Chamska wypowiedź.

Szanowna Redakcjo.

Ten cyrk, jaki widzieliśmy w sejmie uchwalającym ustawę o emeryturach i chamskie wystąpienie Palikota pobudziły mnie do napisania załączonego wierszyka

Rudolf Jaworek

CHAMSKA WYPOWIEDŹ W SEJMIE.

Wczoraj, 11.05. 2012 Sejm przegłosował haniebną ustawę o podniesieniu wieku emerytalnego, wbrew negatywnej opinii całego nieomal społeczeństwa. W debacie, członkowie popierającego ustawę Ruchu Palikota wykrzykiwali obraźliwe słowa wobec posłów broniących praw pracowniczych. Przywódca grupy, którą swego czasu L. Muller nazwał „naćpaną hołotą” poseł Palikot dopuścił się wyjątkowo podłych sformułowań pod adresem prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Wierszyk odnosi się do tego wydarzenia.

Ja, człowiek bywały w świecie,

Spotykałem ludzkie śmiecie;

W Afryce, w plemieniu Ibo

Popijając z wodzem piwo,

Ów powiedział w zaufaniu

O pewnym plemienia draniu,

Że pysk miał niewyparzony,

Za co został powieszony.

W Indonezji, wyspa Jawa,

Co pewnie na żart zakrawa,

Gościła Europejczyka;

Dziś ten gość gdzieś w rowie zdycha,

Bo obraził Jawy bóstwa

Mówiąc wszem, że to oszustwa.

Byłem też na Manhattanie

Gdzie żyją bogaci dranie;

Tacy, co im wszystko wolno,

Co szerzą na świecie „porno”;

Pełno wśród tych drani chamstwa,

(Wynik braku chrześcijaństwa);

Lecz nawet wśród tej hołoty

Przestrzegane są trzy cnoty:

Pieniądz, kumpel, i rodzina;

Naruszysz je – już cię nie ma.

We Francji, gdy ktoś zagości

Naraża się na sprośności;

Lecz, że są w pewnych granicach,

Świat kultury się zachwyca.

Zdarza się, że brzydkie słowa

Zawiera francuska mowa,

Lecz gdy użyte w nawiasie,

Nikt w sejmie ich nie czepia się.

W polskim sejmie jest inaczej:

Słowa mają wiele znaczeń:

Patriota, zdrajca, złodziej,

Slyszy się z trybun na co dzień;

Gdy używane z umiarem

Są żywej dysputy smarem.

Kłótnie są, w pewnych granicach;

Gawiedź nimi się zachwyca,

Lecz czasem się w sejmie zdarza,

Że poseł, posła obraża;

Łamie granice etyki

Lecz unika bijatyki;

Wszystko na pewnym poziomie;

Polak „zachować się” umie.

Lecz ostatnio w naszym sejmie

Poseł zachował się wrednie:

Z mównicy wygłosił słowa

Wolne od rozumu zdrowia!

Zasmrodził nimi powietrze…

Nikt mu ręki podać nie chce,

Bo rzadko się w życiu zdarza

Spotkać takiego gówniarza!

Palikot gość nosi imię;

Do TVN przyniósł świnię,

Ma koszulkę, że jest „gejem”,

Skąd majątek? Był złodziejem?

Dziś osiąga szczyty chamstwa,

Narodu swego zaprzaństwa,,

Zboczony facet do reszty…

I co taki w sejmie „pieprzy”!?

On nie potrafi żyć godnie!

Śmierdzi jakby zrobił w spodnie!

To żywy obraz „psychola”!

Że poseł? To ludu wola.

Rudolf Jaworek