Polska Racja Stanu. Podsumowanie

Ponad 25 notek poświęconych tematyce; zastanawiając się nad dalszymi tematami zdałem sobie sprawę, że w zasadzie temat jest wyczerpany.

Bo ustalenie, czym jest Polska Racja Stanu – może wynikać ze stosunku do wartości podstawowych. Czyli Prawdy i sposobu wyłaniania na tej podstawie praw obowiązujących w społeczeństwie oraz Piękna kształtującego postrzeganie otaczającej rzeczywistości.

 

Nadanie cyklowi notek nazwy Polska Racja Stanu – jest pewnym nadużyciem; to, co przedstawiłem jest tylko propozycją do zaakceptowania, chociaż opartą o tradycje Przodków, które są żywe w kształcie Rzeczypospolitej, do której instytucji życia publicznego ciągle się odwołujemy, często nie zdając sobie z tego nawet sprawy.

 

Niektórzy Czytelnicy dawali wyraz swemu poirytowaniu tym, że rozważania prowadziłem sięgając podstaw filozoficznych, często podważając, a nawet odrzucając, „prawdy wieczne”. Tak jest w odniesieniu do rozumienia DOBRA, czy też niektórych ustaleń św. Tomasza z Akwinu. Już to budziło i budzi irracjonalny, fanatyczny niekiedy, sprzeciw mający agresywne formy.

Nie jest to dla mnie przyjemne, ale droga, którą wybrałem, wymusza takie ujęcie.

Jest ono konieczne, bo to ukształtowanie rozumienia wartości spowodowało, że drogi rozwoju społeczeństw potoczyły się w sposób owocujący zbliżającym się światowym kryzysem. Kryzysem  u którego przyczyn leży właśnie  źle ukształtowane rozumienie wartości.

Dlaczego i co było tego powodem? W którym miejscu powstały błędy, które doprowadziły do obecnej sytuacji?

 

Bez odpowiedzi na te pytania – trudno kusić się o poszukiwanie dróg wyjścia, a już tym bardziej wskazywanie sposobów postępowania w przyszłości.

Przecież, jeśli nie zostanie usunięte źródło błędu, sytuacja „wróci do normy” i zaowocuje kolejnym, prawdopodobnie jeszcze ostrzejszym zagrożeniem.

 

Przedstawiłem swoje rozumienie problemu, wskazałem miejsca, które stały się zarzewiem negatywnych przemian …. i tyle teraz można zrobić.

 

Wszelkie dalsze, konkretne wskazania, sugerowanie rozwiązań itd. mają się tak samo i taki sam wpływ, jak przysłowiowe kiwanie palcem w bucie. Dziwić się jedynie można, że uczestniczą w tym widowisku także szanowane postacie z dorobkiem naukowym i stosownymi tytułami. Budowanie teorii bez możliwości realizacyjnych – jest tylko biciem piany. Od tego nie podnosi się poziom morza.

Wszelkie zatem sugestie powinny mieć podaną ścieżkę realizacyjną, gdzie podane zostaną warunki brzegowe realizacji. Bez tego nawet najświatlejsze umysły skieruj swoje wysiłki na „gdybanie”.

 

Czy jest możliwość wdrożenia zasad podanych w założeniach Polskiej Racji Stanu?

 

Pierwszym warunkiem jest wola społeczeństwa oparcia zasad współżycia na wskazanych podstawach. Do tej pory jest to, jak pisałem, tylko propozycja Polskiej Racji Stanu.

Jeśli więc ta propozycja znajdzie uznanie  u pewnej grupy Polaków – można, wspólnym wysiłkiem, pokusić się o jej realizację.

 

Co jest do tego potrzebne? Przede wszystkim „dar przekonywania” pozostałej części społeczeństwa, że proponowane rozwiązanie będzie korzystne w dłuższej perspektywie.

Aby przekonać – potrzeba dostępu do mediów albo znalezienie alternatywnej możliwości przekazu. Potrzebna jest też hasłowo przedstawiana idea, która będzie niosła duży ładunek emocjonalny wyzwalający inicjatywy wspierające. Czyli – gotowość do poświęceń na rzecz tej idei. Zmiany, jakie nas czekają wywołają chaos i tylko wiara w słuszność obranej drogi może być motorem działania.

 

Wiele miejsca poświęciłem idei Intronizacji Chrystusa na Króla Polski.. Powód jest oczywisty: idea Intronizacji zawiera w sobie wszystkie elementy pozwalające w jej cieniu budować polską odmienność cywilizacyjną. Nauki zawarte w Ewangelii są spójne z podstawowymi wartościami definiowanymi w Polskiej Racji Stanu. Traktując Ideę Intronizacji symbolicznie – mamy jednoznaczny, hasłowy symbol proponowanych zmian. Symbol, który trudno podważyć i nadać mu błędny sens. Jest zbyt znany i oczywisty, a odnosi się zarówno do wierzących, jak i niewierzących; wszak Polskę mamy budować wspólnie.

 

Samo hasło – symbol to za mało na podstawę przemian. Konieczne jest wypracowanie programu, który będzie wersją realizacyjną .  W tym celu konieczne jest powołanie struktury organizacyjnej. Wydaje się, że tę rolę może spełnić proponowany  Świecki Ruch Intronizacyjny. Dlaczego taka nazwa ? Bo najlepiej oddaje kierunek dążeń.

Powody wyjaśniałem wcześniej.

W ramach ruchu powinna być prowadzona praca organiczna mająca na celu przygotowanie elit – kadr , które będą  zdolne do wdrożenia opracowanych zmian.

Forma ruchu wynika z tego, że to jedyna organizacja pozwalająca na działanie jako struktura rozproszona. W ramach ruchu powinny powstawać konfederacje, których zadaniem byłoby zrealizowanie określonego celu (takim może być np. doprowadzenie do obligatoryjnego referendum, ale też przygotowanie wyborów).

 

Czym zatem jest Polska Racja Stanu?

Polska Racja Stanu – to wybór drogi rozwojowej w duchu przyjętych wartości podstawowych. Dlatego na powyższym chcę zakończyć swoje rozważania o PRS.

Obecnie, jeśli przedstawione ujęcie znajdzie uznanie, można rozpocząć proces przygotowania realizacji. Czyli budować zręby przyszłych instytucji życia społecznego pamiętając wszak, że do budowy bierze się rzeczy „stare i nowe”. Droga realizacji to ruch intronizacyjny.

 

W tym podsumowaniu w zasadzie brak jest odniesienia do religii – Kościoła Katolickiego. Dlaczego? Bo rolą religii jest bycie spoiwem społeczeństwa wyrażanym nie tylko poprzez akty prawa stanowionego, ale także poprzez wspólną celebrację społecznych obyczajów mających zakorzenienie w wartościach, których kultywatorem jest właśnie religia.

 

Cóż dodać na zakończenie?

Chyba to, że temat „wyczerpał mnie”. Nie jest bowiem tak, że wszystko było przygotowane i tylko to publikowałem. To było bieżące, sukcesywne dostosowywanie do pojawiających się uwag i zastrzeżeń, a przy zachowaniu spójności wszystkich elementów systemu.

Pozostało sporo tematów, które , jak wcześniej zakładałem, zostaną włączone do rozważań. Na pewno byłyby i będą przydatne dla tworzenia podstaw różnych instytucji. Nie są jednak konieczne w tej fazie – fazie określania , czym jest PRS.

 

Gospodarka, system opieki, system prawny, czy polityka zagraniczna – to nie jest Polska Racja Stanu, a działania w których ZAWSZE winno być odwołanie do PRS. Pragmatyzm nie może naruszać zasad; może pozwalać na odmienność interpretacji, ale nigdy działania nie mogą przeczyć bazowym wartościom na jakich oparta jest Polska Racja Stanu.

 

Być może w zakładce pojawią się jeszcze jakieś teksty uzupełniające, czy wyjaśniające. Warto zapewne też uporządkować treści, jednak uważam, że wypełniłem zobowiązanie. Żałuję, że nie pojawiały się teksty sugerujące inne umocowania dla PRS; także dyskusja była rachityczna. Odczuwam z tej racji pewne zażenowanie.

Cóż. Trudno się spodziewać innych reakcji, gdy strona patriotyczna jest słaba i słabo zorganizowana, a „stado dyżurnych”, zapewne opłacanych, przeciwników  liczne i wzajemnie się wspierające. Dziwne sojusze wskazują jakie można było obserwować wskazuję, że niewiele się zmieniło od czasów I RP; nasi wrogowie są silni i gotowi do zjednoczenia sił przeciwko Polsce. A Cywilizacja Polska jest na tyle odmienna, że ma i wokół,  niestety i wewnątrz, wyłącznie wrogów. Ta wrogość jest instytucjonalna – nie może pogodzić się z naszym odmiennym traktowaniem otoczenia.

Comments

  1. Moje podsumowanie.

    Miłość, piękno, dobro, prawda – to najwyższe wartości cywilizacyjne. To podstawa harmonii pomiędzy ludźmi wyrastająca z ich ludzkiej natury, w ich naturze zakorzeniona wraz ze światłem, czyli zdolnością samopoznania i poznawania rzeczywistości. Miłość rodzicielska (macierzyństwo) dotyczy nie tylko człowieka, pojawia się już u gadów (np. u samic aligatora, która jedyna z krokodyli troszczy się o swoje potomstwo), staje się normą u ptaków i ssaków. Miłość wyprzedza prawo, a realizuje się wraz z pięknem. Piękno to podstawa dobroci. Zdania …pięknie się zachowałeś, …pięknie uczyniłeś, to oceny estetyczno-etyczne. Z estetyki rodzi się etyka. Wspólnym ich korzeniem jest miłosierdzie, zrozumienie potrzeb, i empatia (sprawiedliwość). Dochodzenie do dobra – odkrywanie go – to początek mądrości, wartościowego nauczania, dobrego czyli prawdziwego mówienia. „Dobrze prawi” ten, kto dysponuje wiedzą o dobru i potrafi dobro osiągnąć. Z piękna i dobra wyrasta prawda, ale one wszystkie wywodzą się z miłości, która jest najbardziej pierwotna. Prawda prowadzi do prawa, kiedy nie jest jeszcze dobrze zinternalizowana. Zinternalizowana prawda, dobroć i miłość braterska/wzajemna jest pięknem – jest takim kształtem bytu jaki nadaje mu Bóg. Prawo ma nadawać kierunek ludzkiemu zachowaniu, ale nie zawsze się tak dzieje. Duchowość jurydyczna to regres od siły sprawczej miłości. Dobry obyczaj jest więcej warty niż dobre prawo, bo jest to prawo wyryte w ludzkim sercu, a nie na kamiennych tablicach (stella Hammurabiego).

    Poszukiwanie sojuszu pomiędzy pięknem a prawem – jest możliwe, ale to trudne zadanie – bo to odległy związek. Łatwiejszą do zrozumienia werbalizacją tej drogi jest szukanie piękna w ludzkim obyczaju, a następnie wprowadzanie piękna (empatii, miłości i miłosierdzia) do prawa. Taki sposób realizacji tego zadania jest warunkiem jego powodzenia. Dobroć (miłosierdzie) pełni tu swoją ważną rolę, czyniąc prawo dobrym. Odrzucenie tej funkcji dobroci, może przysporzyć wspólnocie ludzkiej tylko kłopotów. Nie ma czegoś takiego jak samolubne miłosierdzie, choć jest złe prawo.

    • Krzysztof Wojtas says:

      Jacku
      Nawet jeśli różnimy się w pewnym wyprowadzaniu zależności – to wydaje się, że był sens zrobienia tego opracowania – cyklu notek na temat Polskiej Racji Stanu i źródeł na jakich się ona opiera. Ferment został zrobiony. Jakie wyda owoce?
      Czas pokaże.
      Teraz widać, że poruszone zostały sprawy istotne, a wskazuje na to reakcja różnej maści zwolenników utrzemania obecnego stanu prowadzącego do upadku podstawowych więzi społecznych.
      To, na jakich zasadach prowadzona jest krytyka – jest sprawą wtórną.

      Ta praca, jak pisałem już dawno , musi być rozpisana na pokolenia. Nie da się szybko zmienić mentalności i sposobów analizy. Widać to i między nami. Ważne, aby o tym rozmawiać, aby wzajemnie się przekonywać i wzajemnie wzbogacać.

  2. Krzysztof Wojtas says:

    Bo ja wiem?
    Było parę nieprzygotowanych powstań, które tylko „upuściły krwi” narodowi – a zawsze największe straty są wśród jednostek najbardziej patriotycznych.
    Czy mamy to powtórzyć – bez wizji przyszłości?
    Tak jak w 89’tym. Mamy tego efekty.

    PS. A co Pan chce „gasić” i czym?

Wypowiedz się