Wyzysk i zniewolenie finansowe narodów

                                    

Włodzimierz Bojarski

 Wyzysk i zniewolenie finansowe narodów

Współczesny system finansowo-rozliczeniowy jest niezwykle rozbudowany, stosując wiele zróżnicowanych form pozyskania, pomnażania, rozliczania i oszczędzania środków finansowych i walorów pokrewnych. Ułatwia to i uelastycznia stosunki finansowe i rozliczenia, stwarzając jednocześnie szeroki, zafałszowany mechanizm nieuczciwości i wyzysku biedniejszych społeczeństw i państw. Na wady kapitalistycznego systemu finansowego wskazywali wnikliwie już w okresie międzywojennym katoliccy badacze i działacze (także w Polsce), a szczególnie z ośrodka kanadyjskiego bractwo Pielgrzymów św. Michała. Tę myśl przybliża nam obecnie wrocławskie czasopismo Michael, a także poznańskie wydawnictwo Wers.

Niewątpliwie najdonioślejszy głos krytyczny pod adresem systemów finansowo- gospodarczych, wzywający do ich naprawy, wyrażali kolejni papieże Kościoła Katolickiego. Już dawno, w 1931 r., przenikliwie oceniał i napiętnował istniejące systemy papież Pius Xl, pisząc w czasie wielkiego kryzysu: „Przede wszystkim uderzającym w naszych czasach zjawiskiem jest skupienie się nie tylko samych bogactw, ale także ogromnej potęgi i despotycznej władzy gospodarczej w rękach niewielu, którzy w dodatku często nawet nie są właścicielami lecz tylko stróżami i zarządcami kapitału, a którzy mimo to kierują nimwsposób samowolny. To ujarzmienie życia gospodarczego najgorszą przybiera postać w działalności tych ludzi, którzy jako stróże i kierownicy kapitału finansowego władają kredytem i rozdzielają go według swej woli (…) sam żywioł życia gospodarczego trzymająwswoich rękach, że nikt nie może wbrew ich woli oddychać.” (Quadragesimo anno p.105-106).

Również Papież Jan XXIII w 1961 r. potwierdził naukę Piusa XI stwierdzając; „ wolny handel zastąpiła przemoc gospodarcza, z żądzy zysku zrodziła się zaś nieokiełznana żądza władzy, a całe życie gospodarcze stało się straszliwie twarde, bezlitosne iokrutne. W wyniku tego nawet władze państwowe stanęły na usługi interesów bogaczy, a w ten sposób nagromadzone przez nich bogactwa zaczęły poniekąd rządzić wszystkimi narodami. „ (Mater et magistra, cz.I rozdz.3). Szkoda, że oceny tak ważnych problemów finansowych niepogłębia dziś i nie popularyzuje katolicka nauka społeczna.

W książce A. Kaźmierczaka (Polityka pieniężna w gospodarce rynkowej) oraz w filmikach internetowych (Money as Debet) wyjaśniono w jaki sposób wartość kredytów udzielanych przez system bankowy jest parokrotnie większa od aktualnie posiadanych przez banki realnych wartości kapitałowych (rezerw), na które składa się własny kapitał banków, lokaty klientów oraz inne walory. Ten „cudowny” mechanizm bankowego pomnażania pieniądza kredytowego, „kreowanego z niczego”, nie mieści się nam w głowie. Trudno uwierzyć, że prywatny bank pożycza to czego realnie nie ma, czego nikt wcześniej nie oszczędził i nie złożył w banku. Tak się jednak dzieje.

Państwowy system finansowy nie dokonuje emisji potrzebnej w kraju ilości pieniądza państwowego oraz państwowych środków rozliczeniowych i kredytowych, których emisja stanowi konstytucyjny monopol państwa i przychód publiczny. Pozostawia natomiast wolną rękę prywatnym bankom na kreowanie potrzebnego (przydatnego) w kraju pieniądza kredytowego i osiąganie z tego tytułu prywatnych znacznych dochodów. Szacuje się, że emisja państwowa obsługuje zaledwie około 20% wartości transakcji w pań­stwie, a resztę – kredyt banków komercyjnych. Powoduje to trwałą, systemową dominację prywatnego kapitału bankowego nad finansami publicznymi, pogłębianą w Polsce znacznym zadłużaniem państwa w obcych bankach.

Realnym pokryciem kredytu, udzielonego bez realnego pokrycia finansowego, staje się dopiero efekt nowej działalności gospodarczej, podjętej czy zainspirowanej przez kredytobiorcę. Tylko wówczas płatnicze środki kredytowe nie stanowią „pustego pieniądza” i taki kredyt działa nieco podobnie jak koncesja zobowiązująca do określonej, nowej (dodatkowej) działalności gospodarczej. Jednak znaczną część realnych korzyści z tej działalności zawłaszcza bank i ściąga je w formie zwrotu kredytu wraz z odsetkami, w postaci realnych już środków finansowych, chociaż takich środków nie pożyczył. Przykładowo, jeśli pożyczyłem na mieszkanie pewną kwotę na dziesięć czy dwadzieścia lat, to w sumie muszę oddać bankowi dwukrotnie lub nawet trzykrotnie tyle co pożyczyłem.

Ty Czytelniku możesz powiedzieć : “Ja szczęśliwie nie korzystam z pożyczek bankowych i nie opłacam bankom żadnego haraczu.” Jesteś jednak w błędzie i jest to najkosztowniejszy błąd w twoim życiu. Ponieważ lekkomyślne i nieżyczliwe nam władze państwowe zadłużyły się już za ciebie i za całe polskie społeczeństwo na kwotę ponad 500 mld zł i sama obsługa tego długu (bez spłaty) wymaga 43 mld zł. rocznie. Na każdego obywatela wypada do zapłacenia (z naszych podatków i danin) 1200 zł. rocznie, to jest kilka tysięcy zł. rocznie na rodzinę.

Ale na tym nie koniec, ponieważ wszyscy producenci, transportowcy, dystrybutorzy, dostawcy i sprzedawcy towarów i usług, z jakich korzystsz, dla swej działalności gospodarczej zaciągają również kredyty w bankach. Koszty tych kredytów doliczają oni do kosztów własnych i do cen, które opłacasz. Wysokość tego pośredniego haraczu dla banków, na wszystkich pośrednich ogniwach gospodarczych, wynosi w sumie, według badań M. Kennedy (Pieniądz wolny od inflacji i odsetek) w Niemczech od kilkunastu do 75 % ceny, zależnie od rodzaju produktu i usługi. Stanowi to kilkadziesiąt procent miesięcznie naszych wydatków, jest to więc prawdziwy, ogromny haracz.

Przedstawiony mechanizm wysysa więc znaczną część owoców pracy ponad 80 % społeczeństwa i systemowo transformuje ją do kilkunastu procent, a praktycznie tylko do kilku procent najbogatszych ludzi w kraju, głównych udziałowców kapitału i współwłaścicieli banków. W efekcie, w tym złodziejskim systemie, funkcjonującym już dobre sto lat, biedni stale względnie biednieją, a bogaci bezwzględnie stale się bogacą.

Ponieważ zamożni wydają w kraju tylko część tego, co w tym systemie uzyskują, to całkowita wartość nabywanych w kraju towarów i usług (to jest krajowa siła nabywcza) jest stale mniejsza od sumarycznej wartości (cen) wytworzonych towarów i usług (krajowej podaży). Trwa więc dodatkowe zmaganie o eksport tej nadwyżki, ale jej częściowe pozostawanie i gromadzenie w kraju wywołuje znane od lat w gospodarce okresowe zapaście i kryzysy ekonomiczne. Nie można jednak i wówczas mówić uczciwie o żadnej nadprodukcji, gdyż zazwyczaj jest na nią zapotrzebowanie w kraju, ale społeczeństwo zostało zubożone i nie ma środków na jej zakup.

W przedstawionym mechanizmie finansowym następuje również stałe wysysanie dochodu i wartości z krajów biedniejszych do bogatszych, a głównie do najbogatszych. Towarzyszy temu narastające zadłużenie krajów uboższych w bankach najbogatszych krajów świata. Ale zniewolenie ze strony wielkiego kapitału sięga jeszcze dalej – w politykę. Zdarzają się przypadki, że bank obsługujący bardzo dobre przedsiębiorstwo odmawia mu nagle dalszego kredytowania i doprowadza je do upadku (aby ktoś inny tanio je kupił, lub aby zniszczyć jego konkurencję w stosunku do innych). Podobnie wrogie działania obcego kapitału podejmowane są często w stosunku do całego państwa, jego interesu i zamierzeń. Oto jeden z wielu przykładów: Niedawno minister skarbu oświadczył w Sejmie, że znacznie zaawansowana budowa naszej nowoczesnej elektrowni węglowej w Ostrołęce została wstrzymana, ponieważ międzynarodowe instytucje finansowe nie są zainteresowane udzieleniem kredytu na jej budowę.

Faktycznie władze wielu krajów są zdominowane przez wielki kapitał międzynarodowy i czują się zmuszone uwzględniać i realizować narzucane im, obce interesy. Na tym polega współczesny neokolonializm. Dawny system kolonialny wymagał militarnego podboju i okupacji kraju, a uzależnienie finansowe odgrywało wtórną, dopełniającą rolę. Natomiast współczesny system neokolonialny, zastąpił inwazję obcych wojsk, inwazją obcych systemów finansowych i kapitałów, a obce siły militarne i inspiracje rewolucyjne stanowią środki dodatkowi i uzupełniające – w razie potrzeby. Taki właśnie układ stosunków i zniewalający system finansowy mamy od dwudziestu lat w kraju.

Zdumiewa, jak jasno tę sytuację widzieli, rozumieli i o niej mówili już dawno, w 1931 i 1961 r. nasi Papieże. A my, młodsi, tyle lat o tym nic nie wiedzieliśmy i nic nie rozumieliśmy ! Od dwudziestu lat wszędzie tyle krzyku o ekonomii, jak o królowej nauk, a tak jasna i prosta katolicka nauka społeczna jest spychana na margines, czy do lamusa. I jakże blado i fałszywie przy podanych powyżej wypowiedziach papieskich wypada oficjalna, laicka, “poprawna politycznie” nauka uniwersytecka, która milczy na wskazany temat i nie wyjaśnia fałszu i mechanizmu krzywd dokonywanych przez systemy kredytowe. Mówi się jedynie trochę o lichwie procentowej, ale to tylko część prawdy. Dziś, po latach największego kryzysu światowego nauka ta nawet nie próbuje wyjaśnić jego przyczyn, nie pyta kto zawinił, nie szuka błędów i nie postuluje poprawy. Niestety, dotychczasowe działania antykryzysowe w świecie, o charakterze ustrojowo-finansowym, nie wskazują na wysiłki zmierzające do zasadniczej przebudowy systemów finansowych i naprawy ich złodziejskich mechanizmów.

Ożywiają się na szczęście niektórzy uczeni i ośrodki badawcze oraz rodzi się “nowa ekonomia społeczna”, podejmowana szerzej przez młode pokolenie. Czas powrócić do zdrowych zasad etyki, sprawiedliwości i solidarności oraz katolickiej nauki społecznej. Nawet Klub Rzymski w swojej “Deklaracji Amsterdamskiej” z 2009 r. wzywa: Systemy finansowe trzeba przekształcić w instrument promowania etycznego, wyrównanego i trwałego rozwoju świata. Dlatego transakcje wewnątrz sektorowe [spekulacje i manipulacje finansowe] trzeba uznać za przejaw przestępczości zorganizowanej.” Wiosną 2011 r. uczeni szwajcarscy zwrócili się z apelem do uczonych świata o uczciwe i odpowiedzialne prowadzenie badań i nauczanie, dla lepszego służenia dobru wspólnemu. A jest co badać, ponieważ przedstawiony powyżej w uproszczeniu, złodziejski mechanizm kredytu pieniężnego nie wyczerpuje jeszcze szerszego problemu krętactwa i nieuczciwości związanych ze spekulacjami wtórnymi papierami finansowymi. Jednak w przedstawianym tu, skrótowym opisie ten złożony problem musimy pominąć.

Na koniec trzeba zauważyć, że nie wszystkie kraje świata poddały się opisanemu systemowi zniewolenia finansowego i w znacznym zakresie posiadają własne, krajowe i suwerenne systemy finansowe, bez obcego wyzysku. Można wskazać tu na Rosję, Chiny, Japonię, Indie, a także na Brazylię i niektóre inne. W zasadzie, taki system był i u nas w okresie PRL. Obok tego obserwujemy, jak w niektórych krajach Trzeciego Świata trwają dziś walki i rewolucje o nowe opanowanie ich i zniewolenie przez kapitał światowy. Natomiast z drugiej strony budzi nadzieje biedniejszej części świata rosnący ruch sprzeciwu przed obcym kapitałem, wyzyskiem i zniewoleniem. Tak się dzieje w bliskich nam Węgrzech, w Islandii oraz w licznych, katolickich krajach Ameryki Południowej. Wzajemna solidarność i pomoc tych krajów w walce z obcym wyzyskiem powinna stać się dobrym przykładem dla nas i innych narodów Europy Środkowej i świata. Być może, jest to główny warunek przezwyciężenia obecnego światowego kryzysu i uniknięcia kolejnej wojny światowej.

Włodzimierz Bojarski