EKONOMIA POZYTYWNA – Obraz ekonomii według Muammara al-Kaddafiego

Jacek Andrzej Rossakiewicz

EKONOMIA POZYTYWNA 

Obraz zadań ekonomii według Muammara al-Kaddafiego

     Rzeczywista, pozytywna ekonomia oparta jest na wartościach etycznych i dąży do ich realizacji.  Jest obecna na świecie od czasu pierwszych kodeksów sumeryjskich i babilońskich, jest obecna w pismach Platona i Arystotelesa, w Biblii i Koranie, oraz w pismach wielu ekonomistów czasów nowożytnych i współczesnych. Tę ekonomię trzeba uwypuklić i zacząć realizować w praktyce. Jest to bowiem antidotum na kryzys finansowy, gospodarczy i cywilizacyjny – uwarunkowany osłabieniem świadomości wartości. Intencje typowe dla rzeczywistej, pozytywnej ekonomii to chęć zaspokojenia potrzeb wszystkich ludzi, względnie równomierne obciążenie społeczeństwa pracą i dystrybucja wypracowanych dóbr do wszystkich potrzebujących.

     Nowy rozdział ekonomii pozytywnej to zasada zrównoważonej dystrybucji dóbr.

    Jedną z funkcji  pieniądza narodowego krążącego swobodnie na rynku (w społeczeństwie) była informacja. Zdobyty pieniądz zawierał informację, gdzie uzyskano zysk i jaki. Zysk wynikał z zaspokojenia ludzkich potrzeb. Pieniądz realny; monety i banknoty, obecne we wspólnocie spełniały więc ważną rolę: „doradzały”, co robić i gdzie warto działać. Człowiek dążący nawet jedynie do własnego zysku, najczęściej, aby go osiągnąć, zaspokajał jednocześnie ludzkie potrzeby. To czyniło pieniądz ważnym narzędziem regulacyjnym w gospodarce.

     Pieniądz elektroniczny, który jest obecnie generowany w prywatnym banku podczas udzielania kredytu i na podstawie tzw. zdolności kredytowej, nie posiada tej ważnej funkcji. Pozytywna społecznie informacyjna funkcja pieniądza zamiera. Zatem ludzie muszą sami zacząć zbierać i przetwarzać informacje o swoich potrzebach. Jest to słuszne, potrzebne, dobre i co najważniejsze możliwe. Opracowywanie informacji o ludzkich potrzebach z uwzględnieniem wartości etycznych i zaspokajanie ich poprzez bezinteresowną dystrybucję dóbr, stanowi postęp ewolucyjny i jest pozytywną stroną rozwoju informatyki i komputeryzacji. (Stroną negatywną było upowszechnienie się lichwy oraz nadmierna globalna kontrola człowieka).

     Informacja o ilości dóbr, może zostać skonfrontowana z informacją o zapotrzebowaniu na te dobra i w ten sposób, może zostać prowadzona bezinteresowna dystrybucjaJakkolwiek, dzisiaj wydaje się to fantastyczne, jest to racjonalizacja i usprawnienie światowej gospodarki.

     Warunkiem takiej zmiany jest przyjęcie innej metody gospodarowania niż poszukiwanie jedynie własnego zysku. Oparcie gospodarki na pojęciu dobra, a nie jednostkowego zysku (czy tez wyzysku) oraz na zasadzie solidarnej, wstrzemięźliwej konsumpcji, w miejsce kultu użycia i konsumpcji na pokaz. To rozwiązanie, jakkolwiek trzeba się go dopiero nauczyć, to trzecia droga zmiana całej cywilizacji: oparcie jej na duchowości i miłości bliźniego. To także koniec globalnego kapitalizmu, który nieustannie dąży do niczym nieograniczonej finansowej kontroli narodów. Jest to także pogrzebanie europejskiego socjalizmukomunizmu z jego władzą, biurokratycznych, egoistycznych „elit”. Trzecią drogą jest, oparta na duchowości i bezinteresowności dbałość o społeczną harmonię i zaspokojenie podstawowych potrzeb obywateli Piszę o „bezinteresowności”, ale w istocie jest to interes znakomitej większości – dobro wszystkich ludzi.

    Powszechne dobro i społeczna solidarność staje się nowym paradygmatem w nauce ekonomii. Kwestie monetarne zostają uwolnione od oprocentowania pieniędzy i kreacji długu. Emisja pieniędzy zostaje uzależniona od ilości dóbr konsumpcyjnych i ich przyrostu (fundusz konsumpcyjny) oraz od ilości dóbr niezbędnych do zaspokojenia potrzeb a możliwych do wypracowania przez społeczeństwo (fundusz inwestycyjny). Fundusz inwestycyjny zależy od możliwości wykonania potrzebnej i efektywnej pracy.

    Tak więc paradygmat dobra w  ekonomii oraz parytet pracy jako podstawa emisji pieniędzy to RZECZY NOWE w ekonomii. Są to narzędzia gospodarcze i finansowe, możliwe do użycia przez wspólnotę ludzką przepełnioną pozytywnymi wartościami społecznymi, zakorzenionymi w autentycznej wierze, która warunkuje ludzką odpowiedzialność, troskę, solidarność i miłosierdzie. Perspektywy dla realizacji dobra są nieograniczone. Ograniczony jest tylko czas pracy i ludzki wysiłek. Jest to bariera obiektywna a nie bariera narzucona arbitralnie jak np. w przypadku licznych dyrektyw unijnych.

   W chwili obecnej, w Polsce, nie realizuje się zasad paradygmatu dobra i parytetu gospodarczego (pracy). Jesteśmy na etapie szerzenia neoliberalnej deregulacji, która jest formą społecznej destrukcji i świadectwem wewnętrznej walki cywilizacyjnej, pomiędzy cywilizacją łacińską a cywilizacją lichwiarską. Nowe podejście do kwestii dystrybucji dóbr miało miejsce w krajach islamskich.

Dobrym przykładem były stosunki  gospodarcze w Libii oparte na „Zielonej Książce” Muammara al-Kaddafi’ego, w której zawarł on swoje przemyślenia na temat ustroju państwa: część I, Rozwiązanie kwestii demokracji: Władza Ludu, (1975), część II Rozwiązanie kwestii ekonomicznej: Ekonomiczna Podstawa Trzeciej Teorii Światowej (1977), część III, Społeczna Podstawa Trzeciej Teorii Światowej (1981). Kadafi nie tylko świetnie pisał o zasadach, on je wcielał w czyn, realizował w praktyce. Jako najwyższy urzędnik w państwie czuwał nad skuteczną realizacją Trzeciej Teorii Światowej, co uczyniłoby z Afryki Północnej zapewne region „mlekiem i miodem płynący”. Kierunek, w którym zmierzał Kaddafi ukażemy na przykładach – po prezentacji teorii.

 Kaddafi-2

Muammar al-Kaddafi

ZIELONA KSIĄŻKA

Część II (wybrane fragmenty)

Rozwiązanie kwestii ekonomicznej

Socjalizm

EKONOMICZNA PODSTAWA TRZECIEJ TEORII ŚWIATOWEJ

Wiele ważnych przemian historycznych zmierzało do rozwiązania problemu pracy i płacy, tzn. przekształcenia związków pomiędzy robotnikami a pracodawcami, właścicielami a wytwórcami. Wiele zmian dotyczyło czasu pracy, wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, różnego rodzaju urlopów, minimum płacowego, udziału robotników w zyskach i zarządzaniu, wstrzymania represyjnego zwalniania z pracy, ubezpieczeń społecznych, prawa do strajku oraz innych praw zawartych we współczesnych kodeksach pracy. Nie mniej ważne przemiany dokonały się w dziedzinie własności, a to dzięki pojawieniu się systemów ograniczających dochody oraz likwidujących własność prywatną i przekazujących ją państwu. Pomimo tak niewątpliwych przeobrażeń problem pozostaje otwarty, choć liczne obostrzenia, usprawnienia, przedsięwzięcia i przemiany złagodziły jego ostrość w porównaniu z minionymi wiekami. Wiele interesów robotniczych zostało zabezpieczonych, lecz kwestia ekonomiczna nie znalazła dotąd nigdzie rozwiązania.

Próby rozstrzygnięcia kwestii własności mimo dokonania rozmaitych przesunięć – od skrajnie prawicowych do skrajnie lewicowych – nie rozwiązały problemu wytwórców, którzy nadal są siłą najemną.

Nie mniejszy zasięg od prób rozwiązania kwestii własności miały próby rozwiązań w dziedzinie płac. Kwestię pracy traktowano w zasadzie jako zagadnienie zdobytych przez pracowników przywilejów, gwarantowanych przez ustawodawstwo i chronionych przez związki zawodowe. I chociaż rewolucja przemysłowa polepszyła trudne warunki wytwórców, a z biegiem czasu robotnicy, technicy i urzędnicy zyskali prawa, które przedtem trudno było osiągnąć, to w rzeczywistości kwestia ekonomiczna pozostała nierozstrzygnięta.

Próby rozstrzygnięcia kwestii płac także nie znalazły właściwego rozwiązania; stanowią one jedynie fałszywe reformatorstwo bliższe filantropii niż przyznaniu pracownikom ich praw. Dlaczego pracownicy otrzymują płace? Ponieważ wykonują pracę produkcyjną na rzecz kogoś, kto ich w tym celu wynajął. A więc nie są oni konsumentami własnego produktu, lecz zmuszeni są do wyrzeczenia się go w zamian za płacę. Właściwą zasadą powinno zaś być: kto produkuje, ten konsumuje.

Pracownicy najemni – niezależnie od wzrostu płac – pozostają czymś w rodzaju niewolników. Jest to niewolnictwo tymczasowe, zaczynające się z chwilą podjęcia pracy, a znikające wraz z jej ukończeniem. Polega zaś ono na tym, że pracuje się w zamian za płacę otrzymywaną od pracodawcy, niezależnie od tego, czy jest nim jednostka, czy państwo. […]

Zmiany, jakie zaszły w statucie własności – w rezultacie przechodzenia jej z rąk do rąk – nie rozstrzygnęły kwestii prawa pracownika do produktu, który sam wytwarza, prawa do bezpośredniego dysponowania nim, nie zaś za pośrednictwem społeczeństwa, ani poprzez otrzymywaną płacę. Wytwórcy pozostają więc nadal siłą najemną, bez względu na zmianę w statucie własności.

Ostatnim rozwiązaniem tej kwestii jest likwidacja płacy i wyswobodzenie człowieka z niewolniczej zależności od niej, powrót do naturalnych praw, które wyznaczały uwarunkowania zanim pojawiły się klasy, rozmaite formy władzy oraz ustawodawstwo stworzone przez człowieka.

Jedynym wzorcem dla stosunków międzyludzkich są prawa natury. Prawa te wytworzyły naturalny socjalizm oparty na równości czynników produkcji i zapewniły ludziom prawie równe spożycie produktów natury. Natomiast wyzysk człowieka przez człowieka i zagarnianie przez jednostkę bogactw przekraczających jej potrzeby jest przejawem odejścia od praw natury, źródłem demoralizacji i wypaczeń w życiu społecznym, zalążkiem społeczeństwa wyzysku.

Gdy analizujemy elementy produkcji od czasów najdawniejszych po dzień dzisiejszy, okazuje się, że zawsze były i są nimi: materiały, narzędzia i wytwórcy. Naturalna zasada równości brzmi: każdemu z elementów produkcji przysługuje udział w wytwarzanym produkcie, gdyż jeśli jeden z nich zostałby wyeliminowany z produkcji, nie doszłaby ona do skutku.

Jeśli każdy z elementów jest konieczny, równy innym w swojej niezbędności w procesie produkcyjnym, musi więc przysługiwać mu równe prawo do wytworzonego produktu. Natomiast dominacja jednego z elementów nad innymi zaprzecza naturalnemu prawu równości, jest pogwałceniem prawa pozostałych. Tak więc każdy z elementów, niezależnie od innych, ma własny udział w produkcie. Bez względu na to, czy proces produkcyjny składa się z dwóch czy trzech elementów, każdemu z nich przysługuje równe prawo do produktu. […]

POTRZEBY

Wolność człowieka jest niepełna, jeśli o jego potrzebach decyduje ktoś inny.

Potrzeba może prowadzić do zniewolenia człowieka przez człowieka. Jest ona przyczyną wyzysku. A więc potrzeba jest prawdziwym problemem. Konflikt powstaje wskutek dysponowania potrzebami jednego człowieka przez innego.

MIESZKANIE

Mieszkanie jest nieodzowne dla jednostki i dla rodziny, wobec tego nie może ono stanowić cudzej własności. Człowiek, który mieszka w cudzym mieszkaniu, za opłatą czy bez, nie jest wolny. Żadne z rozwiązań, które proponowały dotychczas różne państwa, nie rozstrzygnęło kwestii mieszkaniowej, gdyż podejmowane próby nie zmierzały ku ostatecznemu, zasadniczemu rozwiązaniu, jakim jest uznanie za konieczne, by człowiek był właścicielem swego mieszkania. Wspomniane rozwiązania zmierzały jedynie do obniżenia, podniesienia czy unormowania czynszów płaconych prywatnym czy państwowym właścicielom.

W społeczeństwie socjalistycznym niedopuszczalne jest, aby ktokolwiek, nawet samo społeczeństwo, decydował o potrzebach człowieka. Nikt nie ma prawa budować mieszkania przerastającego potrzeby własne i spadkobierców, po to, by je odnajmować. Ponieważ mieszkanie jest potrzebą człowieka, budowanie dla odnajmowania stanowi próbę wykorzystania potrzeb innych, a przecież wolność kryje się w potrzebie.

ŚRODKI UTRZYMANIA

Środki utrzymania są niezmiernie ważną potrzebą człowieka. Niedopuszczalne jest, aby pochodziły one z wynagrodzenia czy jałmużny. W społeczeństwie socjalistycznym nie ma siły najemnej — są udziałowcy. Twoje środki utrzymania są twą prywatną własnością, którą sam zarządzasz, aby zaspokoić własne potrzeby.

Mogą one pochodzić z twego udziału w wytworzonym przez ciebie — jako jednego z zasadniczych czynników — produkcie, lecz nie z płacy otrzymywanej w zamian za pracę produkcyjną.

ŚRODEK LOKOMOCJI

Środek lokomocji jest także niezbędny dla jednostki i dla rodziny. A więc twój środek lokomocji nie może stanowić cudzej własności. W społeczeństwie socjalistycznym niedopuszczalne jest, aby jednostka czy jakakolwiek instancja posiadała środki lokomocji w celu ich odnajmowania, gdyż stanowiłoby to dysponowanie potrzebami innych.

ZIEMIA

Ziemia nie stanowi niczyjej własności, lecz każdy człowiek przez całe swoje życie ma prawo do korzystania z niej — uprawiania, zbioru plonów i wypasu. Prawo takie posiadają także jego spadkobiercy. Ziemię trzeba jednak uprawiać we własnym zakresie bez odpłatnego czy bezpłatnego najmowania robotników i tylko w celu zaspokajania osobistych potrzeb. Gdyby posiadanie ziemi na własność było dopuszczalne, nikt poza obecnie żyjącymi nie miałby do niej prawa. Ziemia jest trwała i niezmienna, a korzystający z niej ludzie zmieniają się z pokolenia na pokolenie — wraz z biegiem czasu, zdobywaniem kwalifikacji i nowych możliwości.

Nowe społeczeństwo socjalistyczne to społeczeństwo ludzi szczęśliwych, a więc wolnych. Cel ten osiągnąć można jedynie poprzez zaspokojenie materialnych i duchowych potrzeb człowieka, poprzez wyzwolenie ich spod panowania i decyzji innych ludzi.

Zaspokajanie potrzeb musi się więc odbywać bez wyzysku i zniewolenia z jakiejkolwiek strony. W przeciwnym razie wystąpi jawna sprzeczność z celami nowego społeczeństwa socjalistycznego.

W nowym społeczeństwie człowiek pracuje albo dla siebie, w celu zaspokojenia swych materialnych potrzeb, albo na rzecz socjalistycznej instytucji i jest udziałowcem jej produktu, albo też pełni służbę publiczną, a zaspokojenie wspomnianych potrzeb gwarantuje mu społeczeństwo.

Działalność gospodarcza w nowym społeczeństwie socjalistycznym to produkcja na rzecz zaspokojenia materialnych potrzeb, nie zaś pogoń za zyskiem i gromadzenie go ponad potrzeby, co z punktu widzenia zasad nowego socjalizmu jest niedopuszczalne.

Właściwym celem działalności gospodarczej powinno być jedynie zaspokojenie potrzeb człowieka, ponieważ zasoby świata, podobnie jak zasoby każdego społeczeństwa z osobna, są ograniczone — przynajmniej na danym etapie. Dlatego też jest niedopuszczalne, aby jakakolwiek jednostka podejmowała działalność gospodarczą w celu przywłaszczenia sobie części tych zasobów przekraczającej własne potrzeby, gdyż wszystko, co wykracza poza tę granicę, przysługuje już innym członkom społeczeństwa. Każda jednostka ma natomiast prawo oszczędzać na swych własnych potrzebach i własnej produkcji, lecz nigdy na wysiłku innych lub kosztem zaspokojenia potrzeb innych ludzi. Gdyby bowiem dopuszczalne było prowadzenie działalności gospodarczej pozwalającej uzyskiwać więcej niż się potrzebuje, człowiek pozbawiałby w ten sposób innych ludzi możliwości zaspokojenia swych potrzeb.

Zasoby przekraczające potrzeby jednostki są częścią społecznego majątku przynależną innym ludziom.

Przyzwolenie na prywatną działalność produkcyjną, której celem jest zdobycie zasobów przewyższających potrzeby jednostki, a także wykorzystywanie innych do zaspokojenia własnych potrzeb czy gromadzenie należnej innym części majątku, jest czystym wyzyskiem.

Praca w zamian za płacę stanowi — jak już powiedzieliśmy — zniewolenie człowieka. Jest ona jednocześnie pracą pozbawioną bodźców, gdyż wytwórca jest tam pracownikiem najemnym, a nie udziałowcem.

Każdy, kto pracuje dla siebie jest niewątpliwie gorliwy i sumienny w swojej działalności produkcyjnej. Bodźcem dla takiego zaangażowania jest tu świadomość, iż poprzez własną pracę zaspokoi swoje materialne potrzeby. Pracownik socjalistycznego przedsiębiorstwa ma swój udział w produkcie, ma więc niewątpliwie bodźce, by pracę swą wykonywać sumiennie i gorliwie, gdyż przynosi mu to zaspokojenie potrzeb. Natomiast pracujący w zamian za płacę są takich bodźców pozbawieni.

Praca w zamian za płacę — czy są to usługi, czy działalność produkcyjna — nie rozwiązuje kwestii zwiększenia i rozwoju produkcji. Opiera się ona o najemną siłę roboczą i dlatego przeżywa nieustanny kryzys. […]

Ludzie wykonujący wyjątkowo trudną pracę, czy specjalnie utalentowani, nie mają prawa zagarniać części majątku przynależnego innym tylko dlatego, że podjęli te trudy, czy że natura obdarzyła ich talentami. Mogą natomiast wykorzystać swoje zdolności dla prawidłowego zaspokojenia własnych potrzeb i korzystania z właściwie obranej metody oszczędzania na ich zaspokajaniu. Ludzie niezdolni i upośledzeni nie mogą być pozbawiani należnego im udziału równego udziałowi ludzi w pełni sprawnych zawodowo.

Majątek społeczny przypomina spichlerz, z którego codziennie rozdysponowuje się pomiędzy określoną liczbę ludzi pewną ilość towaru, wystarczającą dla zaspokojenia ich potrzeb w danym dniu.

Każda jednostka może zaoszczędzić sobie z tego przydziału ile zechce, spożyć ile zechce, a pozostałą część odłożyć — tu właśnie otwiera się pole dla wykorzystania własnego sprytu i zdolności. Ten jednak, kto wykorzystuje swe uzdolnienia, żeby zagarnąć ze spichlerza więcej niż potrzebuje, jest zwykłym złodziejem. Wykorzystując spryt zagarnia bogactwa przekraczające własne potrzeby i w ten sposób narusza prawo ogółu, jakim jest równy podział majątku społecznego.

Historyczne doświadczenia pozwoliły na stworzenie nowego systemu, będącego ostatecznym ukoronowaniem walki człowieka o wolność i szczęście poprzez zaspokojenia potrzeb, zlikwidowanie wyzysku, położenie ostatecznego kresu tyranii i sprawiedliwą dystrybucję majątku społecznego. Systemu, w którym człowiek dla zaspokojenia własnych potrzeb pracuje sam, nie wykorzystując do tego celu innych i nie zagarniając udziału należnego innym. System ten opiera się na teorii wyzwolenia potrzeb dla wyzwolenia człowieka.

Ten, kto jest właścicielem domu, w którym mieszkasz, środka lokomocji, którym się posługujesz, lub środków twego utrzymania, posiada tym samym twą wolność lub jej części. Wolność jest zaś niepodzielna, a człowiek, jeśli ma być szczęśliwy, musi być wolny, a żeby był wolny, musi mieć zapewnione zaspokojenie swych potrzeb.

Ten, kto dysponuje twymi potrzebami, dysponuje tobą, wyzyskuje cię a nawet może uczynić z ciebie niewolnika wbrew obowiązującym prawom.

Niezbędne materialne dobra człowieka, poczynając od ubrania i jedzenia, po środek lokomocji i mieszkanie, muszą być jego nienaruszalną prywatną własnością. Niedopuszczalne jest, aby stanowiły one przedmiot najmu od kogokolwiek. Zdobywanie ich w zamian za opłatę przekazywaną najemcy sprawia, że ich rzeczywisty właściciel, nawet jeśli jest nim w ostatecznym rozrachunku społeczeństwo, ingeruje w twe osobiste życie i dysponuje twymi podstawowymi potrzebami. Rządzi więc twoją wolnością i pozbawia cię szczęścia. Właściciel ubrania, które wypożyczasz, może je z ciebie zdjąć i pozostawić nagiego choćby na ulicy. Właściciel środka lokomocji może zostawić cię pośrodku drogi, a właściciel mieszkania może pozbawić cię tego schronienia.

Regulowanie podstawowych potrzeb człowieka prawnymi, administracyjnymi czy tym podobnymi rozporządzeniami jest pozbawione sensu. Społeczeństwo powinno polegać w tym względzie na prawach natury.

Celem socjalistycznego społeczeństwa jest szczęście człowieka, które może być urzeczywistnione jedynie w warunkach materialnej i duchowej wolności. Wolność zależy zaś od zakresu posiadania na własność rzeczy człowiekowi niezbędnych oraz istnienia nienaruszalnych gwarancji stanu tego posiadania.

Rzeczy tobie niezbędne nie mogą być cudzą własnością, ani żadna instancja społeczna nie może cię ich pozbawić. W przeciwnym wypadku żyjesz w ciągłej trwodze, twoje szczęście ucieka, stajesz się zniewolony, ponieważ żyjesz w obawie, że ktoś z zewnątrz może ingerować w twoje podstawowe potrzeby.

Nieuniknione jest przekształcenie współczesnych społeczeństw siły najemnej w społeczeństwa udziałowców. Będzie to dialektyczny rezultat istnienia w dzisiejszym świecie sprzecznych systemów ekonomicznych oraz niesprawiedliwych stosunków społecznych opartych na pracy najemnej, dla których dotąd nie znaleziono rozwiązania.

Siła zastraszenia, jaką dysponują związki zawodowe w świecie kapitalistycznym jest całkowicie zdolna przekształcić społeczeństwa siły najemnej w społeczeństwa udziałowców. Rewolucja socjalistyczna rozpocznie się od zdobycia przez wytwórców udziału w wytwarzanym przez nich produkcie. Zmianie ulegnie cel robotniczych strajków — nie będzie się już żądać podwyżki zapłaty, lecz udziału w produkcie. W myśl „Zielonej Książki”, jest to nieuniknione.

Społeczeństwo socjalistyczne osiągnie w końcu etap, na którym zniknie zysk oraz pieniądz. Dojdzie do tego wskutek przekształcenia go w społeczeństwo produkcyjne oraz osiągnięcia produkcji zaspokajającej materialne potrzeby wszystkich jednostek. Na tym ostatnim etapie rozwoju automatycznie zniknie pojęcie zysku, a pieniądze przestaną być potrzebne.

Uznanie zysku jest uznaniem wyzysku, a już samo uznanie go oznacza, że nie jest on niczym ograniczony. Podejmowane próby ograniczenia zysku różnymi metodami to jedynie reformatorskie wysiłki, które już ze swej istoty nie są w stanie zlikwidować wyzysku człowieka przez człowieka.

Ostatecznym rozwiązaniem jest likwidacja zysku. Zysk jest jednak motorem procesu gospodarczego, więc jego likwidacja nie jest kwestią decyzji, lecz następstwem rozwoju socjalistycznej produkcji. Nastąpi to w chwili zaspokojenia materialnych potrzeb społeczeństwa i jednostek. Działanie na rzecz powiększenia zysku prowadzi więc ostatecznie do jego zaniku.

SŁUŻBA DOMOWA

Służba domowa pracująca w zamian za zapłatę lub bez niej to jeden z przykładów zniewolenia człowieka. Jest to niewolnictwo współczesnej epoki. Nowe społeczeństwo socjalistyczne opiera się na zasadzie udziału w produkcie, a nie na zasadzie zapłaty. Naturalne zasady socjalizmu nie odnoszą się więc do służby domowej, która wykonuje usługi, a nie pracę produkcyjną. Usługi nie tworzą produktu materialnego, który dałby się podzielić zgodnie z naturalnymi prawami socjalizmu. Dlatego też służba domowa pracuje w zamian za zapłatę, a nawet bez, w wyjątkowo ciężkich warunkach.

Praca najemna to rodzaj niewolnictwa, a zniewolenie to polega na podjęciu pracy w zamian za zapłatę. Służba domowa stanowi kategorię jeszcze niższą od siły najemnej przedsiębiorstw i instytucji gospodarczych. Dlatego też powinna być ona w pierwszym rzędzie wyswobodzona od zniewolenia przez społeczeństwo siły najemnej, społeczeństwo niewolnictwa.

Istnienie służby domowej to jedno ze zjawisk społecznych następujących po epoce niewolnictwa. Trzecia Teoria Światowa zwiastuje masom ludowym ostateczne uwolnienie od wszystkich form przemocy, despotyzmu, wyzysku, dominacji politycznej i gospodarczej, głosi powstanie społeczeństwa, w którym wszyscy są wolni i mają jednakowy udział we władzy, majątku społecznym i broni. Wtedy to wolność odniesie ostateczne i pełne zwycięstwo.

,,Zielona Książka” wytycza społeczeństwom drogę oswobodzenia siły najemnej i służby, realizacji wolności człowieka. Nieunikniona jest więc walka o wyzwolenie służby domowej oraz o przekształcenie jej w uczestników procesu produkcji, w którym materialny produkt podlega podziałowi, a każdemu z czynników produkcji przysługuje należna część. A więc: dom obsługują jego mieszkańcy. Usługi niezbędne dla domu powinny być wykonywane nie przez najemną służbę (za zapłatą czy bez), lecz przez specjalnych pracowników, którzy mogą być awansowani w trakcie pełnienia swych funkcji. Powinni oni też mieć pełne zabezpieczenie społeczne i materialne, jak wszyscy pracownicy służb publicznych.

koniec części II

Link: całość w pdf

*

Poniżej przedstawiam kilkanaście zrealizowanych zasad

Muammara al-Kaddafi’ego, z części II Zielonej Książki.

 

1. Brak rachunków za prąd; elektryczność jest darmowa dla wszystkich obywateli.
2. Brak oprocentowania pożyczek; banki w Libii są państwowe, a zero-procentowe pożyczki są prawnie zagwarantowane dla wszystkich.
3. Posiadanie mieszkania jest w Libii uważane za prawo człowieka.
4. Wszyscy nowożeńcy w Libii otrzymują 60000 dinarów (50000 dolarów amerykańskich) rządowego wsparcia na zakup mieszkania.

5. Edukacja i opieka zdrowotna są bezpłatne. Przed rządami Kadafiego tylko 25 % Libijczyków umiało czytać i pisać. Dziś wskaźnik analfabetyzmu wynosi 17%.

6. Jeśli Libijczycy chcą zostać rolnikami otrzymują ziemię, budynki gospodarcze, sprzęt, nasiona, żywy inwentarz za darmo.

7. Jeśli Libijczyk nie może znaleźć wsparcia edukacyjnego i medycznego, którego potrzebuje rząd funduje mu wyjazd zagraniczny i stypendium w wysokości 2300 dolarów amerykańskich na miesiąc w celu zaakomodowania się i na wynajęcie samochodu.

8. Gdy Libijczyk kupuje samochód to rząd dopłaca mu połowę ceny auta.

9. Cena benzyny w Libii wynosi 14 centów amerykańskich za jeden litr.

10. Libia nie ma zagranicznych długów, a jej rezerwy dochodzące do 150 miliardów dolarów amerykańskich zostały zamrożone.

11. Jeśli Libijczyk absolwent nie może znaleźć zatrudnienia po skończeniu edukacji w wyuczonym zawodzie, to jeśli znajdzie inną pracę, państwo będzie płacić mu średnią pensję w wyuczonej profesji dopóki nie znajdzie pracy w swoim zawodzie.

12. Każda porcja sprzedanej benzyny jest bezpośrednio dotowana na konta bankowe Libijczyków.

13. Becikowe wynosi 5000 dolarów amerykańskich.

14. Czterdzieści bochenków chleba kosztuje w Libii 15 centów amerykańskich.

15. Jedna czwarta Libijczyków posiada uniwersyteckie wykształcenie.

16. Kadafi zorganizował największy na świecie projekt irygacji Great Manmade River (Wielka Rzeka Uczyniona Ludzką Ręką), w celu zapewnienia dostaw wody pustynnemu krajowi.

*

 Jednolite narodowo i cywilizacyjnie kraje obfitują, ale zagraża im wrogość ze strony pasożytniczych cywilizacji zewnętrznych.  Z powodu zamordowania Kaddafi’ego, przykład Libii jest nieaktualny.

 Inny przykład to kraje europejskie uwalniające się od zależności od MFW i Banku światowego. Pomyślność i dobrobyt stały się udziałem zreformowanej Islandii, na taką drogę weszły także Węgry pod przywództwem Viktora Orbana i jego partii. Dla Polski to na razie jedynie wizja przyszłości.

W Polsce żyjemy w nowoczesnym i sprawnym neokolonializmie  –  określenie prof. Witolda Kieżuna. Animatorzy kolonializmu w Polsce, używają haseł wolnościowych dla określenia skrajnej samowoli nielicznych i powszechnego zniewolenia pozostałych. Wolność bowiem nie określa zasad ustroju naszego państwa. Zostaliśmy zniewoleni FINANSOWO –  w nowy dla nas sposób –  więc na razie nie potrafimy się z tym uporać! Ale Polacy to niezależny, inteligentny Naród, kochający wolność i nie potrafiący bez niej żyć, więc wszystko jeszcze przed nami!

Warszawa, 01.06.2014

Jacek Andrzej Rossakiewicz

 

 

Comments

  1. Krzysztof Wojtas says:

    „Intencje typowe dla rzeczywistej, pozytywnej ekonomii to chęć zaspokojenia potrzeb wszystkich ludzi, względnie równomierne obciążenie społeczeństwa pracą i dystrybucja wypracowanych dóbr do wszystkich potrzebujących.”

    Tu jest pewne pomieszanie pojęć . Rozumiem intencje, ale poruszone kwestie wymagają sprecyzowania.
    1. nigdy nie da się zaspokoić potrzeb (wszystkich), wszystkich ludzi. To żonka.
    2. obciążenie pracą – chyba chodzi o coś innego – aby wszyscy mogli wnosić swój wkład stosownie do możliwości. Bez eliminacji tych o niższej wydajności.
    3. Dystrybucja dóbr. To chyba też nieprecyzyjne ujęcie . Raczej sposób przepływu dóbr , który zapewnia stabilne i nieantagonistyczne stosunki społeczne.

    Zysk nie może być podstawowym kryterium. Może trzeba na nowo zdefiniować to pojęcie – dla odmienności cywilizacyjnych.

    Przy ogólnej akceptacji wymowy tekstu – są różnice. Jedną z podstawowych – sprawa dobra, która tu została uwypuklona.
    Temat do dalszej, dłuższej dyskusji.

  2. Krzysztof Wojtas says:

    Dodam jeszcze.
    W zasadzie, w odniesieniu do ekonomii, zysk i dobro są pojęciami tożsamymi jeśli nie doda się dodatkowych znaczników wartości.
    W Ewangelii mamy słowa Chrystusa: „i cóż z tego, gdyby ktoś cały świat zyskał a na duszy szkodę poniósł?”.

    Dlatego jeszcze raz chcę podkreślić – DOBRO nie jest niezależnym bytem – zawsze jest zależne od celów cywilizacyjnych.
    Dobrem bedzie zawsze to, co przybliża cel cywilizacyjny.

Wypowiedz się