Włodzimierz Bojarski – Refleksje stulecia (1) Zmiany geopolityczne

W kraju robi się gorąco, wszystko zawirowało. To czas szczególny dla mętnej i kłamliwej publicystyki oraz szybkich, pochopnych i podstępnych działań – o trwałych skutkach. Nie dajmy się dziś oczarować i ogłupić. Taki czas wymaga od ludzi rozumnych szczególnego rozsądku i mądrego zaangażowania. A więc potrzeba nam pewnego dystansu do wrzawy publicystycznej oraz refleksji nad naszymi polskimi doświadczeniami w przeszłości. W syntetycznym ujęciu przedstawiamy taką dobrze pogłębioną refleksję prof. dr hab. inż. Włodzimierza Bojarskiego, doświadczonego badacza, działacza i polityka. (nota red.)

 Bojarski_3

Włodzimierz Bojarski
                                                           Refleksje stulecia
                                  Część I. Zmiany geopolityczne

 

1.1. Przez całe ostatnie stulecie Polska pozostawała, podobnie jak w poprzednim XIX wieku, przedmiotem agenturalnych działań, manipulacji i przetargów wielkich mocarstw oraz światowych ośrodków finansowych i masońskich, w ich własnym i globalistycznym interesie. Polska nie ma wiarygodnych przyjaciół wśród wielkich tego świata, a naszą ostoją narodu jest wiara święta i papiestwo, jak za pierwszych Piastów.

1.2. Po mało skutecznej, ogólnorosyjskiej rewolucji 1905-1907 r., światowe ośrodki masońsko-finansowe, związane z rządem USA, zainicjowały i częściowo sfinansowały ogólnoeuropejską i światową rewolucję socjalistyczną w duchu Rewolucji Francuskiej: „Śmierć królom, koniec monarchiom i religiom, wolność ludom!”. To było ich celem i do tego prowadziło wywołanie, a następnie zakończenie pierwszej wojny światowej[1].

1.3. W wyniku tej wojny, w latach 1918-1920 nastąpił rozpad trzech monarchii rozbiorowych i w Europie Środkowej powstały mniejsze państwa narodowe, a w większości krajów wybuchły rewolucje socjalistyczne. Pozostały jednak nadal wielkie mocarstwa kolonialne, narzucające innym swoją politykę.

1.4. Z pomocą wspomnianych ośrodków światowych w latach 1917-1920 wybuchła rewolucja w Rosji i powstał system komunistyczny, jaki miał dalej szerzyć rewolucję w świecie. Rozwijał się on i umacniał w ciągu 70 lat, ale wszedł w konflikt z imperiami kolonialnymi i przez ostatnie 40 lat był zaangażowany w zimną wojnę z nimi. Z tego powodu te same mafijne ośrodki światowe doprowadziły go w końcu do upadku po 1990 r., tym bardziej, że przestał już być dostatecznie efektywnym w dalszym rewolucjonizowaniu świata. Został zastąpiony bardziej skutecznymi, nowoczesnymi strategiami destrukcji państw.

1.5. W wyniku drugiej wojny światowej kraje europejskie osłabiły się gospodarczo i politycznie, natomiast Stany Zjednoczone znacznie poszerzyły i umocniły swą pozycję. Również bardzo wzmocniły się światowe ośrodki finansowe i masońskie, wywierając coraz większy wpływ na rząd USA oraz na struktury Organizacji Narodów Zjednoczonych i innych organizacji międzynarodowych.

1.6. Potrzeba bliższej współpracy krajów zniszczonych wojną oraz inspiracje masońskie skłoniły polityków zachodnich, „Ojców Założycieli” do powołania Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej – EWG. Początkowo głoszono chrześcijańskie zasady pokoju, sprawiedliwości, tolerancji, solidarności i pomocy biedniejszym. Jednak w procesie rozwoju tej organizacji i przekształcenia w Unię Europejską została ona skutecznie zaatakowana przez te same światowe siły masońsko-finansowe i polityczne. „Pomogły” one nadać Unii charakter ateistyczno-kosmopolityczny i imperialny.

1.7. W latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia rozpoczął się rozwój globalizacji informatycznej, technologicznej, produkcyjno-handlowej i kapitałowej. Powstały i urosły nowe i silne, ponadnarodowe korporacje kapitałowo-gospodarcze. Dawne hasło: „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się” zastąpił program: „Kapitaliści i bogacze wszystkich krajów łączcie się !”. Dziś coraz częściej kapitał ten wynajmuje lub obala i kreuje uległe sobie władze polityczne.

1.8. Po 1975 r. nastąpił rozkład i upadek dawnego, mało efektywnego systemu kolonialnego państw imperialnych. Od 1980 r. zamiast starego systemu zniewolenia militarno-okupacyjnego mafie światowe i dawne państwa kolonialne narzucają wszystkim swój Konsensus Waszyngtoński i wprowadzają nowy system zniewolenia neokolonialnego. Jest on ukierunkowany

na zawłaszczenia majątkowe i surowcowe oraz trwałe czerpanie z nich dużych zysków przez kapitał światowy, częściowo za pośrednictwem ponadnarodowych korporacji. Łączy się z tym destrukcyjna presja ideologiczna, finansowa i agenturalno-terrorystyczna [2].

1.9. W podobny sposób te same ośrodki i siły atakują materialnie i kulturalnie większość krajów świata, również rozwiniętych gospodarczo. W stawiających opór starają się wywołać przewroty i korzystne dla siebie zmiany władzy. Pierwszymi ofiarami tego systemu stały się społeczeństwa amerykańskie, także w USA. W ten również sposób od 35 lat atakowane są kraje europejskie, również Polska.

1.10. Michaił Gorbaczow po objęciu władzy w ZSRR, w 1986 r. spotkał się z prezydentem USA Ronaldem Reganem i jakoś szybko porozumieli się wzajemnie, po cichu, o zakończeniu czterdziestoletniej zimnej wojny. Socjalistyczne kraje Europy Środkowej, jako „zdobycz wojenna”, miały przejść w krótkim czasie spod panowania sowieckiego pod dominację USA, to jest światowego kapitału, dzikiego, wolnego runku i sterowanej „demokracji”. Porozumiano się też w sprawie wykorzystania dawnych agentur oraz zachowania wszystkiego „pod kontrolą”.

1.11. Wielki ruch i program chrześcijańskiej „Solidarności” w Polsce, został agenturalnie zaatakowany i przekręcony, podobnie jak wcześniej dokonało się to w Unii Europejskiej. Kłamliwa propaganda wprowadziła Polskę do Unii Europejskiej, a państwo zostało poddane zniewoleniu neokolonialnemu, programowej ateizacji i demoralizacji społecznej [3].

1.12. Pod presją masońskiego globalnego ateizmu, demoralizacji i rozkładu rodziny (realizowaną również w ramach dodatkowego, nowego programu zmniejszenia do połowy ludności świata), padło już duchowo i demograficznie większość krajów zachodnich, w tym tradycyjne kraje katolickie jak Austria, Belgia i Włochy. W przyszłości zostaną one zapewne opanowane przez dynamiczny islam. Natomiast Rosja oparła się skutecznie wszechstronnym atakom sił globalistycznych i wypowiedziała się w obronie podstawowych, tradycyjnych wartości: rodziny, moralności, patriotyzmu i chrześcijaństwa – jakich dziś w świecie mało kto broni [4].

1.13. W całej Europie w ciągu ostatniego półwiecza zaginęło ogromne bogactwo stylów ludowych i folkloru regionalnego. Globalny rozwój informatyki i komunikacji niezwykle ożywił nie tylko światowy handel, ale wzajemne zbliżenie, przenikanie i zderzenie różnych kultur. Zwiększyło to zamieszanie i ogólną destrukcję dawnej kultury europejskiej. Szczególnie dynamiczny i groźny dla wymierającej Europy stał się islam z Południa.

1.14. W ostatnich dekadach znacznie wzrosła liczba wzajemnych uzależnień gospodarczych i społecznych miedzy krajami: wspólnych problemów, interesów i zagrożeń. Wymagają one żywszej współpracy międzynarodowej niż dawniej oraz szerszych porozumień i regulacji międzynarodowych. Trzeba zabiegać o ich racjonalne i sprawiedliwe rozwiązywanie, z poszanowaniem suwerenności i dobra poszczególnych krajów.

1.15. Niestety, od kilku już dekad ONZ i związane z nią organizacje światowe nie służą realizacji tych zadań, do jakich zostały powołane, a raczej realizują mafijne cele globalistów, wskazane powyżej. Nieskuteczne okazały się kolejne próby naprawy tych organizacji. Podobnie, istotne wadliwości wykazuje Unia Europejska i zapewne ona również okaże się nienaprawialna.

1.16. Potrzebna i realna jest tylko regionalna organizacja państw o wspólnej kulturze i tradycji, posiadających istotne podobne problemy, interesy i zagrożenia. Takimi są m.in. kraje dawnej Wspólnoty Wyszehradzkiej. Powinny one nawiązać bliższe kontakty, więcej ze sobą współpracować i budować Federację Wyszehradzką.

1.17. Nasilająca się już od kilku stuleci dominacja ponadnarodowego kapitału                     finansowego nad gospodarką realną oraz coraz bardziej niejasne machinacje kapitałowe doprowadziły w przeszłości do kolejnych, coraz dotkliwszych kryzysów gospodarczych. Ostatni, trwający od kilku lat kryzys światowy, zdaje się być najbardziej rozległym i dokuczliwym. Budzi się jednak nowa świadomość konieczności dokonania zmiany i uzdrowienia samych podstaw i zasad budowy i funkcjonowania systemów finansowych oraz trwałego związania ich z gospodarką realną [5].

Ciąg dalszy nastąpi

Przypisy:

1 Hongbing S.: Wojna o pieniądze. Prawdziwe źródła kryzysów finansowych; Wyd. Wektory, Kobierzyce.
2. Bojarski Włodzimierz.: Gospodarka i państwo dla społeczeństwa; Wyd. Warszawska Szkoła Zarządzania – SW; Warszawa 2009, s. 39-87.
3. Bojarski W.: Jak było i jak jest naprawdę, co robić?; Wyd. Klub Integracji Polskiej, Warszawa 2009.
4. Graczowa T.: Święta Ruś przeciwko Chazarii; Druk ORFA, Warszawa 2014.
5. Zbiorowa: Systemy finansowe na rzecz społecznej gospodarki rynkowej. Świat-Europa-Polska; Wyd. Warszawska Szkoła Zarządzania-SW, Warszawa 2013

Comments

  1. Jestem prostą kobietą i nie mnie oceniać profesorów, ale prawo do wypowiedzi mam i z niego korzystam.
    „Przez całe ostatnie stulecie Polska pozostawała, podobnie jak w poprzednim XIX wieku, przedmiotem agenturalnych działań, manipulacji i przetargów wielkich mocarstw oraz światowych ośrodków finansowych i masońskich,”
    – wszystkie państwa, także mocarstwa, są „przedmiotem agenturalnych działań” i nigdy nie było inaczej. Polska nie jest więc tu żadnym wyjątkiem, ale z racji tego, że istniej no to i u nas są wpływy tychże.

    „w ich własnym i globalistycznym interesie.”
    – miejsce na świeczniku jest tylko jedno, więc przepychanki między tymi „mocarstwami” to walka o to jedno miejsce. Nie są także te „mocarstwa” wcale dla siebie bardziej przyjazne niż były czy są dla Polski.

    „Polska nie ma wiarygodnych przyjaciół wśród wielkich tego świata, a naszą ostoją narodu jest wiara święta i papiestwo, jak za pierwszych Piastów.”
    – to zdanie spowodowało, że mój zachwyt Panem Profesorem znikł. Nikt nie ma jako państwo wiarygodnych przyjaciół w tym świecie, ponieważ każdy na szczycie władzy staje się pomyleńcem i chce mu się tylko wojny. Wyjątek stanowił Stalin, tak uważam.

    „w duchu Rewolucji Francuskiej: „Śmierć królom, koniec monarchiom i religiom, wolność ludom!”.”
    – w duchu rewolucji francuskiej? a czy była to faktycznie rewolucja i co to jest właściwie tak naprawdę rewolucja?
    Wiadomo, że najpierw upokorzono i obrabowano francuską arystokrację, by ją następnie częściowo wymordować w publicznych egzekucjach (po co to robiono? czy „lud” rzeczywiście lubi się przyglądać, jak komuś obcinają głowę i ona toczy się po bruku? Jeżeli „lud” to lubi, to powinien też swoją osobą dostarczać takich rozrywek innym.)
    po czym jak z kapelusza królik wyskoczył niejaki Napoleon, podpalił ten karzeł pół Europy, no a potem znowu Francuzi polubili arystokrację i żyli jak poprzednio. Oczywiście ci, co przeżyli.
    A hasła tej francuskiej rewolucji? Czy mogły być inne żeby motłoch wyzwolił z Bastylii kilku obłąkańców biorąc ją szturmem – choć nikt jej nie bronił? I co można sądzić o tym, że morderca Napoleon ma liczne pomniki we Francji i jest hołubiony, a szturm na Bastylię której nikt nie bronił i w której nic do zdobywania nie było jest we Francji świętem?
    Wcale gorzej nie wyglądamy z naszymi świętami w których upamiętniamy nasze klęski.

    „W wyniku tej wojny, w latach 1918-1920 nastąpił rozpad trzech monarchii rozbiorowych i w Europie Środkowej powstały mniejsze państwa narodowe, ”
    – widać taki był plan tych właśnie monarchii, bo one same już się przeżyły, dotarły do granic możliwości/opłacalności i coś zrobić było trzeba, więc niby dlaczego nie wojnę?

    „Z pomocą wspomnianych ośrodków światowych w latach 1917-1920 wybuchła rewolucja w Rosji i powstał system komunistyczny, jaki miał dalej szerzyć rewolucję w świecie. ”
    – tak się niby mówi, ale po co było robić ją koniecznie w Rosji, tą rewolucję, jeżeli miała ona ogarnąć też i resztę świata? czy była gwarancja, że gdy ona w Rosji wybuchnie to pójdzie na świat? Wcale takiej gwarancji nie było. Moim zdaniem Rosja miała być łupem doraźnym, bo wydawała się łatwa do zdobycia. Romanow nie był Romanowem, a rosyjski car nie był Rosjaninem. To co to za sztuka rozhuśtać takie państwo? Czy gdziekolwiek są ludzie, którzy słuchają mądrych ludzi? nie ma tego nigdzie. Człowiek się chce przekonać i gdy się właśnie przekonuje, to akurat to podoba mu się najmniej i wtedy jojczy.
    Co do systemu komunistycznego, to przecież takiego nie było nigdy i nigdzie. Ludzki charakter jest za ułomny. Ale słowo „komunizm” jak widać mocy swojej nabrało i daje się nim straszyć nawet profesorów.
    Komunizm miał w założeniach: każdemu według jego potrzeb od każdego według jego możliwości. Czyli stosując tą zasadę otrzymalibyśmy społeczeństwo doskonałe. I co w tym byłoby złego? – żadnych degeneratów, żadnych złodziei, żadnych żebraków, biedaków, wykluczonych i bezdomnych. I ludzie narzekając na swój los akurat komunizm krytykują. Gdzie oni mają rozum?

    Zimną wojnę zrobił zachód i to zachód w odpowiednim dla niego momencie ją zakończył, by przejść do fazy wojny gorącej co mamy sposobność naocznie widzieć.

    „Został zastąpiony bardziej skutecznymi, nowoczesnymi strategiami destrukcji państw.”
    – no to wypada zapytać, jakie to państwa można tak strategiami destrukcyjnie podejść? Przecież nie normalne państwa, ze zdrowymi psychicznie obywatelami, z obywatelami wiernymi państwu. Więc jeżeli można rozchwiać państwo strategiami to znaczy, że jego obywatele nie są dojrzałymi obywatelami i nie są zainteresowani posiadaniem własnego państwa. W przeciwnym razie wiedzieliby co się dzieje i byliby w stanie temu zapobiec.
    O co więc ten płacz? czy o tych ludzi, co w nadziei na zyski na własny kraj się wypięli a gdy miejsca przy korycie dla nich zabrakło to lamentują udając pokrzywdzonych?
    Matka Natura działa tak, że albo wszystko funkcjonuje dobrze, albo pomału, krok po kroku się rozlatuje. W międzyczasie naprawia się tu czy tam, ale gdy nie jest możliwe osiągnięcie równowagi to system się załamuje.
    I nie inaczej jest z ludźmi.
    Jeżeli każdy ciągnie tylko do siebie, to wszyscy się zmęczą i spocą, ale tylko co silniejsi chapną jakiś kęs. Reszta może się przyglądać i obejść smakiem.
    Więc widać ponownie, że z tym komunizmem to może wydawać się ludziom straszne, ale dlaczego to oni nie wiedzą. I dlatego na wszelki wypadek wolą być niewolnikami i się męczyć.
    Nie oznacza to w żadnym razie, że jestem za komunizmem. Znam ludzi z mojego otoczenia i już widzę, jak ja pełna zaangażowania zapycham za trzech a oni celebrując swoje urojone choroby pozwalają się obsługiwać. Nic z tego!

    ” W wyniku drugiej wojny światowej kraje europejskie osłabiły się gospodarczo i politycznie, natomiast Stany Zjednoczone znacznie poszerzyły i umocniły swą pozycję.”
    -nie po to finansowały one, te stany zjednoczone, wojnę, by się osłabić. Cel był jasny i został w części osiągnięty.
    Niemcy dali się ogłupić nędzą i głodem, Polacy dali się zwieść „gwarancjom”, cała zachodnia europa dała się przekonać, że Rosja/ZSRR to jedyny wróg stojący na drodze do ich raju, no to jakim cudem wojny miało nie być?
    I jakim cudem pachołek miał wiedzieć, co robi król?

    „Potrzeba bliższej współpracy krajów zniszczonych wojną oraz inspiracje masońskie skłoniły polityków zachodnich, „Ojców Założycieli” do powołania Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej – EWG.”
    – to EWG to było tylko drugie podejście do tego samego. Trochę musieli uzupełnić ludzkie zasoby, no to przystopowali i pozwolili na zabawę w demokrację – rozumie się, mocno kontrolowaną.
    Unia Europejska nie musiała być przez te siły masońsko-finansowe atakowana, ponieważ była ona tworem właśnie ich.

    „„Pomogły” one nadać Unii charakter ateistyczno-kosmopolityczny i imperialny.”
    – charakter ateistyczny służy naganianiu ludzi do kościołów ( w tym przypadku katolickich, choć ponoć luteranie czy inni protestanci to już co innego, ale to blaga), zaś kosmopolityzm ma za zadanie obudzenia w ludziach poczucia więzi narodowej. To coś jak antysemityzm mający wzmacniać pozycje żydów.

    „W latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia rozpoczął się rozwój globalizacji informatycznej, technologicznej, produkcyjno-handlowej i kapitałowej. Powstały i urosły nowe i silne, ponadnarodowe korporacje kapitałowo-gospodarcze.”
    -ja bym powiedziała, że te właśnie ponadnarodowe korporacje zainicjowały proces globalizacji i w tym celu nastąpił rozwój informatyki. Przeliczyli się tylko co do tego, że ludzie są już dostatecznie ogłupieni. Bo okazało się, że jednak nie i ludzie chcą ludźmi pozostać i postępować zgodnie z tym.

    „Po 1975 r. nastąpił rozkład i upadek dawnego, mało efektywnego systemu kolonialnego państw imperialnych. ”
    – no pewnie, doszli do wniosku, że nie ma sensu utrzymywać niewolnika, bo niewolnik jest w stanie utrzymywać się sam w sensie ekonomicznym ale także i w niewoli. Dobrowolnie.

    „Jest on ukierunkowany na zawłaszczenia majątkowe i surowcowe oraz trwałe czerpanie z nich dużych zysków przez kapitał światowy, częściowo za pośrednictwem ponadnarodowych korporacji.”
    – no właśnie widać, że do nich wszytko oprócz Rosji należało. Indie i Chiny musieli by najpierw pozbawić ludności, a na to są za słabi. No to została Rosja. Europa i tak była już od dawna ich.

    „W stawiających opór starają się wywołać przewroty i korzystne dla siebie zmiany władzy. Pierwszymi ofiarami tego systemu stały się społeczeństwa amerykańskie, także w USA. W ten również sposób od 35 lat atakowane są kraje europejskie, również Polska.”
    – z tym stawianiem oporu to ja widzę inaczej. Gdzie dostatecznie duża kasa w perspektywie to żadnego oporu jednostka nie stawiała.
    Teraz u nas wcale nie przeszkadza ludziom kapitalizm, ale to że to nie oni są tymi kapitalistami.
    Można więc zamienić ludzi miejscami, ale nie jest możliwa żadna zmiana z gruntu.

    „Michaił Gorbaczow po objęciu władzy w ZSRR, w 1986 r. spotkał się z prezydentem USA Ronaldem Reganem ”
    – Gorbaczow i Regan to byli przecież delegaci tych tam masonów i finansjery. Odegrali przedstawienie dla ludu – tym razem bez gilotyny, ale ofiary były wcale nie mniejsze.

    „Wielki ruch i program chrześcijańskiej „Solidarności” w Polsce, został agenturalnie zaatakowany i przekręcony, podobnie jak wcześniej dokonało się to w Unii Europejskiej. ”
    – to nie był żaden wielki ruch, lecz agenturalna zagrywka, nie mogła więc być „solidarność” atakowana przez agenturę, czyli samą siebie. Pytanie tylko, czyja to była ta agentura. Ale skoro program był chrześcijański, to przecież wiadomo, kto się chrześcijaństwem posługuje – kościół katolicki. I choć „chrześcijaństwo” przegrało to jednak kościół katolicki wygrał, bo i przejął władzę w Polsce, i pobudował setki kościołów, no i brał oraz bierze sobie i odszkodowania w formie dowolnej i kasę każe sobie wypłacać na każde życzenie.
    Ale mnie nic do tego, w co czy kogo wierzy Pan Profesor.
    Wyjaśniłam tylko gwoli prawdy.

    „Kłamliwa propaganda wprowadziła Polskę do Unii Europejskie”
    – tu się akurat zgodzę, że była to kłamliwa propaganda, ale skoro była ona głoszona z ambon, to już Pan Profesor może sam się dalej domyśli.

    „..padło już duchowo i demograficznie większość krajów zachodnich, w tym tradycyjne kraje katolickie jak Austria, Belgia i Włochy.”
    – no jak to? tradycyjne katolickie kraje padły duchowo? a czy padł też tam i kościół katolicki? Nie padł, prawda? No to co jest? przecież nie przypadek.

    „Natomiast Rosja oparła się skutecznie wszechstronnym atakom sił globalistycznych i wypowiedziała się w obronie podstawowych, tradycyjnych wartości: rodziny, moralności, patriotyzmu i chrześcijaństwa – jakich dziś w świecie mało kto broni”
    – a to się cuda na świecie dzieją! „Ostoja komunizmu” się oparła? i promuje moralność, patriotyzm i wartości chrześcijańskie? jak to tak? bez kościoła katolickiego??? czy może właśnie dlatego?

    „W całej Europie w ciągu ostatniego półwiecza zaginęło ogromne bogactwo stylów ludowych i folkloru regionalnego.”
    – jeżeli powiedziano ludziom, że są oni wolni i że mogą wybierać, a następnie sprytnie podsunięto ludziom te możliwości do wybierania, to co dziwić może, że nie wybrali folkloru? Nie było go po prostu w tych propozycjach do wybierania. Ale czyja to wina? Człowiek powinien w końcu rozumieć, co oznacza być wolnym i jakie są tego konsekwencje.

    „Szczególnie dynamiczny i groźny dla wymierającej Europy stał się islam z Południa.”
    – no i po co ludzi straszyć? za czasów islamu w Europie to na Sycylii nauczyli się zbierać dwa plony w roku, dowiedzieli się co to jest kanalizacja i wodociągi oraz mogli zachować wiarę chrześcijańską.
    Jak wiemy w drugą stronę to nie działało, bo katolicy zabijali mahometan bez litości, „aż konie po brzuchy brodziły we krwi”.
    Co możemy z tego wywnioskować? tak po cichu możemy wywnioskować, że na sile zyskał kościoł katolicki i chce zrobić z tego użytek dla siebie.

    „Trzeba zabiegać o ich racjonalne i sprawiedliwe rozwiązywanie, z poszanowaniem suwerenności i dobra poszczególnych krajów.”
    – a takie to mieliśmy za czasów Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej. Ale ludzie idą w zaparte i chcą koło na nowo wynaleźć. Ich wola.

    „Niestety, od kilku już dekad ONZ i związane z nią organizacje światowe nie służą realizacji tych zadań, do jakich zostały powołane”
    – ONZ został tak skonstruowany, że żyje z tego, co da USA. No to kogo może dziwić, że onztowskie urzędasy przyzwyczajone do większej kasy i żadnej odpowiedzialności do uczciwej pracy się nie palą i utrzymują stan obecny jak tylko się da?

    „Potrzebna i realna jest tylko regionalna organizacja państw o wspólnej kulturze i tradycji, posiadających istotne podobne problemy, interesy i zagrożenia. Takimi są m.in. kraje dawnej Wspólnoty Wyszehradzkiej.”
    – no owszem, od czegoś trzeba zacząć, ale w perspektywie mieć należy jednak globalnie cały świat, bo będzie powtórka z tego, co mamy. Zawsze jakiś cwaniak wejdzie na szczyt władzy – no bo kto inny może tam wejść? – i zechce z tego zrobić użytek dla siebie.

    „Nasilająca się już od kilku stuleci dominacja ponadnarodowego kapitału”
    – no a dlaczego ta dominacja kapitału w ogóle ma miejsce? Ja uważam, że jej główną siłą napędową jest chciwość człowieka. Wszyscy na tym tracą, ale każdy ma nadzieję na jak największe ochłapy.
    No to o co te żale i pretensje? Obecna sytuacja jest wypadkową postępowania „masonów-finansjery” i po drugiej stronie mamy ludzi, hołdujących zasadom materializmu.
    Nie może więc być inaczej.
    Jakie jest rozwiązanie?
    Napisałabym, że wiem, ale kto mi uwierzy? Mnie, prostej babie wiejskiej? Ale powiem. Rozwiązaniem jest wejście ludzkości na wyższy poziom duchowy, pozwalający wyjść poza materialistyczne postrzeganie świata. Jak to zrobić? Do tego może służyć samorealizacja, czyli otwarcie tzw. tysiąc płatkowego centrum umieszczonego – niczym korona z czystej energii = na szczycie głowy.
    W czym więc niby trudność?
    A no w tym, że ludzie są uwarunkowani na katolickie rytuały i wykluczają one dalszy rozwój. Katolik jest tak zaprogramowany, że on nie szuka Boga, ponieważ ma przeświadczenie, że go już w kościele znalazł. Co jest nieprawdą. Jako że Ewolucja jest aktywnym, ciągłym procesem i jej finałem ma być osiągnięcie świadomości pozwalającej zjednoczyć się z Siłą, Która Stworzyła Wszystko.
    Ale jak się z Nią jednoczyć, jeżeli katolik jest cierpiącą ofiarą nieustannie żebrzącą o odpuszczenie grzechów?
    Czyżby Bóg czyhał na ludzi po to, by ich następnie karać?
    Ja uważam, że Ewolucja jak najbardziej dopuszcza błędy i pomyłki dokonywane przez ludzi. Są one po to, by człowiek dobrowolnie zdecydował, co jest dobrem a co złem. Jest to forma Gry Kosmicznej. Rozpozna się błąd i się go naprawi, wchodzi człowiek na wyższy stopień i zabawa zaczyna się od nowa: nowe błędy nowe rozpoznania i znowu następny stopień.

    Dlatego nie jest możliwe uszczęśliwić ludzi na siłę. Oni i tak będą chcieli się przekonać, co i jak boli.

    Szanowny Pan Profesor raczy wybaczyć, że ja tak bezpośrednio. W razie co obiecuję, że więcej nie będę.

Wypowiedz się