dr Ryszard Ślązak – Korekcyjno-naprawczy program gospodarczy (część III)

Ryszard_Slazak3

Publikujemy III część „Korekcyjno – naprawczego programu gospodarczego” opracowanego przez dr Ryszarda Ślązaka wybitnego znawcę praktycznych rozwiązań gospodarczych. Autor jako wieloletni praktyk w sferach rządowej, bankowej, gospodarczej, umów międzynarodowych i dyplomacji udowadnia, że bez potrzeby kolejnych niezliczonych ustaw i parlamentu, bardzo wiele można zmienić na średnim i wysokim szczeblu każdego ministerstwa lub każdego urzędu, tylko trzeba chcieć, mieć charakter i trochę odwagi zamiast konformizmu. Natomiast politycy i mniej urzędnicy, co innego mówią, choć mówią dużo, co innego robią, a robią dużo systemowego zła dla społeczeństwa i państwa, a jeszcze co innego myślą, a wychodzi to na światło dzienne w podsłuchanych rozmowach, kiedy w luźnych dyskusjach przy alkoholu bywają ze sobą szczerzy. Te zachowania patrząc na to medycznie i kompleksowo, mają wszelkie cechy schizofrenii politycznej. Bardzo trafnie to zdiagnozował prof. Artur Śliwiński w tekście obok pt. Dziewięć oznak dysonansu poznawczego u polityków w Polsce” na linku: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/08/dziewiec-oznak-dysonansu-poznawczego-u-politykow-w-polsce/

Ponad rok temu Autor doręczył ten publikowany program wysokiemu rangą przedstawicielowi Rządu RP z przekonaniem, że zacznie go wdrażać. Zwrócono mu uwagę, że nie ma co liczyć, że zostanie wykorzystany, ponieważ jedynie zepsuł adresatowi dobre samopoczucie, chociaż publicznie tego nie demonstrował, a wprost przeciwnie.

Politycy i urzędnicy nie zdają sobie sprawy, że przemiany, także świadomości Polaków, przyśpieszają i że jest tylko kwestią czasu, jak będą musieli „zebrać to co zasieli” i nie pomogą im różne „miękkie lądowniki” wykupione w Szanghaju, Pekinie, Deli, czy na innych wyspach dziewiczych.

Redakcja KIP

Korekcyjno-naprawczy program gospodarczy (część III)

Państwowa prawna, finansowa i gwarancyjna obsługa eksportu.

  1. Ministerstwo Gospodarki powinno, co kwartał odbywać narady z głównymi polskimi eksporterami, firmami z wyłącznie kapitałem polskim, stowarzyszeniami eksporterów polskich. Ponieważ to oni odczuwają różnorodne bariery, i utrudnienia w działalności eksportowej. To oni powinni wspomagać MG, a MG powinno korzystać z ich doświadczenia i różnorodności ich innowacyjnych rozwiązań w problematyce eksportowej. Z moich doświadczeń zawodowych z kierowania firmami, z funkcji prezesa banku, dyrektora, pracy w placówce handlowej i dyplomatycznej za granicą, z funkcji doradczych i innego rodzaju wykonywanej pracy wynika, że obecny aparat gospodarczy ministra gospodarki z nieporadności jakby, blokował takie spotkania ministra z tym aparatem gospodarczym, a sam minister chyba nie rozumiejąc takiej potrzeby państwowej preferencyjnego wspierania stałego rozwoju tej dziedziny gospodarki ich nie organizuje i nie wspiera preferencji eksporterów narodowych pozostawiając ich jakby samych sobie.

     Należy wykorzystywać dla tego celu istniejącą, choć obecnie martwą, a powołaną w przeszłości przez ministra Gospodarki Radę Rozwoju Eksportu, która z niezrozumiałych względów pozostaje jakby nominalna i zbędna. Pracując w przeszłości także w handlu zagranicznym i również za granicą, mam też doświadczenie praktyczne, i doradzam szybkie ożywienie działalności tej Rady Rozwoju Eksportu. Może i powinna być bardzo pomocna w przedmiocie problematyki eksportowej i przydatna dla sprawnego funkcjonowania aparatu samego tego ministerstwa kierującego gospodarka i odpowiedzialnego za jej stan. W samym MG zamiast kilku departamentów zajmujących się nie efektywną promocją eksportu, i to nie wiadomo jakich towarów, można powołać jeden departament eksportu dla zajęcia się kompleksową problematyką eksportu, a najlepiej powołać z przekształcenia jednej obecnie zbędnej w agencje promocji eksportu.

  1. Organizacja branżowych organizatorów promocji gospodarki i eksportu miała rzekomo wykreować, /ustalonych przez MG w dniu 15.09.2010 roku/, aż 15 polskich nowych branżowych specjalności produkcyjno – usługowo – eksportowych. Ustalono więc 15 nowych branż, jako tzw. nośniki przyspieszonego rozwoju gospodarki polskiej, dla ekspansji eksportowej i filaru międzynarodowej współpracy gospodarczej z siedmioma wybranymi współczesnymi krajami świata.

       Do nowych dziwnych, kompromitujących rządowy aparat gospodarczy, a nawet inteligencję polską, że nie umie nawet ustalić nazw dla 21 specjalistycznych branż w naszej gospodarce zaliczono; meblarską, jubilersko – bursztynniczą, turystykę medyczną, odzież z dodatkami i galanterię skórzaną, stolarkę okienną i drzwiową, ochronę i zachowanie zabytków, produkcję jachtów i łodzi rekreacyjnych, przemysł biotechnologiczny i farmaceutyczny, produkcję sprzętu medycznego i aparatury pomiarowej, kosmetyki, maszyny i urządzenia górnicze, przemysł obronny, usługi IT i ITC, no i polskie specjalności żywnościowe. Dotychczas i to przez wiele lat jeszcze nie ustalono i nie wiadomo jakie to są te nasze branżowe specjalności żywnościowej.

     Do połowy lat 1990-tych mięliśmy aż 21 branż przemysłowych w gospodarce narodowej, które jakimś katastrofalnym losem i to w warunkach najdłuższego w naszej historii pokoju zewnętrznego, że nikt nie napadł na naszą nieszczęsną w dziejach historycznych Ojczyznę. Mimo to narodowy przemysł straciliśmy, czego żaden prosty głosujący obywatel nie może zrozumieć, a rządzący nie umieją im tego wyjaśnić, dlaczego znikł. Co za paradoks upokorzonego Narodu. Produkowaliśmy i eksportowaliśmy niemal na wszystkie kontyngenty różnorodne złożone technicznie i technologicznie wyroby czego wiele krajów europejskich i poza europejskich nam bardzo zazdrościło. Produkowaliśmy generatory do największych elektrowni, turbiny o mocy 500 MW, a nawet 1500 MW w które zostały zakupione i wyposażone w połowie elektrowni chińskich, greckich, indonezyjskich, indyjskich, tureckich, libijskich i irackich, a nie amerykańskich, niemieckich, czy francuskich. Dalej produkowaliśmy śmigłowce, samoloty tłokowe, a nawet i odrzutowe. Wyprodukowaliśmy 49 000 ciężarówek. Wytapiano 20 mln ton stali, będąc na drugim miejscu po Japonii w świecie. Polskie huty produkowały blachy walcowane na zimno, np. w hucie Sendzimira. Mieliśmy drugie miejsce po Japonii w produkcji statków rybackich i zdobyły one Błękitną Wstęgę Atlantyku. Produkowaliśmy statki handlowe, promowe, a nawet mniejsze pasażerskie. Mieliśmy silną, własną flotę handlową z liczbą ponad 300 statków oceanicznych w PŻB, PLO I PŻM, teraz nie mamy ani jednego własnego statku handlowego i to pod własną banderą, a PŻM i PLO zostały zlikwidowane i rozrabowane. Produkowaliśmy różnorodne traktory, których po zaopatrzeniu własnego rynku wewnętrznego, wyeksportowaliśmy tylko na Daleki Wschód ponad 50 000 sztuk. Produkowaliśmy kombajny zbożowe typu Bizion, a teraz nawet pługów do orania gleby dla gospodarstw indywidualnych nie produkujemy, a importujemy. Produkowaliśmy także zestawy audio-radio, wzmacniacze, gramofony, głośniki, a magnetofony Radmoru, były lepsze od analogicznych wyrobów produkowanych w USA i w Japonii. Biliśmy jedynym w Europie producentem kineskopów kolorowych. Produkowaliśmy układy scalone i półprzewodniki np. w CEMI w Warszawie Sprężarki chłodnicze. Produkowany od lat 1950-tych ciężarowy Star był napędzany gazem LPG i miał w nim chłodzone nadwozie. W Erze i nie tylko w niej produkowano komputery. W tym też czasokresie, takiego stanu rozwoju gospodarczego i takiej wytwórczości przemysłowej możliwe było wprowadzenie w latach 1980-tych /1982/ minimum socjalnego i ekonomicznego dla świata pracy, które już w roku 1992 po cichu zostało zniesione. Wejście kraju do unijnej wspólnoty w roku 2004 stwarzało nadzieję narodowym kręgom gospodarczym na wzmocnienie i reaktywowanie narodowych przedsiębiorstw i zatrzymanie bezmyślnej i darowej wyprzedaży przedsiębiorstw cudzoziemcom i firmom zagranicznym, a przede wszystkim na zatrzymanie, przestępczych z narodowego punktu widzenia, wrogich przejęć przez kapitał obcy naszych przedsiębiorstw dla ich późniejszej całkowitej likwidacji i spekulacyjnego obrotu ich nieruchomościami. Powszechnie liczono z tych to miedzy innymi względów na reaktywowanie choćby częściowej własnej produkcji przemysłowej, czy nawet całych zlikwidowanych branż oraz na reaktywowanie branżowych ośrodków badawczo rozwojowych, że zostaną do nich skierowane dotacje unijne przydzielane Polsce w tytule różnych funduszy unijnych. Powinny one być kierowane przez ministra gospodarki odpowiedzialnego za kierunki rozwoju gospodarki w podstawowe branże i dziedziny gospodarki narodowej, a nie do firm obcych działających w niedopuszczalnym stopniu w Polsce i nie podlegających nawet polskiej jurysdykcji. Teraz wszystkie te branże, np. stoczniowa, elektroniczna, czy własny przemysł przetwórczy zniknęły, wyrobów tych nie produkujemy i to w czasie europejskiego pokoju, a z jakich to przyczyn ich nie produkujemy, tego nikt zrozumieć nie może i nikt tego narodowi nie wyjaśnia. Co więc promujemy, własne czy obce wytwarzane systemem podwykonawczym.

       Dla każdej nowej branży ustalono w konsultacji z organizacjami przedsiębiorców/firm eksportowych, /choć też nikt praktycznie nie wie, jakie to są te organizacje, a przynajmniej z nikąd nie można się dowiedzieć ich nazwy, i co to są za organizacje, krajowe czy może zagraniczne/. Te koncepcje programów promocji poszczególnych, tych nowych branż, na okres trzyletni, nie wiadomo do czego dokładnie się odnoszą. Przy przyjmowaniu tych branżowych programów promocyjnych rzekomego eksportu, nigdzie ani słowem nie zapisano jakie wyroby mają być eksportowane. Co więc jest promowane. W MG musi być stworzona lista towarów czy wyrobów, a także lista głównych rodzajów usług ,które powinny być eksportowane czy świadczone za granicą. W takim stanie opracowywane te rzekome programy, mają charakter pozorowanych działań promocyjnych, czy nawet eksportowych.

       Dla realizacji każdego tego programu został wybrany przez MG profesjonalny organizator, /kto to jest niewiadomo/, jako odpowiedzialny za jego wdrożenie, polegające na wygraniu przetargu na promowanie, tych nowych branż, na różnorodnych targach międzynarodowych, wystawach czy misjach handlowych, a także poprzez wydawnictwa reklamowe dla zagranicy. Przy realizacji                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                      wdrożeń tych programów biorą udział także w odpowiedniej liczbie firmy, potencjalni eksporterzy, których odpowiednią liczbę mają zapewnić ci rzekomo profesjonalni organizatorzy. Nie zapewnili, a w całym programie nie wiadomo, o co chodzi, poza wydatkowaniem środków finansowych..

  1. Czyja jest firma, do kogo należy. Przydzielając te dotacje nikt nie wie czy jest to firma w pełni zagraniczna, ze stu procentowym kapitałem obcym, większościowym czy też mniejszościowym. Nie wiadomo, też czy jest to nawet polska, narodowa, prywatna czy państwowa lub z kapitałem polskim państwowo-prywatnym. Takiej ewidencji, choć pierwotnie była prowadzona nikt w Ministerstwie Gospodarki, a nawet obecnie w państwie nie prowadzi. Dotacji udziela się jakby na ślepo żeby wydatkować przyznane naszemu krajowi środki, którymi dysponuje właśnie Minister Gospodarki. Stwarza to bardzo poważne zagrożenie dla gospodarki narodowej i jest zatajane przed parlamentem i krajową opinią publiczną, głownie profesjonalną naukowo-opiniotwórczą. Należy to w trybie niemal natychmiastowym poddać weryfikacji zanim nie nastąpią całkowite kwotowo wypłaty uprzednio przyznanych dotacji. Zadania, na które zostają przyznawane dotacje, powinny być wyłącznie w Ministerstwie Gospodarki analizowane, skrupulatnie i fachowo określane przez bardzo dobrych ekspertów gospodarczych i to w wieloosobowym zespole odciętym od wpływów kapitału, i obcego, zagranicznego, lobby silnie działającego w naszym kraju.

       To i takie przyznawanie dotacji jest obecnie rozproszone po kilku instytucjach pozornie podległych Ministrowi Gospodarki, a praktycznie wydaje się, że przez nikogo pod tym względem nie nadzorowanych. Gdyby był silny i gospodarczy nadzór nad tym, na co należy przyznawać dotacje i któremu, przede wszystkim krajowemu podmiotowi gospodarczemu to nie byłoby takiego cichego rozdawnictwa tak poważnych kwotowo środków już państwowych.

   Środki unijne wpływające do Polski w ramach poszczególnych, unijnych funduszy celowych, stanowią unijną dotację dla naszego państwa, są ujmowane w budżecie narodowym, a nie dla danego podmiotu gospodarczego, zagranicznego czy krajowego. Dopiero celowość ich wydatkowania jest objęta wskazanym i zatwierdzonym zadaniem, określanym jako projektem, który jest zatwierdzany i dopiero objęty stopniem unijnego bezzwrotnego dofinansowania. Przyznanie tych środków na dany projekt należy do wyłącznych kompetencji władz krajowych, do których dopływają te unijne środki dotacyjne. To władze krajowe decydują jakie maja być realizowane z punktu widzenia interesu narodowego zadania obejmowane tymi projektami, na które zatwierdzają przyznanie dotacji. Źródło pochodzenia tych środków ma drugorzędne znaczenie, bo ta dotacja dla podmiotu gospodarczego ma charakter państwowy.

   To państwo, rząd rozlicza się z Unią, która pilnuje aby środki dotacyjne przyznane państwu, zostały wydane na uprzednio zatwierdzone cele, zadania, które z tego względu są objęte unijną i krajową kontrolą, właśnie co do tej celowości i czasokresu wydatkowania. Jeżeli te dotacje są w znaczącym stopniu przyznawane dla firm obcych, na których kierunek i przedmiot działalności w naszym kraju, nie maja wpływu, to znaczy to, że albo nie mamy suwerenności decyzyjnej albo robimy to z niedbalstwa, nieudolności, czy braku rozumnej umiejętności w zarzadzaniu gospodarką narodowa, i nie dbamy o rozwój własnego potencjału wytwórczego, czy usługowego. Gospodarka polska pogłębia się w coraz większym i coraz bardziej odczuwanej przez społeczeństwo zapaści kryzysowej, z przejawem ogromnego i stale utrzymującego o wysokiej stopie bezrobocia, zadłużenia zagranicznego i wewnętrznego, i coraz większego ujemnego bilansu handlowego i płatniczego, wzrostu kwotowego transferu środków dewizowych na zagranicę i uzależniania się od zagranicy niemal we wszystkich dziedzinach życia gospodarczego, a nawet w usługach. A to, i radykalny spadek potencjału wytwórczego w stosunku do uprzednio posiadanego jest faktem kompromitującym dla naszego państwa i Narodu. Tym bardziej, że zjawiska te występują w wychwalanym okresie trwającego w kraju już ponad 25-lat ponoć demokratycznego systemu gospodarczego.

dr Ryszard Ślązak

Koniec części III

Opublikowane wcześniej części:

Część I – http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/07/dr-ryszard-slazak-korekcyjno-naprawczy-program-gospodarczy-czesc-i/

Część II – http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/07/dr-ryszard-slazak-korekcyjno-naprawczy-program-gospodarczy-czesc-ii/

Wypowiedz się