaczne, to znaczy że jest wieloznaczne. Po co komu encyklika wieloznaczna? Potrzebna jest ona wtajemniczonym, by się móc porozumiewać tak, żeby niewtajemniczeni niczego się nie mogli domyślić.
    Nie dla gawiedzi są te encykliki, to i nie dziwota, że gawiedź ich nie rozumie.

    „Natomiast sama praktyczna działalność Kościoła Katolickiego i ta jawna, a jeszcze bardziej ta ukryta, jak np. KK w Polsce, często znacznie odbiega od tych wskazań encyklik, zwłaszcza ostatniego Papieża Franciszka.”
    – jeżeli działalność kościoła katolickiego (ja traktuję to jako rzeczownik pospolity, więc z małej litery) odbiega od encyklik, to znaczy, że kościół realizuje jej nakazy, choć ludzie nie rozumieją dlaczego tak się dzieje. Ale przecież wszystko się zgadza. Ktoś, kto zrobi niewłaściwe założenie dochodzi zawsze do błędnych wniosków.

    ” Papież Franciszek ostatnio w Boliwii potępił kapitalizm, kolonizację i korporacje, z drugiej strony w encyklikach opowiada się za rządem światowym, jednym pieniądzem, przeciw demokracji, ale za duchowością ekologiczną””
    – w jaki to sposób papież cokolwiek potępił? przecież nie potępił nic! Jakiś rozum przecież człowiek ma i powinien dowierzać własnej inteligencji, a nie wierzyć w pisane.
    Co do „duchowości ekologicznej” to jest to jednoznaczne nawet dla średnio sprytnych intelektualnie. Duchowy – znaczy stojący ponad przywiązaniem do materii, czyli taki domorosły święty Franciszek.
    Ekologicznej zaś oznacza, że ten Franciszek jeść będzie mógł trawę i popijać uzdatnianą wodą.
    Jest to ewidentnie antyboskie, jako że Bóg Wszechmogący dał ludziom Matkę Ziemię i na niej stworzył raj dla ludzi.
    Jedzenia jest pod dostatkiem, wszystko ma swoją rolę do spełnienia, a więc i tłusta kura ma być na rosół dla człowieka a nie pokarmem dla robactwa – gdy już ona ze starości zdechnie. A przecież zdechnie ze starości, gdy jej człowiek przedtem nie zje.
    Ekologia ma sens jedynie w wydaniu takim, jak praktykowali Indianie. Po nich nie zostawał smród i śmieci, gdy przenosili się do obozu letniego bądź zimowego.
    Oni nie produkowali niczego, co było im zbędne. Mieli niewielką ilość rzeczy niezbędnych i parę na okazje świąteczne.
    Mówienie przez papieża o ekologii to kpina z ludzi. Tyle przepychu co jest w Watykanie to mało gdzie można zobaczyć.
    Poza tym kościół katolicki odgradza wręcz ludzi od ich duchowości.
    Człowiek przychodzi na świat by poznać swoje przeznaczenie. Dostaje w tym celu ten człowiek odpowiednich rodziców oraz odpowiednie otoczenie, by mógł się rozwijać zarówno intelektualnie jak i duchowo. Rozwój intelektualny to zdobywanie informacji. Rozwój duchowy to osiąganie wiedzy. Wiedzy o sobie samym oraz o całym Stworzeniu.
    Natomiast kościół katolicki daje ludziom gotowca i ustawia ich w ramach takich, że rozwój duchowy jest niemożliwy.
    Za prawdy podaje się człowiekowi dogmaty, czyli coś, co wymyślili ludzie spełniający w kościele katolickim rolę tzw. osób duchownych.
    Katolik zamiast poszukiwać Boga, poszukiwać swoich własnych, indywidualnych i unikalnych związków z Bogiem, idzie wyznaczonym przez księży szlakiem. Dlatego w ludziach zamarła duchowość.
    Bóg katolicki jest Bogiem złym, każącym ludziom uprawiać ascezę; jest Bogiem czyhającym na każde potknięcie człowieka by go za to boleśnie ukarać. Jest Bogiem który stworzył tak niedoskonałego człowieka, że dopiero ksiądz katolicki może tego człowieka udoskonalić. Czyli jedno bluźnierstwo goni drugie i spełniają one rolę religii.

    Mnie tam jest wszystko jedno, kto przed kim klęka i kogo czy czego się boi.
    Ja wiem, że gdy ludzie wojny nie zechcą, to jej nie będzie.
    Bóg stworzył człowieka i cały Wszechświat z czystej formy swojej miłości.
    Więc Bóg żadnej wojny na ludzi nie ześle.
    Pytanie jest tylko, czy ludzie wystarczająco silnie i prawdziwie wojny nie zechcą. Czy będą mieli wystarczające zaufanie do Boga, bezpośrednie zaufanie do Boga, bez katolickich/islamskich/buddyjskich pośredników.
    Los naszej Matki Ziemi jest w rękach ludzi.
    A Bóg się temu jak zwykle tylko przygląda…

    ————-
    Z tym małym okienkiem to przecież sprawa łatwa do załatwienia; wystarczy dopisać parę linijek kodu tak, żeby to okienko można było rozciągać w miarę potrzeb, albo je skracać. Na takim skrawku nic rozsądnego napisać się nie da, bo głównym zajęciem jest kręcenie kółkiem myszki. Na dwa zdania jest w sam raz, ale na więcej to bardzo niewygodne.

    • Klub Inteligencji Polskiej says:

      Pani Nano
      Mamy problem z informatykiem, który robił tą stronę 2 lata temu i tak ją zabezpieczył, aby mieć monopol i nikt inny nie miał dostępu. Proszę najlepiej pisać to w edytorze word, a później całość przekopiować w ramki komentarza, to sądzę, że znacznie ułatwi.
      Pozdrawiamy
      Redakcja

Trackbacks

  1. […] Lesław Michnowski – Powstrzymać III Wojnę Światową, Część I […]

Wypowiedz się