11 lipca -70 lat od rzezi wołyńskiej

Zbliża się 70 rocznica Rzezi wołyńskiej. Pod tą nazwą kryją się wydarzenia, do jakich dochodziło od lutego 1943 do lutego 1944. Ukraińscy nacjonaliści dopuścili się w tym czasie zbrodni na polskiej mniejszości zamieszkującej istniejące do 1939 r. województwo wołyńskie. Szacuje się, że podczas zbrodniczych działań uskutecznianych przez ukraińskie bojówki mogło zginąć nawet 60 tysięcy Polaków oraz kilkanaście tysięcy osób reprezentujących inne narodowości.
Jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń związanych z rzezią wołyńską była tzw. krwawa niedziela. 11 lipca 1943 bojownicy UPA zaatakowali jednocześnie 99 miejscowości zamieszkiwanych przez Polaków. Ich mieszkańcom zablokowano drogę ewentualnej ucieczki i rozpoczęto przelew krwi. Ludność mordowano przy użyciu siekier, młotków, noży czy broni palnej.

Dla upamiętnienia tamtych wydarzeń, ostatni żyjący uczestnicy walk w obronie polskości i spadkobiercy poległych usiłują zorganizować uroczystości, aby oddać cześć ofiarom tamtego ludobójstwa i zachować w pamięci kolejnych pokoleń, fakty związane z tymi tragicznymi dla polskiego narodu czasami.

Niestety, z niezrozumiałych powodów naczelne władze naszego państwa i władze stolicy nie przejawiają wielkiego zainteresowania, by wesprzeć i oficjalnie uczestniczyć w tych obchodach. Rzekomo to wszystko ma być w celu podtrzymania dobrych stosunków polsko-ukraińskich.

Jednocześnie po drugiej strony granicy, na Ukrainie oddaje się hołd oprawcom z pod znaku UPA. Tam pisana jest inna historia tamtych dni. Młode pokolenie Ukraińców wychowywane jest w innej prawdzie.

Nie pozostawiajmy naszego młodego pokolenia w niewiedzy, tylko dlatego, że nasze władze przekładają dobrosąsiedzkie stosunki z Ukrainą ponad prawdę historyczną. Swego czasu prezydent USA i brytyjski premier wsparli Stalina w jego katyńskim kłamstwie.

Spójrzmy więc, jak przywódcy ukraińscy weryfikują minione lata.

 

Sotenny UPA został honorowym obywatelem Lwowa

 

11 maja w Lwowskiej Radzie Miejskiej z okazji 757-lecia miasta odbyło się uroczyste spotkanie władz miasta z honorowymi obywatelami Lwowa, dyplomatami, duchownymi. Mer Lwowa Andrij Sadowy wręczył kolejne tytuły “Honorowego obywatela miasta” za wybitne zasługi dla odrodzenia narodowego Ukrainy. Otrzymał go m.in. sotenny UPA Miroslav Symczycz. Tytuł “Lwowianina Roku” otrzymał znany kolekcjoner, filantrop i działacz […]

11 maja w Lwowskiej Radzie Miejskiej z okazji 757-lecia miasta odbyło się uroczyste spotkanie władz miasta z honorowymi obywatelami Lwowa, dyplomatami, duchownymi. Mer Lwowa Andrij Sadowy wręczył kolejne tytuły “Honorowego obywatela miasta” za wybitne zasługi dla odrodzenia narodowego Ukrainy. Otrzymał go m.in. sotenny UPA Miroslav Symczycz. Tytuł “Lwowianina Roku” otrzymał znany kolekcjoner, filantrop i działacz społeczny, współorganizator Instytutu Sztuki Ukraińskiej przy Towarzystwie Naukowym im. Tarasa Szewczenki Iwan Greczko.

Pełny tekst na: http://www.gazetaparlamentarna.pl

Jednocześnie w naszej prasie / ale tylko nielicznej /możemy wyczytać:”Monument upamiantniający ofiary mordu mieszkańców Ihrowicy na Podolu / Ukraina /dokonanego przez UPA został zdewastowany.Był to pomnik na zbiorowej mogile 92 polskich mieszkańcach, jednej z pierwszych zbiorowych morderstw, który był odsłonięty w 2008 roku”. Ktoś wcześniej usiłował zakryć słowo „zamordowanych”, a gdy się nie udało zniszył cały pomnik.