Konfrontacja globalna

 

KONFRONTACJA GLOBALNA

Prof. dr. hab. Włodzimierz Bojarski

 

Spojrzenie strategiczne

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że najnowsza historia nie skończyła się, nie przeminęła, ale trwa jeszcze dziś i będzie miała wpływ na nasze jutro.

Fałszywe jest mniemanie, że wiemy jak było i jak jest obecnie, ponieważ znamy z mediów niektóre wydarzenia. Wprawdzie widzieliśmy pojedyncze fotografie, ale nie filmy i nie znamy ich reżyserów. A historia ostatnich czterdziestu lat pełna jest dynamiki niezwykłych wydarzeń. Zafałszowane i niepełne informacje oraz emocje społeczne utrudniają uchwycenie właściwego znaczenia tych wydarzeń. Potrzeba dłuższej perspektywy czasowej i szerszego spojrzenia na świat, aby zauważyć związek pomiędzy różnymi, często odległymi zdarzeniami, uchwycić ich prawdziwy sens oraz wyodrębnić najważniejsze procesy. To pozwala rozpoznać główne, ukryte siły motoryczne tych procesów oraz podmioty sprawcze, działające również dziś.

Taka strategiczna analiza odsłania głębszy i bardziej prawdziwy obraz rzeczywistości. Pozwala uświadomić sobie, jak było i jak jest naprawdę oraz ułatwia poszukiwanie bardziej prawidłowych odpowiedzi na pytania: co trzeba robić dziś ?

 

Programik zminimalizowania Polski

Od wczesnych lat siedemdziesiątych ub. wieku Klub Rzymski (o orientacji masońskiej i globalistycznej) popularyzował pseudoteorie głoszące potrzebę zahamowania rozwoju społeczno-gospodarczego i zmniejszenia przeludnienia świata (głównie w krajach nierozwiniętych i zacofanych). Towarzyszyła temu swoista ideologia ekologiczna, uzasadniająca inicjowane działania. W nurcie tych prac Klubu z lat siedemdziesiątych, wskazywano m.in., że ludność Polski powinna zostać ograniczona do 15 milionów, do połowy należy zmniejszyć naszą produkcję przemysłową, zlikwidować 2 miliony drobnych gospodarstw rolnych i zalesić znaczną część kraju.

Ten katastrofalny, szokujący program-wizja wydawał się wówczas zupełnie nieprawdopodobny, irracjonalny i nie brany pod uwagę w kraju. Nie dostrzegano groźby potęgi zła stojącego za tym planem. Polscy naukowcy wskazywali przecież inne, rozwojowe wizje przyszłości kraju. Rządy pozornie się zmieniają i dopiero po latach widać, że program ten jest jednak realizowany konsekwentnie. – No i co ze „spiskową teorią dziejów” ?

 

Konfrontacja antykościoła z Kościołem

Polski Papież ks. Karol Wojtyła, jeszcze jako kardynał, w czasie podróży do USA w 1976 r. stwierdził z wielką jasnością: „Stoimy wobec największej, historycznej konfrontacji. Nie sądzę, aby szerokie koła amerykańskie, albo szerokie koła społeczności chrześcijańskiej zdawały sobie z tego w pełni sprawę. Stoimy obecnie w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem i antykościołem (…) ze wszystkimi konsekwencjami dla ludzkiej godności, indywidualnych praw, praw ludzkich i praw narodu”. W dalszych swoich wypowiedziach Papież przybliżył nam prawdę apokaliptyczną o ostatecznej walce szatana z Bogiem.

 

Faktycznie w ostatnich dekadach znacznie nasiliły się i poszerzyły prześladowania chrześcijan w świecie. Prasa o tym milczy, a jest tylko rwetes o ksenofobii i antysemityzmie. (To dowód – w czyich rękach znajdują się media światowe). Ponawiane są próby sprowokowania wielkiej wojny rosnącego w siłę islamu z chrześcijaństwem. Wzrasta liczba krajów (już ponad 70) w których wywołano krwawe prześladowania religijne; w niektórych za zabójstwo katolika wypłacana jest określona stawka pieniężna (przez kogo i z czyjej kieszeni ?). Siły szatańskie prowadzą światową akcję wzajemnego judzenia, prowokowania i siania nienawiści. W wyniku tych walk i prześladowań w ostatnich latach oddaje życie za wiarę około 170 tysięcy osób rocznie. 200 milionów chrześcijan jest brutalnie prześladowanych (żyje w lęku, opuszcza domy i staje się uciekinierami), a 350 milionów poddawanych jest różnym formom dyskryminacji.

 

Zasadnicza konfrontacja idei i sił ducha przekłada się również na liczne ukryte i jawne działania na wielu płaszczyznach. Dominujące wydają się w ostatnich dekadach oddziaływania gospodarcze i polityczne, którym towarzyszy agresywna, ateistyczna indoktrynacja i ideologia neoliberalna. Manipulacja medialna przesłania realną rzeczywistość, pozbawia społeczeństwa krytycyzmu i w wirtualnej hipnozie znieczula je na postępujące zniewolenie materialne i duchowe.

 

Antykościół w znacznym stopniu uosabiają rządcy tego świata: kapitaliści światowi, klub Bilderberg i różne tajne związki, iluminaci, masoneria, judaiści, a pośrednio – agendy ONZ i porozumienie krajów G-8. Rządcy światowi nie są związani z jednym konkretnym państwem, nie utożsamiają się z określoną władzą czy ustrojem i nie uznają żadnej władzy nad sobą. Kreują oni bez ograniczeń i dysponują międzynarodowym pieniądzem, który okazał się uniwersalnym, dynamicznym czynnikiem, wielkiej skuteczności. Integruje on światowy kapitał i rządców świata oraz pozwala im na wynajmowanie dla swoich celów wszystkich innych, uległych im sił i struktur organizacyjnych.

 

Rządy kapitału światowego

Swoje cele realizują za pośrednictwem istniejących organizacji globalnych, takich jak Bank Światowy, Światowa Organizacja Handlu, Światowa Organizacja Zdrowia i inne, dysponujące znacznym zakresem władzy. W realizacje globalistycznych, masońskich idei włączyły się również agendy ONZ; trzeba przypomnieć kolejne światowe konferencje ludnościowe (w istocie antyludnościowe) oraz działalność Światowej Organizacji Zdrowia, oskarżonej przez kraje rozwijające się m.in. o zaszczepienie u nich 800 tyś. dzieci wirusem HIV. Niestety, ONZ od dawna nie realizuje swojej podstawowej misji pokojowej i ulega presji globalistów i władców świata. Kolejne próby zreformowania tej instytucji, w interesie większości krajów, nie powiodły się.

 

Rządcy tego świata działają w szerokim zakresie za pośrednictwem finansowanych i kontrolowanych przez siebie globalnych i krajowych agencji informacyjno-propagandowych i medialnych, instytucji finansowych, ponadnarodowych korporacji produkcyjno-handlowych, fundacji, organizacji pozarządowych i wybranych ośrodków naukowych. Dotychczas obywają się bez tradycyjnych atrybutów władzy: bez stolicy, formalnych organów władzy i rządu światowego, środków militarnych, przedstawicielstw i specjalnych organów wykonawczych. Wydaje się jednak, że zmierzają do stworzenia jednego, ateistycznego i totalitarnego państwa światowego oraz swojego despotycznego rządu z organami zniewolenia i przymusu. Sytuację obecnego kryzysu starają się wykorzystać do dokonania dalszych kroków w tym kierunku.

 

Kapitaliści światowi w różnych krajach podsycają konflikty wewnętrzne, aby łatwiej zawłaszczyć najbardziej wartościowe obiekty i zasoby naturalne. Masoni inspirują hedonistyczny styl życia, demoralizację i działania antyludnościowe oraz niszczenie wartości religijnych i narodowych. Władcy światowi stopniowo poszerzają i przejmują rzeczywistą władzę gospodarczą i duchową w poszczególnych krajach, tak zacofanych, jak i rozwiniętych. Starają się kreować i podporządkować sobie miejscowe organy władzy, chociaż w znacznym stopniu działają także niezależnie, z pomocą rozwiniętych sieci agenturalnych, fundacji i licznych kolaborantów.

 

Neokolonializm

Od lat siedemdziesiątych ub. wieku wcześniejszy system zniewolenia kolonialnego został stopniowo zastąpiony przez rządców świata znacznie bardziej wyrafinowanym i zafałszowanym systemem neokolonialnym. Jest on wprowadzany szeroko również do krajów wyzwalających się z bloku sowieckiego. Formalne zasady tego systemu określa tzw. Konsensus Waszyngtoński narzucający warunki nieograniczonej, światowej konkurencji (otwarcie granic, prywatyzacja-wyprzedaż majątku państwowego, wolna konkurencja rynkowa, deregulacja, minimum państwa i swoboda kapitału zagranicznego, zmniejszenie wydatków publicznych). Te warunki szczególnie rygorystycznie stawiano krajom rozwijającym się, aby mogły uzyskać pomoc finansową i współpracę międzynarodową. (Przyjęła je również Polska w 1989 r.).W praktyce prowadzą one do pełnego zderzenia słabej gospodarki kraju rozwijającego się z potężną gospodarką międzynarodową i w rezultacie – do zniszczenia tego kraju i poddania go zniewoleniu globalistycznemu.

 

Obserwując wydarzenia w świecie, można zauważyć, że proces wprowadzania neokolonializmu i Konsensusu Waszyngtońskiego oraz zniewolenia poszczególnych krajów wspomagany jest, w razie potrzeby, kolejno coraz drastyczniejszymi środkami, takimi jak:

– różne formy „doradztwa” i „kształcenia” miejscowych działaczy,

-„pomoc gospodarcza” i kredyty międzynarodowe na budowę „nowoczesnego państwa i demokracji” (biurokracji), ale nie na modernizację produkcji;

– przekupstwo, naciski i szantaż,

– inspirowanie podziałów i konfliktów politycznych, etnicznych i wyznaniowych,

– kreowanie opozycji względem aktualnej władzy i wywołanie przewrotu lub rewolucji,

– zabójstwo szefa państwa i eliminacja niewygodnych przywódców,

– agresja zbrojna pod lada pretekstem i ustanowienie uległej władzy.

Nasza Ojczyzna w dawniejszej i nowszej historii doznała wielu wrogich, szczególnie bolesnych działań militarnych i innych, kontynuowanych z podanego powyżej, agresywnego repertuaru.

 

Pseudodemokracja

Wielki kapitał i biznes zdominował dziś władzę w bardzo wielu krajach świata, sponsorując partie polityczne, polityków i rządy dbające o jego interesy. Różne partie chrześcijańsko-demokratyczne, ludowe i socjaldemokratyczne dały się w większości skorumpować i oszukać ideologicznie. Porzuciły swoje tradycyjne programy socjalne i przyjęły fałszywe oczekiwanie, że poprawa warunków biznesu spowoduje wzrost zatrudnienia, płac i ogólnego dobrobytu. Faktycznie stały się partiami liberalnymi różnych odcieni. W efekcie w ostatnich dekadach nurt ludowy w polityce wielu krajów był w odwrocie, a z nim i rzeczywista demokracja. Wobec praw i wolności pieniądza kurczą się w praktyce prawa i wolności pracowników, obywateli i prawa człowieka. Rodzi się nowy, ideologiczny i polityczny totalitaryzm, a niektórzy mówią – neofaszyzm.

 

Kapitał umacniając swoją pozycję prowadzi celowo do destrukcji demokracji parlamentarnej, która staje się coraz bardziej fasadową. Odnosi się też wrogo do różnych form szerszej aktywności społecznej, politycznej i gospodarczej, takich jak np. ruch spółdzielczy, akcjonariaty pracy, banki społeczne (SKOKi), towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych itp. (Ponieważ bez demokracji gospodarczej prawdziwa demokracja polityczna nie może istnieć). W celu zapewnienia pokoju społecznego, w warunkach pogarszającej się sytuacji mas, rządcy światowi doskonalą techniki manipulacji medialnej i formowania społeczeństw bezmyślnych i bezkrytycznych. Służą temu światowe programy kształcenia szkolnego na możliwie najniższym poziomie z jednoczesną indoktrynacją laicką, kosmopolityczną i demoralizacją. Obok tego finansuje się różne programy antyludnościowe. W te wszystkie działania włącza się aktywnie także Unia Europejska.

 

Dobra nauka Papieży

       Przemocy kapitału nad pracą oraz zniewalaniu społeczeństw i krajów przez systemy finansowe od dawna sprzeciwiali się Papieże Kościoła Katolickiego. Ostrzegali i pouczali; Pius XI już w 1931 r. Papież Jan XXIII w 1961 r. pisał: „ Wolny handel zastąpiła przemoc gospodarcza, z żądzy zysku zrodziła się zaś nieokiełznana żądza władzy, a całe życie gospodarcze stało się straszliwie twarde, bezlitosne i okrutne. W wyniku tego nawet władze państwowe stanęły na usługi interesów bogaczy, a w ten sposób nagromadzone przez nich bogactwa zaczęły poniekąd rządzić wszystkimi narodami. „(Mater et magistra, cz.I rozdz.3).

     Podobnie pouczał polski Papież Jan Paweł II, dodatkowo zwracając uwagę w okresie naszej „transformacji” w 1991 r. : „Nie do przyjęcia jest stwierdzenie, jakoby po klęsce socjalizmu realnego kapitalizm pozostawał jedynym modelem organizacji gospodarczej”.(Centesimu annus, p.35 ). Jest to wyraźne wskazanie potrzeby kreowania sprawiedliwych rozwiązań ustrojowych „trzeciej drogi”.

Trzecia droga

       Po wojnie najbardziej znany model trzeciej drogi między kapitalizmem a komunizmem został wypracowany i zrealizowany w Niemieckiej Republice Federalnej. Jest to model społecznej gospodarki rynkowej. Przedsiębiorstwo w tej koncepcji jest jakby wspólnotą pracujących; pracownicy uczestniczą w zarządzaniu (związki zawodowe, rady zakładowe i rady nadzorcze) oraz w zyskach. Położono nacisk na rzeczywistą równość szans obywateli oraz równą wolność osobistą, zwracając uwagę na czynniki materialne, a nie tylko formalne. Zmierzano do zapewnienia każdemu wolności i odpowiedzialności w życiu gospodarczym, wspierając drobną i średnią przedsiębiorczość oraz stawiając tamę monopolizacji. Państwo rozbudowało instytucje i instrumenty prawne regulujące ten porządek, poszerzyło znacznie opiekę społeczną oraz wspierało finansowo w szerokim zakresie rozwój budownictwa mieszkaniowego

 

         Taka trzecia droga, realizowana jako społeczna gospodarka rynkowa wyrosła i ukształtowała się pod wpływem personalistycznej (chrześcijańskiej) wizji człowieka i społeczeństwa rozwijającego się w harmonii z ładem natury. Nawiązuje do rzymskiego pojęcia ordo, określającego powszechny porządek prawny, w ramach którego jednostki korzystają z pełnej swobody. Charakterystyczną cechą tej gospodarki była też tradycyjna, rodzinna własność kapitału przemysłowego i roztropny, długookresowy zarząd właścicielski. Podstawowymi wartościami ustrojowymi są tu niewątpliwie: poszanowanie porządku natury, wolność i rozwój osoby ludzkiej oraz solidaryzm społeczny. Podobne rozwiązania jak w Niemczech, ale dostosowane do krajowej struktury majątkowej, gospodarczej i tradycji, wprowadzone zostały w Austrii, Szwecji, Danii, Finlandii, a także w Holandii

 

Dość neokolonializmu !

Trzeba jednak zauważyć, że od kilku lat kraje Ameryki Południowej, doprowadzone wcześniej do bankructwa przez system kredytów i warunków Konsensusu Waszyngtońskiego, zerwały zdecydowanie z tym systemem oraz uzyskały już znaczący wzrost. Argentyna, Brazylia, Boliwia, Ekwador Nikaragua, Wenezuela, a nawet Kuba rozpoczęły zaawansowaną wzajemną współpracę na zasadach uczciwego handlu, oderwanego od fałszywych cen światowych. „Każdy kraj oferuje to, do czego produkcji jest najbardziej przygotowany, a w zamian otrzymuje to, czego najbardziej potrzebuje, niezależnie od globalnych cen rynkowych”. Skonsolidowane siły społeczne i mądrzy, narodowi politycy realizują prospołeczne, dynamiczne programy rozwojowe, w dużym stopniu zgodne z katolicką nauką społeczną. Ameryka Łacińska stworzyła własny model demokracji socjalnej, „trzeciej drogi”, inspirowany duchem współpracy, sprawiedliwości i rozwoju. Tą drogą w Europie poszła Islandia i próbują Węgry. Trzeba to poznawać, tego się uczyć i wprowadzać w życie.

 

Przed naciskami ideologii neoliberalnej i globalizmu obroniły się również w znacznej mierze kraje skandynawskie, od wielu lat zachowujące i modyfikujące swój model „gospodarki pośredniej” między kapitalizmem a komunizmem. Również Rosja nie poddała się globalizmowi, syjonizmowi i światowej masonerii. Własną linię rozwojową i ideową realizują dynamiczne kraje azjatyckie: Japonia, Chiny, Indonezja, Indie. Przejmują one stopniowo inicjatywy światowe.

 

Zawstydzeni ideologowie i tępi, zniewoleni politycy

Dziś, nawet bez światowego kryzysu, jest już powszechnie widoczne, że propagowana od lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia ideologia neoliberalna i narzucany wszystkim krajom Konsensus Waszyngtoński – to droga do zubożenia i zniewolenia całych społeczeństw, a nie do nowego świata ogólnego dobrobytu, jak obiecywano.

W Stanach Zjednoczonych wielu dawnych teoretyków i rzeczników neoliberalizmu i globalizmu dostrzegło rażące błędy i fatalne skutki tego kierunku i próbuje się od niego zdystansować. Wystarczy tu wymienić takie postacie jak Jeffrey D. Sachs, J. Stiglitz (z Banku Światowego, laureat nagrody Nobla), E. Mishan, J. Galbraith i D. Korten, a także prezydent Obama.

Jednak nasi politycy oraz rządcy Unii Europejskiej nie chcą nic o tym wiedzieć i pozostają ortodoksyjnymi neoliberałami. Dlatego nasz kraj jest nadal niszczony, a sama Unia Europejska spieszy ku upadkowi.

 

Nie dajmy się, mamy bowiem przed sobą, wypróbowaną jeszcze w okresie międzywojennym i sprawdzoną dziś w wielu krajach, dobrą trzecią drogę – społeczną gospodarkę rynkową, wyraźnie zapisaną w naszej konstytucji. Potrzebujemy tylko praworządnej władzy przestrzegającej konstytucji i służącej obywatelom, a nie sobie i globalistom. Nie chcemy nowego diabelskiego totalitaryzmu, jaki nam grozi. Państwo bez etyki i bez prawa staje się podobne do bandy zbójeckiej, co przypomniał niedawno Papież Benedykt XVI.

Włodzimierz Bojarski