Bank oskarżony.Prokuratura nic nie widzi.

WOJCIECH SAWICKI                                                                                              10 wrzesień 2012 r.

www.sawicki.cc/kredyty

ul. Hermana 3 m 92, 09-400 Płock. PL

e-mail: w.sawicki@op.pl, Tel. 601 36 18 61

 

 

Do Sądu Rejonowego dla m. st. W-wy

III Wydział Karny, Sekcja Postępowania Przygotowawczego

00-517 Warszawa, ul. Marszałkowska 82

 

Sygnatura akt: III KP 1002/12

Termin: 18 września 2012 r. o godz. 12:00 sala 115

 

Pismo procesowe

Dotyczące sprawy zażalenia na odmowę wszczęcia śledztwa
dot. Sprawy 1.Ds.390/12 Prokuratury Rejonowej Warszawa Ochota,
dotyczącej złożonego zawiadomienia o podejrzeniu przestępstwa przez Banki
poprzez oszustwo w kredytach i łamanie Ustawy o Kredycie Konsumenckim,
oraz przez niedopełnianie obowiązków przez Małgorzatę Krasnodębską-Tomkel,
Prezesa UOKiK i jej działanie na szkodę kredytobiorców i Kraju.

 

- List przesyłam w 2 egzemplarzach, a jego kopię do Prokuratury Rejonowej W-wa Ochota -

 

   Oszustwo oraz naruszanie przepisów Ustawy o Kredycie Konsumenckim z 2011 r, czyli łamanie prawa, w reklamach, ofertach i umowach kredytowych jest ewidentne i fakt ten jest niepodważalny.

   Natomiast Prokuratura Rejonowa W-wa Ochota odmówiła wszczęcia śledztwa, a na złożone zażalenie do Prokuratora Generalnego otrzymałem stanowisko, że opisana sytuacja „nie zawiera znamion czynu zabronionego” i że moje „zarzuty są bezpodstawne”.

   I jak rozumiem, zadaniem Sądu jest rozstrzygnąć kto ma rację i w wypadku orzeczenia na moją
i społeczeństwa korzyść, przyczynić się do likwidacji bezprawia i do normalizacji życia w Polsce, jak
i do uzdrowienia Prokuratury. Bo w moim przekonaniu, to co Prokuratorzy napisali w pierwszym
i drugim uzasadnieniu, to albo żart albo dowód korupcji z bankami reprezentowanymi przez UOKiK.

   Bo mamy fałsz naruszający Art. 138c Kodeksu Wykroczeń i Art. 12 Ustawy o Cenach z jednej strony, a z drugiej mamy nie wypełnianie norm określonych Ustawą, co jest łamaniem prawa.

   Dowód przedstawiam na podstawie aktualnej oferty banku PKO bp, ale z całą stanowczością podkreślam, że dotyczy to wszystkich banków i wszystkich kredytów i tego dowodu proszę nie traktować jako dowodu oskarżenia przeciwko PKO bp, tylko przeciwko całej sytuacji, za którą winę ponosi UOKiK. Te dane charakteryzujące kredyt podawane są według bardzo szczegółowego „Formularza Informacyjnego” obowiązującego wg Ustawy i są jednolite dla wszystkich banków, tym samym przedstawiony dowód bezprawia, jednolicie dotyczy wszystkich. Poniżej fotografia fragmentu z ulotki, w której dane są powtórzeniem parametrów kredytu z „Formularza” będącego załącznikiem do umowy i stanowią dowód oszustwa i łamania Ustawy. (Oryginał ulotki w załączeniu).

                       

 

   Według definicji podanej w Ustawie (art.   5, pkt. 8):

‘’całkowita   kwota do zapłaty’’, jest   sumą „całkowitej kwoty kredytu” i   jego „całkowitego kosztu”.

W   podanym przykładzie dane liczbowe wyglądają następująco:

22.750 zł = 15.000 zł + 10.354 zł

Ten   błąd rachunkowy zauważy każdy, ale Prokurator nie widzi,
a to jest pierwsze naruszanie prawa   przez banki, występujące we wszystkich ofertach i umowach.

 

Tu mógłbym zakończyć ten list, bo to już wystarcza, ale jest jeszcze dalej …

   Ten błąd rachunkowy, czyli oszustwo,   wynika z błędnego, oszukańczego określenia „całkowitej kwoty kredytu”, bo nie jest to fałszywe deklarowane 15.000   zł, tylko to kwota pomniejszona o koszty.

a to jest drugie naruszanie prawa,   występujące we wszystkich ofertach i umowach,
którego Prokurator nie widzi.

Niektóre banki (w tym PKO bp w poprzedniej ofercie) prawidłowo   arytmetycznie podają tą sumę, ale jest ona wtedy fałszywa, bo te koszty są   podwojone, bo występują podwójnie, raz w kredycie raz w jego kosztach”.
I w tej   sytuacji, nie ma w Polsce reklamy, oferty czy umowy kredytowej, która by nie   łamała prawa.

 

 

   Do tego błędu pojęciowego dochodzi   przekręt samego zapisu mający charakter oszustwa czy matactwa. Bo ze   sformułowania tej oferty wcale nie wynika, że koszty są potrącane z wypłaty.

a to trzecie naruszenie prawa,   występujące we wszystkich ofertach i umowach
którego Prokurator nie widzi.

 

 

Wyjaśniam to   wszystko:

   Całkowita kwota kredytu nie   obejmuje kwot do zapłaty kosztów. Te kwoty są po prostu kosztem kredytu”.   Tak to dokładnie wynika z Dyrektywy Europejskiej i   wydanych ostatnio do niej Wytycznych, ale Dyrektywę na język polski UOKiK   przeniósł „niezbyt dokładnie” i w polskiej praktyce bankowej „całkowita kwota kredytu” to kredyt wraz z tymi kosztami, czyli kwota kredytowana, od której   naliczane są odsetki, a to przecież zupełnie różne pojęcia. A prowadzi to   właśnie do tego fałszu i powszechnego łamania prawa – oszukaństwa oraz do   naruszania Ustawy.

a to jest czwarte naruszanie prawa,   mające miejsce we wszystkich ofertach i umowach
którego Prokurator nie widzi, a   obciąża to całkowicie UOKiK

 

   Małgorzata Krasnodębska-TomkelPrezes   UOKiK   nie dość, że nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, czego dowodem jest   doprowadzenie i utrzymywanie tej krytycznej sytuacji (odmawia korekty   Ustawy), to jeszcze odmawia też uzupełnienia   Ustawy o przypisy prospołeczne, zapobiegające fałszowi i lichwie, czemu Komisja Europejska się nie   sprzeciwia (co mi napisano). W sumie mamy daleko większe nieporozumienie   prawne niż w problemie Amber Gold i zupełną kompromitacją Kraju, że takie   bezprawie, prowadzące jednocześnie do lichwy istnieje.

a to jest piąte naruszanie prawa,   którego Prokurator nie widzi

Dokumentację tej kompromitującej   korespondencji z UOKiK i moich opracowań dowodowych że jest źle, dostarczę   zainteresowanym. A Prokuraturę i Wszystkich proszę by przestali wierzyć   UOKiK-owi.

 

 

   Załącznikiem do tego pisma niech będzie LIST OTWARTY Nr 3, który znacznie szerzej wyjaśnia problem i pokazuje, że to wszystko ma znacznie szerszy aspekt niż tyko Sawicki – Prokuratura.

   I stanowisko Prokuratury jest też pięknym potwierdzeniem mojej szeroko dowodzonej w tym Liście Otwartym tezy, że mamy kompletną degenerację społeczeństwa i to na wszystkich szczeblach, również tych decyzyjnych, bo fałsz to normalka, a łamanie prawa to nic takiego.

   Mamy powszechny fałsz w ofertach kredytowych, mamy powszechne łamanie prawa, mamy powszechne oszustwo i naciąganie kredytobiorców na nienależne koszty, co prowadzi go grabieży Polaków. I można łatwo wykazać, że łączny dochód banków z kredytów, oparty na łamaniu prawa,
jest stukrotnie wyższy niż wielkość depozytów złożonych przez klientów w Amber Gold. Zrozumiane staje się dlaczego Prokuratura pisze, że to wszystko „nie zawiera znamion czynu zabronionego”, bo to po prostu przekracza jej wyobraźnię, wydaje się nieprawdopodobne i paraliżuje. Ale to fakt prawdziwy, tylko że podjęcie działań prokuratorskich byłoby wystąpieniem przeciwko administracji rządowej, która to przecież akceptuje, no i bankom, które przecież rządzą światem. Może i dla tego decyzja nie wiedzącej co robić Prokuratury poprzedzona była aż dziewięcioma pismami prokuratorskimi w tej sprawie o treści: „przesyłam do dalszego procedowania”. Boże, co się w tym Kraju dzieje.

   Więc proszę Sąd, by w interesie Narodu oświecił Prokuraturę. I kompromitacją kraju jest to,
że ta sprawa ma miejsce w Sądzie i że trzeba tak upominać się i normalność i likwidację bezprawia.

                                                                                                                       Wojciech Sawicki

 

W załączeniu:

Oryginał ulotki

List Otwarty Nr 3

Do wiadomości – Premier, NIK, Minister Finansów, Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny, CBA.
jako uzupełnienie listu otwartego z 21.VIII.2012 r. A „hamulcowych” w tych instytucjach proszę o mądrość
i zgodę na to, by odpowiedzialni decydenci o tym wszystkim usłyszeli i powtórnie proszę o podanie w formie oświadczenia, że to co mi napisaliście i w co trudno uwierzyć, jest stanowiskiem Kierownictwa.

WOJCIECH SAWICKI                                                                                            10 wrzesień 2012 r.

 

 

 

 

Kancelaria Premiera RM,

NIK,

Minister Sprawiedliwości,

Minister Finansów,

Prokurator Generalny,

CBA, CBŚ, ABW,

Marszałek Sejmu i Kluby Poselskie,

Rzecznik Praw Obywatelskich,

Federacja Konsumentów,

Media,

oraz do wiadomości Kancelaria Prezydenta

i znajomi

 

   -To nie jest skarga obywatelska, której jak pisze „specjalista” w NIK, się nie załatwia.

   – To nie jest list chybiony, jak napisano mi z Ministerstwa Finansów, że to nie nasza sprawa,
bo odpowiada za to Premier.

   – To nie jest widzimisię Sawickiego, gdzie pewna Miss z Kancelarii zdecydowała, że Premier nie jest tu właściwy.

   – Ale to problem wagi państwowej, bo:

nie   ma w Polsce reklamy, oferty czy umowy kredytowej, która by nie łamała   prawa.
I co gorsze, to łamanie prawa stało się koniecznością i prawem, bo inaczej   nie można.

   I żyjemy w kraju, w którym fałsz stał się standardem, a łamanie prawa jest legalnie tolerowane i urzędowo akceptowane. I czy można mieć zaufanie do takiego rządu
i szacunek dla Premiera, jak i do Posłów, którzy tego nie widzą i nie reagują?

   Załączone pismo jest jednocześnie listem problemowym, kierowanym do ścisłego kierownictwa,
do decydentów, by na to zwrócili uwagę, a jest to kompromitacją Kraju i Was samych. Proszę zatem „hamulcowych” o nie wstrzymywanie tego, bo tak jak i sprawa Amber Gold, wcześniej czy później stanie się to powszechnym skandalem i Wy będziecie za to współodpowiedzialni. Nie było by np. tej ostatniej afery w ogóle, gdyby dopuszczono mnie do spotkania z Panią Prezes UOKiK, na którym chciałem pokazać szereg dokumentów, a w odmowie pisano mi tylko, że parabanki są pod całkowitą kontrolą i podlegają przepisom Ustawy kredytowej, co jest absurdem. A banki pozostają pod nadzorem, ale tylko w zakresie ich stabilności, co i tak teraz zawiodło.

   Wracając do bezprawia kredytowego, to chyba lepiej gdyby porządek wprowadzony został
z inicjatywy „odgórnej” i wcześniej, zanim będzie burza. Przecież poza samym problemem nieprzestrzegania prawa, to problem społeczny – skandalicznej grabieży Polaków, wynikającej z ich niewiedzy i niestety jeszcze zaufania do Państwa, że wszystko w kraju jest prawidłowe.

   A media proszę po raz kolejny o pomoc. Wiem, że jesteście powiązani z Bankami, ale są pewne granice uczciwości i zaledwie kilka Redakcji na ten temat zwróciło uwagę (Tylko Polska i Najwyższy Czas – ostatni numer 37 – polecam). Czy naprawdę fałsz i bezprawie, szczególnie to w kredytach, jest w świadomości ludzi i Waszej, taką normą i prawem, że nie wypada i nie ma siły by to podważać, a Federacja Konsumentów tylko pisze, że moje uwagi weźmie pod uwagę i że nic innego nie może zrobić. Bo czy banki, dla których ta sytuacja jest źródłem dochodów (16 miliardów zł. zysków rocznie), są przeciwnikiem, nie do pokonania ze względu na swoje bogactwo i układy.

   Boże, co się z tą Polską dzieje! Administracja i społeczeństwo to tolerują!

W załączeniu pismo procesowe wykładające problem, może też i jako zaproszenie
w charakterze świadka, na tą bezsensowną, ośmieszającą polską rzeczywistość sprawę. Wymieniony List Otwarty jak i poprzednie opracowania, są w Państwa posiadaniu. W każdej chwili prześlę je mailowo.

                                                                                                                           Wojciech Sawicki