Władza zabiera działki

Pozdrawiam i załączam wierszyk dotyczący tematu poruszonego w ostatni poniedziałek na spotkaniu KIP.

Rudolf Jaworek

DZIAŁKOWICZE

Korzystając z olbrzymiego zainteresowania społeczeństwa rozgrywkami piłki nożnej w ramach Euro 2012 rząd przygotował projekt ustawy odbierającej ludziom działki, w które starsze pokolenie inwestowało przez całe życie, a obecnie, na starość, odstępując swe mieszkania w mieście, spędzają tam swe dni starości. Uczestniczyłem w spotkaniu Klubu Inteligencji Polskiej.

Uczestnicy spotkania nie kryli oburzenia wobec tak haniebnych działań rządu, podyktowanych chęcią wzbogacenia bogatych a zubożenia biednych. Pod wpływem tych nastrojów piszę wierszyk:

Mamo, Tato, już dorosłem!

I chcę żenić się na wiosnę!

Od kilku lat szukam pracy,

Jak inni, młodzi Polacy;

W dodatku nie mam mieszkania!

To jest nie do uzyskania,

Tylko dla milionerów,

Nie dla tych, jak ja, frajerów,

Co to niczego nie kradnie,

I żyje jak wy – przykładnie.

—— . ——

Nie martw się synu kochany,

Wszak w tym mieście „działkę” mamy;

Zaś na działce jest altanka,

Ptaszki ćwierkają od ranka,

W koło drzewa owocowe,

Kwitną kwiaty kolorowe,

Uprawiane są warzywa,

Każde z nich w kuchni się przyda;

Będziemy tam żyć z twą mamą,

A ty żyj tu z ukochaną;

Oddamy wam to mieszkanie!

W altance jest nasze spanie!

Bo my z mamą zamieszkamy

Na działce! -bo ją kochamy.

Cieszą oko warzyw grządki,

I wiejskiej pracy warunki;

Tam mamy świetne powietrze!

(W mieście się oddychać nie chce).

—– . —–

Rodzice tak postanowili,

Mieszkają tam od tej chwili;

My młodzi mamy już dzieci,

I tak czas szczęśliwie leci;

Aż nagle, w naszej stolicy,

Zjawili się rozbójnicy!

Przejęli nad krajem rządy,

Wojsko, policję i sądy.

W d..ie maja społeczeństwo,

Ich dewizą: pieniądz, chciejstwo.

Sprzedali przemysł i stocznie,

Rząd zapewnił, że nie spocznie,

Do czasu, aż kraj ten złupi…

(Jak jest widzi nawet głupi);

Przejął informację, banki,

„Swoim” dał pałace, zamki,

Potem wziął się za szpitale:

(Chorzy? – niepotrzebni wcale!)

Oszczędza na emerytach

By mieć dla tych u koryta,

A że wciąż miał forsy mało,

Zło nad dobrem zwyciężało,

Zabrał się dla tych bezbronnych:

Rodziców, dziadków, bezdomnych,

Wegetujących na działkach

Nie mających konta w bankach;

Tych, których zieleń zachwyca,

W przyrodzie widzą sens życia,

I metodą stalinowców

Zabrał co mają – działkowcom;

Ich działki im rząd odbiera!

A niech go jasna cholera!

I pomyśleć, że władza wykorzystała Trybunał Konstytucyjny do walki z działkowiczami. Swego czasu chciał to zrobić Kaczyński, ale nie zdążył, a teraz bedzie uczestniczył w tej bezkarności.Może wreszcie będzie zrozumienie, skąd przychodzi to zło.