Wojciech Sawicki do Andrzeja Dudy w sprawie GRABIEŻY KREDYTOWEJ

Spotkanie przedwyborcze w Płocku - Słowa do Pana Andrzeja Dudy

Parę miesięcy temu odwiedził Płock gen. Koziej – BBN. W swoim statucie ma on zagadnienie bezpieczeństwa ekonomicznego kraju. Przesłałem mu emailem pytanie dotyczące tego tematu, które chciałem mu zadać na spotkaniu w Towarzystwie Naukowym Płockim i zatrzymała mnie policja nie dopuszczając do tego. Groziło to naruszeniem status quo i kompromitacją.

Ponieważ w Polsce wszystko jest możliwe, takiego emaila Panu nie wysyłałem – tym bardziej że PIS w tej sprawie zajmuje również antynarodowe stanowisko, tak jak cały aparat rządowy. Moje to wystąpienie, proszę zatem przyjąć jako kolejną próbę dla ratowania Polaków i Polski.

I myślę, że wysłucha mnie Pan do końca, a może nawet i spotka ze mną dla wyjaśnienia sprawy. I jeśli przedstawiony problem znajdzie się w Pana programie wyborczym, to gwarantuję Panu zyskanie przez to wielomilionowego poparcia i wygranie wyborów. A nie jest jeszcze na to za późno.

Sawicki analiza kredytu

A chodzi o tragedię kredytową (tylko po części wiąże się to z Frankowcami). W skrócie wygląda to tak:

- mamy ponad 2x droższe kredyty od przeciętnej światowej – to hamulec rozwoju gospodarczego, do tego tragedia wielu rodzin (i liczne samobójstwa), ludzi którzy dali się nabrać na pułapki kredytowe. W 2011 r. zlikwidowano limit ograniczający lichwę (który w różnych wysokościach obowiązywał w ustawach od 1635 r) i mamy grabież Polaków i Polski. A to 16 mld zł dochodów banków rocznie, co jest znaczącą pozycją w budżecie. I wywieziono za granicę przez ostatnie 8 lat – 100 mld zł (GUS).

- nie istnieje w Polsce nadzór nad działalnością kredytodawców – art. 20 Dyrektywy KE z 2008 r nie został w tym zakresie wypełniony. Oficjalnie na piśmie MF i NPB potwierdzają, że tego nadzoru nie pełnią – i tak samo oświadcza KNF – powołana dla „pilnowania stabilności finansowej banków” oraz UOKiK – nadzorujący tylko realizację istniejącego prawa w zakresie ochrony konsumentów – jak mi to wyjaśniono. Potwierdza to Biuro Legislacyjne Rządu. A stąd też te afery bankowe (i lichwa).

- do tego mamy powszechne legalne łamanie prawa i z całą powagą i odpowiedzialnością oświadczam, że nie ma reklamy, czy umowy kredytowej, która spełniała by wymogi ustawowe. I fałsz kwitnie (– oprocentowanie 0% !, czy fikcyjna kwota kredytu), a do tego mamy liczne formalne błędy w ustawie kredytowej i jej odstępstwa od Dyrektywy KE. Fakt tego bezprawia potwierdza mi w korespondencji Komisja Europejska. Od roku UOKiK zaczął na to zwracać uwagę (raport kontroli PKO bp z 30.12.2013 r) i obserwujemy pewną tu poprawę. W znacznej mierze to wynik moich działań.

A nikogo to nie wzrusza – od Kancelarii Prezydenta, Premiera i Sejmu, do NIK i prokuratury. Bo Polska straciła niepodległość na rzecz banków i to jest temat nietykalny. I mam ogromną korespondencję, a odpowiedzi są wymijające, w tym od wielu Posłów do których pisałem imiennie. Część odpowiada, że to na tym polega swoboda gospodarcza, a część, że na tym się nie zna. Ta niewiedza i obojętność to kolejna tragedia, widoczna w postawie opozycji, w tym jak ludzie dają się okradać, jak i w tym co mi piszą rządzący. To i sprawa milczenia mediów, co jest zrozumiałe – z powodów o których przykro mówić. Muszę poskarżyć, że ani razu nie odpisał mi Wicepremier Piechociński.

I PIS też milczy, jeśli nie liczyć dwóch osobistych listów od Prezesa Kaczyńskiego, że przekazuje sprawę do rozpoznania przez Posłów i raz z Biura Poselskiego, że przekazuje się to Panu Henrykowi Kowalczykowi i koniec. I albo PIS jest udziałowcem jakiegoś banku i ktoś czerpie z tego zyski, albo jesteście zbiorowiskiem ludzi niekompetentnych i niedojrzałych, zajętych własnymi sprawami, a Wasze hasła prospołeczne to reklama. Przepraszam za te słowa, ręce opadają, a zabieram głoś w interesie Narodu z chęcią naprawy tego i to mnie usprawiedliwia. Odpowiedzialna za tą tematykę w PIS Etnograf (z całym szacunkiem) Pani Szydło dostała ode mnie około 20-tu opracowań dokumentacyjnych (to co tu opisałam to tylko część spraw) i nie dociera to do świadomości (tak samo jak i nie wzrusza to Polityka Kowalczyka). Wiele z tych materiałów przekazałem poprzez kontakt z Posłem Jasińskim i nic z tego. Przyznawał mi On całkowitą rację i podzielał troskę i na tym się skończyło. I to jest Polska właśnie – jak mówił Witkacy.

I jeśli Pan nie wprowadzi tego tematu do swojego programu, a przy okazji i do programu Partii, to niestety zagłosuję na panią Ogórek, bo przynajmniej jest ładna.

14 kwiecień 2015 r.

————————————-

PS. Wyjaśnienie dodatkowe -17.04.2015. – PIS cały czas od lat, unika tej tematyki kredytowej i moje próby zrozumienia przyczyny tego nie dawały rezultatu. Czy brak wyobraźni może tu być argumentem ?. Ale dzisiaj, miałem okazję spotkać się  z jedną z osób z kierownictwa partii i w zaufaniu dowiedziałem się, że PIS wcale nie chce wygrać wyborów, bo wie, że nie był by w stanie sprawować władzy w Kraju, a narażenie się bankom miało by dla Partii przykre w skutkach konsekwencje. I beznadzieja – w ten sposób nie ma już nikogo, kto by podjął tą walkę z tym bezprawiem i grabieżą, akceptowanym przez rząd.

WOJCIECH SAWICKI                                                                                  p.o. Rzecznika Praw Kredytobiorcy

w.sawicki@op.pl, tel. 601361861

www.sawicki.cc/kredyty

 b+RZ +o

Wypowiedz się